Wróć do Sorrento?... - Anna German - Recenzje książek z każdej półki - MoznaPrzeczytac.pl
Biografie i wspomnienia

Wróć do Sorrento?… – Anna German

Wróć do Sorrento?... - Anna German

Wróć do Sorrento?…
Anna German

Wróć do Sorrento?…” to autobiografia Anny German, którą artystka napisała w czasie rehabilitacji po tragicznym wypadku samochodowym we Włoszech. Jak sama zaznaczyła w przedmowie, chciała w ten sposób przedstawić blaski i cienie swojego pobytu w słonecznej Italii. Nie od dziś bowiem wiadomo, że najlepsze i najciekawsze (choć w tym wypadku i bardzo trudne) scenariusze pisze samo życie.

Anna German z pewnością zapisała się w historii polskiej muzyki jako jedna z najwybitniejszych wokalistek. Obdarzona szerokim, unikatowym w swoim brzmieniu głosem (sopran liryczno – koloraturowy), mogła zaśpiewać praktycznie wszystko. Jej talent wokalny jest więc niepodważalny. A pisarski? Przyznaję, że i tu wyróżniała się na plus.

Operowała słowem w bardzo sprawny sposób, logicznie przekazując swoje refleksje. Do tego pisała lekko, bez niepotrzebnego zadęcia, niezwykle obrazowo i naturalnie. Tak jak przez piosenki, tak i przez kolejne strony książki przekazywała odbiorcom swoje najbardziej charakterystyczne cechy – skromność oraz wrażliwość, które przyozdobiła poczuciem humoru.

Artystka we “Wróć do Sorrento?…” przedstawia swoje perypetie związane z funkcjonowaniem w machinie zachodniego show businessu. Jej włoscy promotorzy starali się ją wylansować na tamtejszym rynku, co niekoniecznie należało do rzeczy łatwych i przyjemnych. Piosenkarka wspomina swoje wizyty w salonach mody, którym towarzyszyło wykonywanie jej promocyjnych zdjęć. Do tego musiała nieustannie się uśmiechać, a wcale nie było jej to na rękę (od tego robiły się jej zmarszczki!).

W czasie spotkań z dziennikarzami najmniej (o zgrozo!) interesowała ich twórczość utalentowanej Polki, a “ciekawszym” tematem był jej znaczny wzrost (mierzyła 184 cm). No i nie mogła robić tego, na czym najbardziej jej zależało – śpiewać! To było celowe działanie jej opiekunów z wytwórni CDI (Company Discografica Italiana), z którą podpisała kilkuletni kontrakt. Jeśli dołożymy do tego stres związany z porozumiewaniem się w obcym języku, to uzyskamy ogólny obraz pobytu German we Włoszech.

Gdyby ktoś zastanawiał się, po co jej to wszystko było, spieszę z odpowiedzią. Artystce zależało na tym, aby jej przeszło 80 – letnia babcia mogła wreszcie zamieszkać w cywilizowanych warunkach. Bynajmniej nie chodziło o nie wiadomo jaki przepych, ale o zwykłe, własnościowe mieszkanie w bloku. Ten gest chyba najlepiej pokazuje jej wielkie serce i oddanie względem bliskich. W końcu poświęcała się dla innych, nie dla siebie.

W książce znajdziemy również potwierdzenie talentu oraz wrodzonej muzykalności German. Otóż artystka w ciągu 2,5 dnia (!) zarejestrowała wokale na płytę z wybranymi piosenkami neapolitańskimi w nieklimatyzowanym, dusznym studiu nagraniowym! Poza tym artystka zaprezentowała się na 2 festiwalach – w San Remo (jako pierwsza Polka) i w Neapolu (jako pierwsza cudzoziemka). Udało się jej zdobyć uznanie publiczności, która uhonorowała ją “Oscarem sympatii” 1967 – nagrodą przyznawaną najpopularniejszym artystom we Włoszech.

Wszystkie znaki na ziemi i na niebie wskazywały, że kariera artystki nabrała tempa i nic jej jest w stanie jej zatrzymać. Niestety, kilka godzin później po pierwszym – i jak się później okazało – ostatnim koncercie uległa wypadkowi samochodowemu.

Kierowca, który odwoził ją z oddalonej o ok. 300 km miejscowości Forli do Mediolanu, zasnął za kierownicą. Jak wspomina sama German:

“Odczułam nagle kilka wstrząsów, jakby samochód znalazł się na okropnych kocich łbach zamiast na gładkiej jak lustro szosie. Potem zapanowała cisza i ciemność”.

Piosenkarka przez 7 dni przebywała w śpiączce i nie było wiadomo, czy przeżyje. Później, kiedy najgorszy kryzys został już zażegnany, German odbyła dramatyczną, choć na szczęście zwycięską, walkę o to, aby mogła ponownie stanąć na własnych nogach. Podczas długotrwałej rekonwalescencji spisała swoje wspomnienia z nieudanego “Italian Dream”, który niemal kosztował ją życie…

Nic więc dziwnego, że artystka nigdy więcej nie pojawiła się już na Półwyspie Apenińskim.

Wróć do Sorrento?…” to przede wszystkim zapis niespełna rocznego pobytu Anny German we Włoszech. Stawała się tam coraz bardziej popularna, ale zapowiedź pięknej kariery została przerwana gwałtownie i w bardzo dramatycznych okolicznościach. Artystka wykonała tytaniczną pracę, aby właściwie na nowo nauczyć się chodzić i wrócić na estradę. I pod tym względem książka kończy się happy endem. Tego szczęścia zabrakło jej kilkanaście lat później. Artystka zmarła na mięsaka kości w 1982 r. w wieku zaledwie 46 lat.

Informacje o książce:
Tytuł: Wróć do Sorrento?…
Tytuł oryginału: Wróć do Sorrento?…
Autor: Anna German
ISBN: 9788360000960
Wydawca: Instytut Wydawniczy Latarnik
Rok: 2012

Sklepik Moznaprzeczytac.pl

Laboratorium Genomika

Skip to content