-->
Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Vita contemplativa. Wybór tekstów z „Moraliów” o życiu kontemplacyjnym – Św. Grzegorz Wielki

Recenzja książki Vita contemplativa. Wybór tekstów z „Moraliów” o życiu kontemplacyjnym - Św. Grzegorz Wielki

Vita contemplativa. Wybór tekstów z „Moraliów” o życiu kontemplacyjny
Św. Grzegorz Wielki

Prochem jesteś i w proch się obrócisz” (Rdz 3, 19). „Marność nad marnościami – wszystko marność” (Koh 1, 2). Powiało grozą? Cóż, w końcu jesteśmy w okresie Wielkiego Postu i jeśli jeszcze nie posypaliście głowy popiołem, nadal macie na to szansę… Wystarczy, że sięgniecie po rozprawę św. Grzegorza WielkiegoVita contemplativa. Wybór tekstów z „Moraliów” o życiu kontemplacyjnym„. Myślę, że jest to doskonały sposób, aby przez 365 dni w roku przypominać sobie o małości swojego ziemskiego bytu. I choć tytułowa kontemplacja może nas przybliżyć do poznania Boga, to zaskakująca pointa na koniec książki skutecznie podcięła mi skrzydła…

Jest to moje kolejne (i mam nadzieję, że ostatnie) spotkanie z twórczością „jednego z czterech wielkich doktorów Kościoła zachodniego”. Wcześniej miałem okazję poznać jego przemyślenia o tzw. życiu czynnym (Vita activa). Chyba miałem wówczas więcej cierpliwości (a może i zapału?), aby zgłębiać meandry słów, piętrzących się (nie)sfornie na kolejnych stronach poprzedniej książki.

Tynieccy Benedyktyni, którzy wybrali fragmenty dzieł św. Grzegorza do publikacji, przekonują, że „barwna obrazowość, obok kunsztu pisarskiego z pewnością uatrakcyjnią lekturę„. Nie podzielam tego entuzjazmu. Styl całości jest mocno anachroniczny, dominują tu zdania wielokrotnie złożone, do tego przeplatane cytatami z Pisma Świętego, przez co niełatwo jest uchwycić ich właściwy sens. To wszystko sprawia, że utylitarność „Vita conteplativa…” jest mocno ograniczona. Zgadzam się natomiast z faktem, że tezy postawione przez św. Grzegorza mogą być aktualne także i dzisiaj. Tylko kto po nie sięgnie?

W przeciwieństwie do rozprawy o życiu czynnym, tutaj autor kładzie nacisk na modlitewne trwanie w Bogu i z Bogiem. W końcu „Tylko w Bogu znajdzie pokój dusza moja, bo od Niego przyjdzie moje zbawienie„. To kolejny, jakże istotny, krok na drodze naszego rozwoju. Po wyćwiczeniu się w cnotach (owe działanie), przychodzi czas na możliwie pełne oddanie się Stwórcy poprzez kontemplację.

Oczywiście nie zwalnia nas to z wypleniania starych myśli, które dotyczą chociażby pokus cielesnych. I nawet jeśli przewalczyliśmy w sobie wiele naszych słabości, one i tak będą do nas wracały. Ta świadomość nie należy do najprzyjemniejszych, ale warto uzmysłowić sobie, że „Uczymy się żyć bez końca”. Walka, zwłaszcza ta duchowa, będzie nam towarzyszyła do końca naszych dni. Co nam zatem pozostaje? Działanie (oczywiście w ramach zdrowego rozsądku), które pomoże nam w odwracaniu uwagi od gnuśnych myśli.

Oczywiście ludziom XXI wieku łatwo jest popaść w nadaktywizm, a jakże trudno przychodzi nam oddanie się kontemplacji. Żyjemy w ciągłym pośpiechu, jesteśmy „bombardowani” dziesiątkami informacji, portale internetowe i telewizja dostarczają nam coraz więcej rozrywki niskich lotów… Nieustannie dokądś biegniemy (a może uciekamy?), co powoduje, że cisza staje się dla nas czymś obcym, niewygodnym. Szkoda, bo trwając w niej docieramy do naszych najgłębszych potrzeb i emocji.

Św. Grzegorz porusza również motyw znany choćby z Ewangelii św. Mateusza, gdzie Chrystus zachęca nas do skupienia na Bogu, nie na trosce o sprawy doczesne.

„Nie troszczcie się zbytnio i nie pytajcie: Co będziemy jeść? Co będziemy pić? Czym będziemy się przyodziewać?… Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane” (Mt 6, 33).

Tyle – jeżeli tak można nazwać moje refleksje po tej lekturze – pozytywów.

Muszę przyznać, że dawno żadna książka nie zirytowała mnie tak mocno jak „Vita contemplativa…„. Dlaczego? Natłok przeintelektualizowanych treści rodem z Norwida, dotyczących tytułowej kontemplacji, autor podsumowuje w następujący sposób:

„To, czego dowiadujemy się o Bogu, jest więc prawdziwe wtedy, gdy czujemy, że nie możemy niczego dowiedzieć się o Nim w pełni”.

Szkoda, że ta konkluzja następuje po dziesiątkach myśli odnoszących się do odnajdowania „Bożego szeptu w dziele stworzenia”. A nie! Św. Grzegorz dochodzi jednak do wniosku, że słowo Boże jest przez człowieka bardziej widziane niż słyszane. Trudno mi tutaj dostrzec konsekwencję.

Summa summarum średniowieczne podejście do Boga, jako niedostępnego dla nas bytu, kłóci się z moją duchowością, w której dominuje wizerunek miłosiernego Ojca. Pewnie dlatego nie potrafiłem utożsamić się z przemyśleniami św. Grzegorza, które są skomplikowane i męczące w odbiorze. W mojej ocenie dobra lektura powinna być napisana w przystępny sposób, a ta zdecydowanie na mieści się w tej kategorii. Podejrzewam, że krąg jej odbiorców będzie równie niewielki, co czasach, kiedy się ukazała. (Nie)stety?

Informacje o książce:
Tytuł: Vita contemplativa. Wybór tekstów z „Moraliów” o życiu kontemplacyjnym
Tytuł oryginału: Vita contemplativa. Wybór tekstów z „Moraliów” o życiu kontemplacyjnym
Autor: Św. Grzegorz Wielki
ISBN: 9788373547995
Wydawca: TYNIEC Wydawnictwo Benedyktynów
Rok: 2018

Zaprzyjaźnione blogi