Milczenie nut - Tomasz Petrus - Recenzje książek z każdej półki - MoznaPrzeczytac.pl
Literatura piękna

Milczenie nut – Tomasz Petrus

Milczenie nut - Tomasz Petrus

Milczenie nut
Tomasz Petrus

Czasami wybieram książki do czytania tylko po samym tytule – nie zaglądając nawet na tył okładki, gdzie zazwyczaj czytelnik może znaleźć krótki opis fabuły, po przeczytaniu której decyduje czy dana książka przypadłą mu do gustu, czy nie. Tak było też tym razem, sam tytuł: „Milczenie nut” – uwiódł mnie od pierwszego wejrzenia. Pomyślałam sobie, że autor, który tak prosto, a zarazem tak poetycko zatytułował swój utwór jest godzien uwagi. Gdy odebrałam książkę i spojrzałam na okładkę, na której zobaczyłam moją rodzinną Bydgoszcz, nie potrafiłam ukryć zaskoczenia i zaciekawienia. Od razu zaczęłam czytać opis z tyłu książki – Bydgoszcz, lata siedemdziesiąte, historia przyjaźni i dorastania dwójki dzieci Zuzi i Tomka. Na pierwszy rzut oka, ilość stron jest imponująca – jest ich aż 883, ale gdy zaczyna się czytać ta liczba w ogóle nie przytłacza. Kolejne strony przewraca się z wielką przyjemnością i zaciekawieniem, nie czując przy tym, że akcja jest sztucznie rozciągnięta. Czymś co wyróżnia tę pozycję jest niezaprzeczalnie poetycki język – opisy są utkane niczym najpiękniejszy arras, przeplatany złocistą nitką. Myślę, że obok ciekawej historii, z tajemnicą w tle to właśnie język urzekł mnie najbardziej. Bohaterowie wykreowani są z mistrzowską precyzją, wraz z nimi przeżywamy ich wzloty i upadki, ich rozterki, ich ból i radość. Wraz z autorem przemierzamy bydgoskie ulice i dzielnice, rozkoszując się atmosferą lat siedemdziesiątych. Ta książka to prawdziwa skarbnica emocji – każdy kto uwielbia muzykę i poezję odnajdzie tu coś dla swojej wrażliwej duszy. Zaskakuje również budowa tej powieści – posiada dwie linie czasowe – historię Zuzi i Tomka oraz historię więźniarki z obozu w Stutthofie. Każda z postaci występujących w książce jest fikcyjna, jednak miejsca w których przeżywają swoje historie są autentyczne. Pewnie dlatego urzekła moje serce, gdyż mogłam zobaczyć moje rodzinne miasto pięćdziesiąt lat temu, gdy jeszcze nie było mnie na świecie. Autor podzielił powieść na sześć części z których każda nosi imię bohatera – Zuzia, Tadek, Anulka, Staś, Willy, Lili. Jeśli zaciekawiło Was kim są wspomniane przeze mnie osoby to bez zbędnego zwlekania sięgnijcie po tę pozycję. Z książkami jest jak z pudełkiem czekoladek, otwierasz i nigdy nie wiesz na jaką trafisz. Ja tym razem trafiłam na wyrafinowaną poezję smaków od smutku przez wzruszenie po radość. Dlaczego Zuzia jest dręczona w szkole? Czy rzeczywiście jest taką kiepską uczennicą, że za każdym razem, gdy zostaje wywołana do tablicy to wraca do ławki z dwóją? Jaką tajemnicę skrywają jej rodzice? Ta książka udowadnia nam, że świat widziany oczami dziecka, pozwala dorosłym dostrzec to co dla nich niedostępne. Dzięki Zuzi i Tomkowi możemy poznać kompletnie inną perspektywę, która nie byłaby dostępna dla nas dorosłych. Dzięki nim przypomni nam się czas dzieciństwa, wiele godzin, które spędzaliśmy w szkole z rówieśnikami. Z łezką w oku wspomnimy nasze pierwsze przyjaźnie, a może i miłości. Wszak wszystko co pierwsze zostawia w nas trwały ślad. Zuzia, którą Tomek jako pierwszy potraktował jako wartościową osobę, otwiera przed nim serce. Tylko Tomek poznaję ją taką jaka jest naprawdę. Dla niego nie jest Żydówką, którą szykanują szkolne osiłki. Dla niego jest przyjaciółką, powierniczką sekretów, osobą z którą przeżywa najważniejsze momenty swojego życia – jego Zuzią. Zapewne pamiętacie Waszą pierwszą przyjaciółkę, przyjaciela ze szkoły podstawowej za którym staliście murem, który był dla Was niczym rodzeństwo, z którym spędzaliście każdą wolną chwilę. Każdy z nas miał swoją Zuzię, swojego Tomka. Dlaczego polecam tę książkę? Myślę, że to must have dla każdego mieszkańca Bydgoszczy, dlatego, że będzie mógł zobaczyć swoje miasto kilkadziesiąt lat temu, co może być interesującym doświadczeniem. Po drugie, język tej powieści jest przepiękny, poetycki, bogaty, chwytający za serce, potrafiący obudzić głęboko drzemiące emocje. Czy według mnie warto przeczytać Milczenie nut? Bezapelacyjnie: tak. Każda wrażliwa dusza, obok nietuzinkowej historii znajdzie w tej książce coś, co pozwoli jej na refleksję i chwilę zadumy nad tym co w naszym życiu jest naprawdę ważne. Miłej lektury!

Informacje o książce:
Tytuł: Milczenie nut
Tytuł oryginału: Milczenie nut
Autor: Tomasz Petrus
ISBN: 9788382191363
Wydawca: Novae Res
Rok: 2021

Sklepik Moznaprzeczytac.pl
Skip to content