Przechytrzyć śmierć. Agentki alianckie zapomniane przez wszystkich. Tom 1 - Marek Wyszomirski-Werbart - Recenzje książek z każdej półki - MoznaPrzeczytac.pl
Powieści historyczne

Przechytrzyć śmierć. Agentki alianckie zapomniane przez wszystkich. Tom 1 – Marek Wyszomirski-Werbart

Przechytrzyć śmierć. Agentki alianckie zapomniane przez wszystkich. Tom 1 - Marek Wyszomirski-Werbart

Przechytrzyć śmierć. Agentki alianckie zapomniane przez wszystkich. Tom 1
Marek Wyszomirski-Werbart

Gdy się mówi o agentach działających w czasie II wojny światowej, zwykle ma się na myśli mężczyzn, rzadko wspomina się kobiety. Jednak to one, na równi z mężczyznami działały na wielu polach wywiadu. Były szpiegami, wykonywały tajne misje, powierzano im różnorakie zadania, które wykonywały szybko, sprawnie i z pełnym profesjonalizmem i poświeceniem.

„Wielu historyków twierdzi, że swoją działalnością [kobiety] bezsprzecznie skróciły czas trwania wojny o ponad rok”.


Marek Wyszomirski-Werbart w dwutomowej opowieści przedstawił w fabularyzowanej formie życie i działalność agentek wywiadu na przykładzie dwóch przyjaciółek. W pierwszym tomie Freda List początkowo pomaga w przerzucaniu ludzi przez granice, szczególnie przez Tatry, w których nieprzygotowani do tego uciekinierzy mogą zginąć przy zdradliwej, zimowej pogodzie. Uważa, że należy zorganizować grupę, która będzie pomagać w przerzucaniu osób przez granicę do Polski i z Polski „Oszczędzimy przez to wielu młodych i zdolnych do walki ludzi”. Poza tym przewozi korespondencję. Łatwo nawiązuje kontakty z jednej strony dzięki szerokiej znajomości języków, z drugiej zaś dzięki wszechstronnemu wykształceniu, jakie odebrała w domu rodzinnym. Pochodziła z arystokratycznej rodziny węgiersko-austriackiej, jej ojciec był agentem wywiadu i nauczył córkę wielu przydatnych w tej profesji umiejętności. Gdy doda się do tego wrodzoną inteligencję, spryt, spostrzegawczość i lotność umysłu, materiał na dobrego agenta gotowy. Freda, niczym James Bond w spódnicy, przeżywa nieprawdopodobne przygody, zawiązuje kontakty, dzięki swoim przymiotom wychodzi cało z największych opresji. „Należy dużo słuchać, a jeszcze więcej podsłuchiwać”, to podstawowa zasada działania dobrego szpiega. Cały czas trzeba być czujnym, ponieważ przeoczenie jakiejś drobnostki może prowadzić do poważnych kłopotów, a nawet śmierci.

Freda i Dzidzia poprzez swoją działalność zdobywają doświadczenie, szlifują umiejętności, które mogą się im przydać w przyszłości. Wiedzą, jak i gdzie załatwić nowe dokumenty, jak zgubić ogon, czyli śledzących je przeciwników, umieją posługiwać się bronią. Freda, wraz ze swoją przyjaciółką Dzidzią, płyną do Szwecji, fotografują w czasie rejsu flotę niemiecką stacjonującą w Świnoujściu, a zebrane informacje postanawiają sprzedać. Powoli zaczynają nawiązywać współpracę z alianckimi agentami, a co z tego wyjdzie okaże się w drugim tomie opowieści. Na razie nowi pracodawcy są pozytywnie zaskoczeni osiągnięciami obu dziewcząt „Bardzo interesująca i operatywna babska paczka, i do tego agentki amatorki dekorowane orderami przez Polaków”. Dziewczyny są bardzo przebojowe, nie boją się ryzyka i stąpania po cienkiej krawędzi. Lubią być ciągle w ruchu, musi się cały czas coś wokół nich dziać, emocje i adrenalina napędzają je do działania. Pomimo takiego czynnego, życia pełnego niebezpieczeństw i trudności, pozostają ciepłymi, pełnymi humoru kobietami, damami z wyższych sfer. Potrafią pogodzić swe pochodzenie z działalnością agentek. „Wiem, że czeka na mnie masa roboty i masa niespodzianek. Uff!! Jednak kocham takie życie”.

Książka jest obszerna, ma prawie sześćset stron, ale pomimo tego czyta się ją bardzo szybko. Akcja spójna i wartka, opowieść skonstruowana ciekawie, dużo w niej interesujących i niezwykle obrazowych opisów akcji, które nie pozwalają oderwać się od lektury. Freda i Dzidzia radzą sobie w najtrudniejszych sytuacjach, rozwiązując je dzięki swojemu sprytowi i inteligencji. W akcję wplecione są opisy działania służb specjalnych i organizacji ruchu oporu. W powieści dużo jest humoru i zabawnych sytuacji, dzięki którym opowieść nabiera jeszcze większego kolorytu.

Autor pisząc „Przechytrzyć śmierć” doskonale odrobił pracę domową. Na końcu książki znajduje się obszerny wykaz literatury dotyczącej tematu opowieści, a także rozbudowane przypisy z informacjami na temat miejsc, osób i wydarzeń opisywanych w książce, opowieść jest również wzbogacona o oryginalne fotografie osób oraz miejsc z książki, z czasów wojny.

Jakie straszne czasy nastały, że kobiety muszą bronić siebie, religii i człowieczeństwa narzędziami walki…” Kobiety agentki wykonywały swe obowiązki z zapałem i pełnym zaangażowaniem, wiedziały, że ich wkład jest ważny w ocaleniu świata i jego przedwojennych wartości, świata, w którym po wojnie będą żyć, tworzyć rodziny, wychowywać dzieci, a przede wszystkim swobodnie egzystować bez strachu o przyszłość swoją i swoich najbliższych.

Polecam tę opowieść osobom lubiącym powieści historyczne. Ciekawa i pouczająca opowieść o kobietach, które spełniały się w walce o wolność i nie bały się ryzykować życiem, by pokonać hitleryzm i całe jego zło.

Sklepik Moznaprzeczytac.pl

Testy koronawirus Lublin

Skip to content