Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Nie taki diabeł – Maria Krzak

Recenzja książki Nie taki diabeł

Nie taki diabeł
Maria Krzak

Mam dla Was zagadkę: czy wiecie, jaka powieść została uznana za najważniejszą powieść XX wieku?*

Tak, to „Mistrz i Małgorzata”. Maria Krzak, autorka powieści „Nie taki diabeł”, obiecuje, iż unosi się nad nią (tzn. książką), duch samego mistrza Bułhakowa… Dla mnie, wielbicielki „oryginału” to wielka motywacja do lektury – chcę się przekonać, czy ta porównawcza zapowiedź nie jest aby na wyrost. A w razie, gdyby spotkało mnie rozczarowanie, zabawię się w grę pt. „Znajdź jak najwięcej podobieństw/różnic” pomiędzy oryginałem a powieścią Pani Krzak…

Jest grudniowy dzień, gdy życiowa frustracja Jagody Bielińskiej-Ptyś (zwanej Jagą Biel) – żony swojego męża i matki trzech dorosłych synów – osiąga swoje apogeum. A jak wiadomo powszechnie, w tego typu momentach następuje zwykle tzw. dramatyczny zwrot akcji (przynajmniej w powieściach, bo w życiu – to już różnie bywa). W tej powieści, na drodze głównej bohaterki staje sam diabeł. Zupełnie prawdziwy, tylko jakiś taki… „nie taki”. Zawierają pakt: on uczyni ją najpiękniejszą kobietą, u stóp której z zachwytu i miłości padnie każdy mężczyzna, a w zamian ona… pomoże mu powrócić do piekła. Od tego momentu akcja nabiera zawrotnego tempa, a niezwykły duet tych dwojga bohaterów narozrabia naprawdę niemało… I przeżyją przygody, które na zawsze odmienią – dosłownie i w przenośni – los nie tylko ich samych.

Jaga Biel to kobieta w wieku średnim, rozmiarów „małej godzili”, zaniedbana i delikatnie mówiąc… o trudnym charakterze. Ta bohaterka od początku sympatii nie wzbudza, podobnie jak położenie, w którym się znalazła nie wzbudza współczucia. Postacią o wiele ciekawszą, bardziej intrygującą i wzbudzającą więcej sympatii, jest diabeł Waculleus, zwany Wackiem. Chociaż przedstawiony jako ucieleśnienie fizycznej brzydoty, wewnętrznie jest piękniejszy, bardziej wartościowy i bardziej ludzki od niejednego przedstawiciela gatunku Homo Sapiens. To on staje się przyczyną dosłownej i metaforycznej przemiany głównej bohaterki. Dzięki swojemu zdystansowanemu spojrzeniu (wszak nie pochodzi z Ziemi), widzi to, co dla większości pozostaje zakryte płaszczem iluzji. I uczy, „że najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”. A przy tym niezwykle celnie, trafnie i boleśnie ocenia prawdziwe ludzkie motywy, demaskując „w co grają ludzie”. Diabeł w Warszawie zachowuje się zupełnie niczym niewinne dziecko, które jako pierwsze ma odwagę powiedzieć na głos: „król jest nagi”. Do głównej bohaterki powie na przykład tak:

„Kobieto. Twój ludzki brak horyzontu myślowego jest doprawdy zabawny. Zero widzenia z perspektywy. Publiczne pierdnięcie niszczy twoje samopoczucie i wizerunek w społeczeństwie, a okrucieństwo uprawiane od lat wobec najbliższych sprawia ci zadowolenie i dodaje ludzkiego podziwu? (…) Ja osobiście wolę pierdnąć publicznie, bo to zdrowe dla moich kiszek, niż krytykować wszystkich wokoło” (s. 303-304).

Przyznacie, że niecodzienny z Wacka diabeł?

Od pierwszej strony dosłownie zauroczył mnie styl Pani Krzak – inteligentny, na wskroś przenikliwy i demaskatorski, przesiąknięty charakterystycznym, ciętym poczuciem humoru. Swawolny i frywolny (to się nazywa prawdziwie „lekkie pióro”!) Z całą pewnością przypadnie do gusty wszystkim wielbicielom satyry. Mimo sporej objętości, powieść czyta się doskonale, głównie dzięki dynamicznemu stylowi, zdaniom prostym i krótkim, a także wyjątkowo krótkim rozdziałom. Ale to nie wszystko. Fabuła skonstruowana została w sposób, który nie pozwala czytelnikowi przewidzieć następnego kroku. Ta książka jest po prostu tak pozytywnie nieprzewidywalna i zaskakująca, że od pierwszej do ostatniej strony zupełnie nie wiadomo, w którym kierunku potoczy się akcja. Nie ma więc mowy o jakimkolwiek znudzeniu, jest za to ciekawość, podekscytowanie i niecierpliwe oczekiwanie nie finał.

Chociaż podczas lektury „Nie takiego diabła” nieustannie towarzyszyły mnie „ochy” i „achy”, jest jednak coś, co mi przeszkadzało. Pewien mały, drobny, drobniuteńki szczegół. Mianowicie – duża (zbyt duża według mnie) ilość wulgaryzmów, obecnych w wypowiedziach głównej bohaterki (zdarzały się fragmenty, w których w każdym zdaniu pojawiało się siarczyste przekleństwo, albo i więcej). Początkowo raziły mnie do tego stopnia, iż po kilkunastu stronach, czując niesmak, zastanawiałam się, czy czytać dalej. Na szczęście zwyciężyła czytelnicza ciekawość i ogólnie bardzo dobry styl autorki, jednak pewien dysonans pozostał. Rozumiem, że siarczysta mowa to jedna z cech charakterystycznych głównej postaci, wręcz niezbędna dla jej konstrukcji. Jednakże nie jestem do końca przekonana, czy potrzebny był aż tak rynsztokowy język, w aż takiej ilości. Oddaję głos głównej bohaterce, która całą sprawę komentuje w charakterystycznym dla siebie stylu:

„Większość z nas w wielu sytuacjach myśli: «Ja pierdolę, kurwa, dupa i chuj». Nasze usta mówią w tej samej chwili: «Przemyślę to, masz rację, postaram się». Gówno. Koniec z tym syfem. Tego życzę Wam, moje kochane, ja – Jagoda Bielińska-Ptyś” (s. 267).

Nie taki diabeł… czyli JAKI…? A jeśli nie diabeł, to KTO…?

„Nie taki diabeł” Marii Krzak to powieść, do której można podejść na co najmniej dwa sposoby. Sposób I: czytać tak, jak została napisana, czyli dosłownie – wtedy mamy przed sobą po prostu dobrą, lekką opowiastkę z elementami komediowymi. A można też inaczej. Wtedy komedia zmienia się w głębszą powieść obyczajową, komediodramat, satyrę. I wywołuje coraz mniej śmiechu, a coraz więcej refleksji. Refleksji z gatunku tych „ogólno- życiowych” – o konsumpcjonizmie, o kulcie mody i urody oraz innych ślepych trendach, o relacjach międzyludzkich. A wtedy okaże się, że nic nie jest takie, jakim się wydaje, a wszystko ma swoje drugie dno. Uwielbiam tego typu (dwu-licową!) literaturę, bo chce się do niej wracać, za każdym razem odkrywając nowe warstwy i pokłady znaczeń. Ja stawiam „Nie takiego diabła” tuż obok „Mistrza i Małgorzaty” i z pewnością jeszcze do niego wrócę. Bo to powieść-objawienie i powiew świeżości dla polskiej mentalności. Absolutnie genialna!

* W rankingu czytelników i ekspertów „Rzeczpospolitej” w 1999 roku

Informacje o książce:
Tytuł: Nie taki diabeł
Tytuł oryginału: Nie taki diabeł
Autor: Maria Krzak
ISBN: 9788379428199
Wydawca: Novae Res
Rok: 2015

Zaprzyjaźnione blogi