Wczorajsze dzisiaj Myśli nieuczesanych Stanisława Jerzego Leca - Zbigniew Woźniak - Recenzje książek z każdej półki - MoznaPrzeczytac.pl
Nauki społeczne

Wczorajsze dzisiaj Myśli nieuczesanych Stanisława Jerzego Leca – Zbigniew Woźniak

Wczorajsze dzisiaj Myśli nieuczesanych Stanisława Jerzego Leca - Zbigniew Woźniak

Wczorajsze dzisiaj Myśli nieuczesanych Stanisława Jerzego Leca
Zbigniew Woźniak

„Ludzie, śmiałem się z Wami, śmiałem się do was. Gdy nie byliście ludźmi, śmiałem się przeciwko Wam. Nigdy nie śmiałem się z Was. (…) Nie drwię z niczyich uczuć, usiłuję się jedynie przed nimi ocalić.”

Stanisław Jerzy de Tusch – Letz znany jest pod nazwiskiem, jakie sam sobie wybrał: Stanisław Jerzy Lec, co w języku hebrajskim oznacza wesołka, bystro obserwującego świat. Idealnie pasuje ono do utworów, z których Lec jest najbardziej znany do dzisiaj, do tych krótkich, ale jakże celnych i dowcipnych aforyzmów, znakomicie punktujących ówczesną (lata 50-te i 60-te) polską rzeczywistość. Było ich ponad 4 tysiące. Czy taką ogromną ilość da się w ogóle ująć w jakieś ramy, pogrupować i gruntownie przeanalizować? Otóż korciło to wielu literaturoznawców, powstało kilka niezłych opracowań, a o kolejne pokusił się poznański socjolog, Zbigniew Woźniak. I z racji swoich socjologicznych zainteresowań skupił się na wyłowieniu z tych literackich perełek pewnych prawd ogólnych, uniwersalnych, które, jak się okazuje, bywają aktualne w każdym czasie. Do tego właśnie nawiązuje tytuł opracowania: „Wczorajsze dzisiaj Myśli nieuczesanych Stanisława Jerzego Leca”.

Te aforyzmy, przynajmniej po części, zna każdy Polak, niekiedy nie kojarząc nawet ich autorstwa. Jak to się stało, że człowiek, który przeżył tak wiele: niemiecką okupację, obóz śmierci, który nawet kopał już sobie grób pod czujnym SS-mańskim okiem , potrafił patrzeć na świat z tak ironicznym dystansem? Jednocześnie zaś, skoro jego bystremu oku nie umknął żaden z absurdów codzienności, jak mógł w podniosłych słowach chwalić socjalizm? Cóż, w swoich utworach ostrzega przed pochopnym ocenianiem bliźniego, więc chyba musimy go posłuchać.

Autor grupuje tu tematykę, jakiej dotyczy aforystyka Leca, co nie jest proste, ponieważ Lec pisze właściwie o każdym aspekcie ludzkiego życia, a spojrzenie ma uważne, język zaś niezwykle cięty. Pisał w czasach PRL-u i konstatował:

„Śniła mi się rzeczywistość. Z ulgą się obudziłem.”

Jego krytycyzm nie wyklucza jednak optymizmu, który spoza słów mruga do czytelnika, co obok udanej, krótkiej konkluzji, stanowi prawdziwą siłę twórczości Leca.

Praca naszpikowana jest cytatami, co z jednej strony umacnia argumentację autora, z drugiej zaś, dodaje jej lekkości i wywołuje mimowolny uśmiech u czytelnika. Znałam od dawna „Myśli nieuczesane”. Ten gruby tom towarzyszył mi przez lata, rozbawiał, prowokował do refleksji, dostarczał cytatów na różne okazje. Jednak po lekturze opracowania Zbigniewa Woźniaka wiem już, ze nie potrafiłam odczytać nawet połowy z tego, co kryje się pod prześmiewczymi zdaniami. Zbigniew Woźniak odkrywa ich znaczenie, warstwa po warstwie, aż do samego sedna. I jest tam tyle filozoficznej zadumy nad kondycją człowieka, ale też stosunków międzyludzkich, funkcjonowania takich bytów jak państwo, człowiek, rodzina, partnerstwo, że nie można się dziwić, iż te spostrzeżenia się nie dezaktualizują. Bo choć zmieniają się czasy, wchodzą nowe rozwiązania techniczne, rzeczywistość przeobraża swoje oblicze, to człowiek od zarania dziejów pozostaje ten sam, z tymi samymi ambicjami, słabościami, głodem uczuć, ale też pragnieniem wygodnego życia. Lec jednak pozostaje dla niego wyrozumiały, bo ludzką rzeczą jest przecież błądzić. Wie też, że sam jest jednym z wielu tych, którzy potykali się i wstawali, by iść dalej i ciągle szukać tej właściwej ścieżki.

A jako, że jest pisarzem i bliskie jest mu kształtowanie słów, lepienie ich w zdania tak, by jak najwierniej, ale i najpiękniej oddały myśli, to temu zagadnieniu także poświęcił swoją uwagę, o czym bardzo ciekawie pisze Zbigniew Woźniak. Rozumiejąc moc sprawczą słów, Lec wyrażał obawę: „Nie wiem (…) czy słowa stworzyły świat, ale boję się, że go zniszczą”. To się po prostu znakomicie czyta, chłonie wręcz. Książka została napisana zrozumiałym językiem, przykłady podano liczne i ciekawe. Wyłania się z nich złożona, zajmująca osobowość Stanisława Jerzego Leca, ale zarazem kondycja świata, który demaskował w swojej twórczości oraz człowieka, zmagającego się z codziennością i samym sobą.

Biografia Leca, trudna i bolesna, z którą zawarł, jak to on, filozoficzny pakt, i o której raczej nie wspominał, na tyle mnie zafrapowała, że teraz czekam, czy ktoś nie podejmie się jej przedstawienia w formie książkowej. To byłaby prawdziwa uczta dla czytelników, dopełniająca znakomitą i wyczerpującą publikację Zbigniewa Woźniaka.

Informacje o książce:
Tytuł: Wczorajsze dzisiaj Myśli nieuczesanych Stanisława Jerzego Leca
Tytuł oryginału: Wczorajsze dzisiaj Myśli nieuczesanych Stanisława Jerzego Leca
Autor: Zbigniew Woźniak
ISBN: 9788382197945
Wydawca: Novae Res
Rok: 2022

Sklepik Moznaprzeczytac.pl

Laboratorium Genomika

Skip to content