Stany ostre. Jak psychiatrzy leczą nasze dzieci - Marta Szarejko - Recenzje książek z każdej półki - MoznaPrzeczytac.pl
Literatura faktu

Stany ostre. Jak psychiatrzy leczą nasze dzieci – Marta Szarejko

Stany ostre. Jak psychiatrzy leczą nasze dzieci - Marta Szarejko

Stany ostre. Jak psychiatrzy leczą nasze dzieci
Marta Szarejko

Najlepszym wstępem do recenzji książki „Stany ostre. Jak psychiatrzy leczą nasze dzieci” Marty Szarejko będą słowa wypowiedziane przez jedną z rozmówczyń autorki: „oprócz szkół rodzenia powinny działać szkoły rodzicielstwa”. Głównym bowiem wnioskiem, jaki nasuwa się czytelnikowi, jest prawda, którą przecież wszyscy znamy, tylko gdzieś w zaaferowaniu trudną codziennością umyka nam ona, a mianowicie fakt, że wszystko zaczyna się w rodzinie, a w życiu człowieka najważniejsze są pierwsze lata życia. Tymczasem jako rodzice nie tylko jesteśmy skazani na własną intuicję i rady, nie zawsze trafione, jakie otrzymujemy od otoczenia, ale przede wszystkim niesiemy własny bagaż, często przykrych doświadczeń, który zrzucamy nieświadomie na wątłe barki dziecka.

Stany ostre. Jak psychiatrzy leczą nasze dzieci” to zapis rozmów ze specjalistami psychiatrii dziecięcej. Są to lekarze z wieloletnim stażem, którzy wiele w swojej pracy widzieli, a jednak twierdzą, że obecnie, również w związku z pandemią, choć nie tylko dlatego, nastąpił istny wysyp zaburzeń emocjonalnych i niedostosowania u dzieci. Istotnie, mamy tu wszystko to, co u dorosłych plus jeszcze więcej. Depresje, całe spektrum autyzmu, zaburzenia odżywiania, zaburzenia psychiczne towarzyszące rzadkim chorobom genetycznym, dzieci zdemoralizowane i agresywne przebywające w sądowych oddziałach psychiatrycznych, nastolatki z problemem LGBT…. Adresatem książki jest zaś każdy z nas. Oczywiście w pierwszej kolejności rodzice dzieci z zaburzeniami psychicznymi i emocjonalnymi, którzy wiele mogą z tych rozmów wynieść nauki dla siebie. Ale również reszta społeczeństwa. Dlaczego? Aby pokonać stereotypy, które utrudniają życie chorym dzieciom i ich rodzinom, przyczyniają się do zbyt późnej diagnozy oraz izolowania chorego dziecka w rodzinie i w grupie rówieśniczej. Mówię tu o niezwykle szkodliwej negatywnej konotacji określenia „psychiczny”, która od lat pokutuje w odbiorze społecznym, przyczyniając się do stygmatyzacji chorych i generując lęk, a przede wszystkim wstyd przed wizytą u psychiatry.

Lekarze w rozmowie z Martą Szarejko próbują postawić diagnozę społeczeństwu, rodzinie, instytucjom państwa. Odpowiedź na pytanie, co jest przyczyną, że coraz więcej młodych osób, przy czym dolna granica wieku stale się obniża, potrzebuje profesjonalnej pomocy, jest jednocześnie rzuceniem światła na najbardziej palące problemy współczesnej rodziny.

Mamy tu pełne spektrum bolączek dzisiejszego świata, z którymi nie radzą sobie dorośli, a cóż dopiero mówić o dzieciach. Dość wymienić szybkie tempo życia, przepracowanie i pogoń za karierą, dużą presja na dziecko, by jak najlepiej się uczyło i osiągało sukcesy, rozwody, których liczba stale rośnie i patchworkowe rodziny, w których nie wszyscy ze wszystkimi się zgadzają, przemoc internetową. To zaledwie wierzchołek góry, aż strach kopać dalej.

Wiele tu rzeczy szokujących, trudnych do przyswojenia, powodujących w nas opór i wielki dyskomfort. Czy mieliście pojęcie, że nawet malutkie dziecko może już cierpieć na poważny syndrom stresu pourazowego? Niekoniecznie związany z wypadkiem komunikacyjnym, czy przemocą fizyczną, ale na przykład z traumą relacyjną, z odrzuceniem, chłodem emocjonalnym ze strony rodziców. Z tym nie radzą sobie już kilkumiesięczne niemowlęta. Po raz pierwszy w tej właśnie książce spotkałam się z określeniem „psychiatria niemowlęca”.

Większość rodziców chce dobrze dla swoich dzieci. Nie wiedzą jednak, że często oczekują, by dzieci wpisały się w ich wymarzoną wizję dziecka grzecznego, ładnego i zdolnego, nie sprawiającego kłopotów, takiego, którym można się z dumą pochwalić. Zastanówmy się, czy w przerwach między szkołą, angielskim, tańcem i tenisem, na które wozimy regularnie nasze pociechy, próbujemy czasem je po prostu wysłuchać i zrozumieć, spędzić z nimi miło czas. Ta książka pomoże nam zobaczyć, jakie błędy popełniamy w wychowaniu. A co najważniejsze, pojmiemy, że w ogóle je popełniamy.

Przeczytanie tego rodzaju książki, w której autorka szczerze rozmawia z lekarzami, z którymi my najczęściej wstydzimy się i boimy rozmawiać, to jedyna okazja ujrzenia ich inaczej niż w białym fartuchu, za biurkiem w gabinecie. Ci psychiatrzy to przecież tacy sami ludzie, jak my wszyscy. Mają lęki i emocje związane z wykonywaną pracą, która wcale nie jest łatwa, a do tego wymaga całych pokładów cierpliwości i empatii. Bywa, że muszą tłumić gniew i rozczarowanie, jakie budzą w nich trudności w porozumieniu na linii: rodzina – szkoła – środowisko rówieśnicze, ale też brak szczerości, zrozumienia i współpracy ze strony rodziców, którzy oczekują szybkiego, cudownego uzdrowienia swojego dziecka. Bywa, że lekarze muszą przełknąć gorzki smak porażki, czują, że zawiedli.

„W tej pracy zabawne i piękne jest to, że najbardziej mnie cieszy, kiedy przestaję już być komuś potrzebna”

Te słowa jednej z rozmówczyń to najpiękniejsze podsumowanie wysiłków psychiatrii dziecięcej, będącej, nie wiedzieć dlaczego, pariasem pośród gałęzi medycyny. Diagnoza jest tu prosta. Sedno leży nie tylko w niedofinansowaniu szpitali, niskich pensjach personelu. Wszyscy mówią zgodnym głosem: jest szpital, ale nie ma nic przed nim, a po nim też nic już nie ma. Pora to zmienić. Od tego właśnie trzeba zacząć. Od rodziny. Oscar Wilde powiedział:

„Na początku dzieci kochają swoich rodziców, gdy są już starsze osądzają ich. Zdarza się, że im wybaczają”.

Wszyscy powinniśmy przeczytać tę książkę. Zrozumiemy lepiej wiele rzeczy, także sytuację służby zdrowia w naszym kraju. Dojrzymy całe mnóstwo zagrożeń, które czyhają na nas i na nasze dzieci. Możemy podążyć za drogowskazem, jaki rozmówcy – psychiatrzy postawili na naszej drodze, co pomoże nam uśmierzyć lęk i niepewność, czy dobrze postępujemy. Być może wcześniej zauważymy niepokojące symptomy i w porę włączymy profesjonalną pomoc. Zróbmy jak najwięcej po to, by nie trzeba było kiedyś nam wybaczać.

Informacje o książce:
Tytuł: Stany ostre. Jak psychiatrzy leczą nasze dzieci
Tytuł oryginału: Stany ostre. Jak psychiatrzy leczą nasze dzieci
Autor: Marta Szarejko
ISBN: 9788380539990
Wydawca: Słowne
Rok: 2021

Sklepik Moznaprzeczytac.pl
Skip to content