Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Zawsze mieszkałyśmy w zamku – Shirley Jackson

 

Recenzja książka Zawsze mieszkałyśmy w zamku - Shirley Jackson

Zawsze mieszkałyśmy w zamku
Shirley Jackson

Ostatnimi czasy zaważyłam, że staje się coraz bardziej otwarta na książki z innego gatunku niż kryminał czy sensacja. Czytam więcej poradników, powieści obyczajowych, a od czasu do czasu nawet coś z fantasy. Tym razem w moje ręce trafiła niesamowita powieść gotycka „Zawsze mieszkałyśmy w zamku” Shirley Jackson. Autorka urodziła się w 1916 w San Francisco, zmarła w 1965 w North Bennington. Kobieta po studiach przeprowadziła się do Nowego Jorku i wtedy to zaczęła publikować swoje pierwsze artykuły i opowiadania, następnie powieści. Jej twórczość była szeroka: eseje, powieści grozy, obyczajowe oraz bajki dla dzieci. Jej najbardziej znanymi książkami są „Nawiedzony dom na wzgórzu” oraz recenzowana „Zawsze mieszkałyśmy w zamku”, która została zekranizowana, a premiera filmu została zaplanowana na 2018 rok. Jako, że zawsze preferuję sięgnąć po książkę, a dopiero później skonfrontować ją z filmem postanowiłam zabrać się z lekturę.

Sama okładka wskazuje już na to, że będziemy mieli do czynienia z powieścią grozy: dziewczynka ubrana na czarno z demonicznym kotem u swego boku, a w tle stare, wydawałoby się opuszczone zamczysko. I taka jest trochę prawda. Przed laty w posiadłości żyła rodzina składająca się z 7 osób, jednak z powodu pewnego tragicznego zdarzenia zostaje ich tylko troje. Mary Kathetrien, jej siostra Constance oraz schorowany wuj Julian. Ich życie nie jest łatwe cały czas, są na językach miejscowej społeczności, która w pewnej chwili zaczyna zachowywać się wręcz makabrycznie. Rodzina jednak trzyma się razem, młodsza siostra wspiera starsza, stara się robić wszystko żeby uchronić Constance przed natarczywością otaczającego je świata oraz wrogością okolicznych mieszkańców. Wszystko wydaje się być pod mniejszą lub większą kontrolą do chwili, kiedy to w odwiedziny przybywa dawno niewidziany kuzyn Charles. Czy będzie to początek końca ich w miarę spokojnego życia?

Książka niby niepozorna, krótka – do przeczytania dosłownie na raz, jednym tchem, jednak mocno wpadająca w pamięć. To wszystko za sprawą bohaterów, którzy są dość schizofreniczni, kreujący swój świat. Najmłodsza bohaterka Merricat, jest najodważniejsza i najsilniejsza psychicznie z całej trójki, jako jedyna ma odwagę wyjść poza bramy posiadłości do miasteczka położonego nieopodal, aby zrobić zakupy, czy załatwić bieżące sprawunki. Wszystko to dzięki wyobraźni, która pozwala jej przetrwać. W swojej głowie tworzy przerażające wizje, w których uśmierca wszystkich otaczających ją ludzi, sprawia że znikają albo że ona spokojnie żyje sobie na księżycu. Do tego jej towarzysz Jonasz – kot który zdaje się, że ma jakieś nadprzyrodzone zdolności, gdyż doskonale rozumie, co się do niego mówi, a niekiedy zachowuje się tak jakby wiedział co się wokoło dzieje. Następnie Constance, starsza z sióstr posądzana o straszliwy czyn, wzorowa pani domu, żyjąca według swoich zasad i grafiku od którego nie uznaje nawet najmniejszych odchyleń. Kobieta stworzyła sobie swoją własną enklawę spokoju, z której to, nie wychyla się nawet na chwilę. Wuj Julian – schorowany staruszek ale zarazem niezły manipulant, tak potrafi sterować dziewczynami, aby zawsze robiły to czego on akurat potrzebuje. I wreszcie kuzyn Charles – szuja bagienna jakich mało! Wprowadza się do domu rodzinnego Blackwoodów, aby zapanować nad Connie, pozbyć się Mary oraz wuja, a następnie przejąć cały rodzinny majątek. Dążąc do celu nie przebiera w środkach. Napotyka jednak godnego przeciwnika, Merricat, która zrobi wszystko żeby uratować rodzinę i posiadłość przed złowrogim kuzynem. Czy jednak w pewnej chwili dziewczynka nie przesadzi i nie posunie się o krok za daleko? Jeśli chcecie się dowiedzieć koniecznie sięgnijcie po powieść Shirley Jackson.

Książka posiada fantastyczny klimat. Trochę skojarzył mi się z twórczością Maggie Moon, w jej powieściach „Posiadłość” oraz „Ród wyklętych” również mieliśmy styczność z gotycką atmosferą, starym rodem oraz specyficznym klimatem grozy wiszącym w powietrzu. Może nie jest to do końca ta sama tematyka, ale autorka pojawiła się w mojej głowie kiedy czytałam tę książkę.
Zdecydowanie polecam!

Informacje o książce:
Tytuł: Zawsze mieszkałyśmy w zamku
Tytuł oryginału: We Have Always Lived in The Castle
Autor: Shirley Jackson
ISBN: 9788376746982
Wydawca: Replika
Rok: 2018

Zaprzyjaźnione blogi