I przemija, i trwa. Bonifraterskie felietony Ojca Leona - Leon Knabit OSB - Recenzje książek z każdej półki - MoznaPrzeczytac.pl
Felietony i eseje

I przemija, i trwa. Bonifraterskie felietony Ojca Leona – Leon Knabit OSB

I przemija, i trwa. Bonifraterskie felietony Ojca Leona - Leon Knabit OSB

I przemija, i trwa. Bonifraterskie felietony Ojca Leona
Leon Knabit OSB

Tynieckie Wydawnictwo Benedyktynów przoduje w… nieoczywistych książkach. Do takich z pewnością należy jedna z moich ostatnich lektur – „Wypatrując Jezusa” o. Piotra Rostworowskiego, która stanowi zapis jego konferencji wygłoszonych dla Sióstr Benedyktynek – Sakramentek kilkadziesiąt lat temu. Wydawało mi się, że po takiej „przeprawie” już nic nie powinno mnie zaskoczyć. Jak się okazało – do czasu. Kolejna propozycja tego znaczącego (w mojej recenzenckiej działalności) wydawnictwa dosyć skutecznie zweryfikowała to przekonanie.

I przemija, i trwa. Bonifraterskie felietony Ojca Leona” to zbiór felietonów duchownego, opublikowanych w latach 2011 – 2018 w kwartalniku „Bonifratrzy w służbie chorym”. Na szczęście (tym razem) okazało się, że jest to książka dalece bardziej przystępna i przyjazna w odbiorze niż „Wypatrując Jezusa”. Składa się z krótkich, kilkustronicowych rozdziałów poświęconych konkretnym zagadnieniom. Sam o. Knabit potrafi dotrzeć do czytelników, posługując się obrazowym i prostym, acz nie pozbawionym lotności, językiem. Zresztą sam wspomina, że wdając się z kimś w dyskusję należy wymieniać się argumentami w taki sposób, aby druga strona wiedziała, co mamy na myśli.

Benedyktyn w swoich religijnych poglądach najczęściej odnosi się do nauk Benedykta XVI i św. Jana Pawła II. To nie powinno nikogo dziwić. Mnie z kolei zaskoczyła jego doskonała znajomość bieżących spraw tego (świeckiego) świata – zarówno jeśli chodzi o nasz kraj, jak i Europę. Odniosłem wrażenie, że szacowny duchowny (w tym roku skończy 91 lat!) jest czynnym obserwatorem sytuacji społecznopolitycznej Polski. Posiada jasno określone poglądy i nie waha się ich głosić w otwarty sposób, szanując przy tym ludzi mających odmienne zdanie.

Dzięki tej różnorodności tematycznej otrzymujemy szeroki przekrój zagadnień poruszonych przez o. Knabita. Duchowny przybliża nam istotę Adwentu i Wielkiego Postu, porusza kwestie związane z działalnością Unii Europejskiej i nawet ocenia kondycję polskiego sportu!

Oczywiście refleksje benedyktyna nie zawsze nastrajają optymizmem, jednak nie popada on w minorowy nastrój i nie narzeka. Nie czyni tego nawet wtedy, kiedy opisuje niską świadomość katolików, przejawiającą się m.in. brakiem wiedzy na temat przeżywanego w latach 2015 – 2016 Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia. Warto naśladować tę postawę!

À propos Kościoła Katolickiego – duchowny zauważa, że obecnie jego sytuacja nie jest najlepsza i podkreśla odpowiedzialność wszystkich wiernych za tę instytucję. Zachęca przy tym rodziny oraz wspólnoty do krzewienia wiary poprzez adorację. W końcu „gdzie dwóch albo trzech gromadzi się w Moje imię, tam jestem pośród nich” (Mt 18, 20).

O. Leon Knabit nie unika również bardzo trudnego tematu pedofilii wśród księży. Wychodzi ze słusznego założenia, że osoby, które dopuściły się tego czynu, należy karać. Tak też najczęściej się dzieje, choć czasami działania podejmowane przez kościelne władze cechuje opieszałość i brak widocznych efektów. Autor przytomnie stwierdza, że o problemie nadużyć względem nieletnich media nie informują równie chętnie, kiedy dokonał ich ktoś nie należący do stanu duchownego.

Moim największym odkryciem w książce „I przemija, i trwa…” jest świetny argument opowiadający się za ochroną nienarodzonego życia. Benedyktyn powołuje się na słowa kobiet, które twierdzą, że mają prawo decydować o swoim ciele, dlatego też mogą dokonać aborcji. Ale czy rozwijający się płód jest ich ciałem, czy osobnym bytem? To zagadnienie jest jednak bardziej złożone. Rodzice, którym urodzi się niepełnosprawne dziecko, powinni otrzymywać niezbędną pomoc ze strony Kościoła, państwa oraz organizacji charytatywnych. Nie można pozostawić ich na pastwę losu, co obecnie, niestety, ma miejsce.

Już na zakończenie chciałbym przytoczyć opinię o. Knabita na temat szeroko pojętej literatury: „bo każda książka, mówiąca o dobru i prawdzie w jakiejkolwiek bądź dziedzinie, jest chlubą dla człowieka i dla Boga”. Myślę, że te słowa stanowią najlepszą puentę do „I przemija, i trwa…”, która stanowi zapis bardzo przemyślanych spostrzeżeń człowieka z potężnym bagażem doświadczeń. I właśnie ta mądrość płynąca z kolejnych stron książki decyduje o jej sile. Do tego ma nad nami istotną przewagę – kiedyś każdy z nas zakończy swoją ziemską podróż, a zapisane karty będą nadal trwać, przekazując prawdę o czasach, w których przyszło nam żyć.

Informacje o książce:
Tytuł: I przemija, i trwa. Bonifraterskie felietony Ojca Leona
Tytuł oryginału: I przemija, i trwa. Bonifraterskie felietony Ojca Leona
Autor: Leon Knabit OSB
ISBN: 9788373548848
Wydawca: TYNIEC Wydawnictwo Benedyktynów
Rok: 2019