Trzy razy miłość. Opowieść małżeńska - Joanna i Norbert Dawidczykowie - Recenzje książek z każdej półki - MoznaPrzeczytac.pl
Biografie i wspomnienia

Trzy razy miłość. Opowieść małżeńska – Joanna i Norbert Dawidczykowie

Trzy razy miłość. Opowieść małżeńska - Joanna i Norbert Dawidczykowie

Trzy razy miłość. Opowieść małżeńska
Joanna i Norbert Dawidczykowie

Budowanie relacji pomiędzy kobietą i mężczyzną, którzy w przyszłości mogą zostać małżeństwem, nie jest proste. W końcu każde z nich jest zakorzenione w swoim świecie, ma własne upodobania i przyzwyczajenia oraz… wizję tego, jaki powinien być ich wymarzony partner. Dlatego też potrzeba czasu na poznanie drugiej osoby po to, aby ją zaakceptować i wyzbyć się fałszywego przekonania, że ona nas w pełni zaspokoi.

To oczekiwanie można sobie uprzyjemnić, sięgając po książkę “Trzy razy miłość. Opowieść małżeńską” Joanny i Norberta Dawidczyków. Państwo Dawidczykowie – poza tym, że są aktywnymi zawodowo rodzicami – prowadzą również poradnię dla małżeństw. Są to więc osoby, które wiedzą, jak budować zdrowe relacje i pomagają w tym innym ludziom.

Może to, co napiszę, zostanie odebrane jako powielanie stereotypów (zwłaszcza przez przedstawicielki płci pięknej), ale osobiście żałuję, że głównym narratorem jest tutaj p. Joanna. Wiadomo, że to z reguły kobiety mówią więcej (sic!), jednak z wiadomych względów zależało mi bardziej na poznaniu męskiego punktu widzenia. A ten może w pełni przedstawić tylko mężczyzna. Stąd mój apel o równouprawnienie w przypadku następnej książki.

Sam przekonuje się, że funkcjonowanie i szukanie drugiej połówki w świecie katolickich singli nie należy do najprostszych (zwłaszcza teraz, w czasie pandemii). Lektura “Opowieści małżeńskiej…” może być pomocna w zmianie różnych przekonań, które nam towarzyszą i utrudniają znalezienie właściwej osoby.

Najlepszy przykład państwo Dawidczykowie dają własnym życiem. Norbert pochodzi z rodziny, w której Bóg i wartości katolickie nie były istotne, a jego losy można określić jako dosyć burzliwe. Z czasem nawrócił się i zmienił swoje podejście do kościoła o przysłowiowe 180 stopni, stając się neofitą, który do dziś zachowuje świeże spojrzenie na wiarę. Z kolei Joanna wywodzi się z prawilnego, uporządkowanego i spokojnego domu opartego na tradycji. Połączenie tych dwóch – tak bardzo różnych – światów mogłoby się wydawać niemożliwe, ale to na szczęście tylko pozory. W tym momencie możemy zastanowić się, ile razy zdarzyło nam się odrzucić drugą osobę z powodu jej odmienności…

Cóż, bardzo istotne okazują się tutaj wspólne wartości, które łączą osoby z różnych “bajek”. A do tego autorzy książki bardzo słusznie zauważają, że w budowaniu relacji ważny jest czas na poznanie się. Bo nie od razu trzeba stawać ze sobą na ślubnym kobiercu! Warto zacząć od rozwijania przyjaźni, będącej najlepszym fundamentem udanej relacji:

“W wyniku tego, że nie przeskoczyliśmy kolejnych etapów w poznawaniu się i nie zaczęliśmy budowy domu od dachu, przyjaźń ta mogła swobodnie się rozwijać, ugruntowywać się i stawać się esencją związku”.

Równie ważne jest to, aby zadbać przede wszystkim o… siebie. Tak, to nie pomyłka. Każdy z nas przeżył coś trudnego w życiu i nierzadko skutki tych zranień ciągną się z nami przez lata. One same nie znikną. Wręcz przeciwnie – będą nam towarzyszyć i utrudniać (a niekiedy też uniemożliwiać) tworzenie bliskiej relacji z drugą osobą. Powinniśmy wziąć odpowiedzialność za ten “nadbagaż” i np. korzystając z pomocy terapeutycznej zająć się konsekwencjami, jakie z niego wynikają. Bo chcąc nie chcąc, do związku wnosimy nie tylko te dobre i piękne rzeczy, ale także te ciemne i negatywne.

Państwo Dawidczykowie – poza sugestiami dla singli – mają też cały wachlarz przemyśleń dla rodziców. Dzielą się tym, w jaki sposób zachować odpowiednią wrażliwość na potrzeby dzieci. Wspominają przy tym o niezbędnej pomocy w odkrywaniu ich talentów oraz empatycznym słuchaniu tego, co mają do powiedzenia. Małżonkowie przyjęli słuszną (moim zdaniem) koncepcję występowania jako jeden “podmiot”, tzn. przedstawiają dzieciom swoje racje, oraz zmieniają je, za obopólnym porozumieniem. Umacniają tym samym swój autorytet w oczach pociech.

Tytułowe “trzy miłości” odnoszą się do relacji do małżonka, dzieci i oczywiście Kościoła. O każdej z nich małżeństwo Dawidczyków (głównie piórem Joanny) opowiada nie tylko w samych superlatywach – i słusznie, ponieważ nic nie jest idealne. Zamiast zamydlającej oczy, nierealnej idylli, otrzymujemy prozę życia w relacji z drugim człowiekiem. Czy może być coś piękniejszego?

Informacje o książce:
Tytuł: Trzy razy miłość. Opowieść małżeńska
Tytuł oryginału: Trzy razy miłość. Opowieść małżeńska
Autor: Joanna i Norbert Dawidczykowie
ISBN: 9788381274661
Wydawca: Bernardinum
Rok: 2020