Popularnonaukowe

Tak działa mózg. Jak mądrze dbać o jego funkcjonowanie – Joanna Podgórska

Tak działa mózg. Jak mądrze dbać o jego funkcjonowanie - Joanna Podgórska

Tak działa mózg. Jak mądrze dbać o jego funkcjonowanie
Joanna Podgórska

Czy można naprawdę „zadbać” o mózg tak, jak dbamy o skórę, kondycję fizyczną albo dietę? Czy ten nasz wewnętrzny komputer, centrum dowodzenia, miejsce wszystkich myśli, lęków, wspomnień, decyzji i emocji, jest czymś, na co mamy realny wpływ? Przyznam szczerze, że bardzo lubię takie książki, które biorą temat pozornie dobrze znany – bo przecież każdy z nas ma mózg i jakoś z niego korzysta – a potem pokazują, że tak naprawdę wiemy o nim zawstydzająco mało. I właśnie taką książką jest „Tak działa mózg. Jak mądrze dbać o jego funkcjonowanie” doktor Joanny Podgórskiej, neurobiolożki, która zabiera czytelnika w podróż po najbardziej fascynującym, a jednocześnie chyba najbardziej skomplikowanym organie ludzkiego ciała.

Ale od początku… To nie jest lekki poradnik w stylu: „śpij osiem godzin, jedz orzechy i idź na spacer, a wszystko będzie dobrze”. Oczywiście, sen, dieta, aktywność fizyczna, ciekawość świata, uczenie się, ograniczanie używek i dbanie o jelita pojawiają się tutaj bardzo wyraźnie, ale największą wartością tej książki jest to, że autorka nie zatrzymuje się na poziomie prostych zaleceń. Ona pokazuje, dlaczego te wszystkie rzeczy są ważne. I właśnie to „dlaczego” robi największą różnicę. Bo co innego przeczytać po raz setny, że ruch jest zdrowy, a co innego zrozumieć, jak aktywność fizyczna wpływa na mózg, neuroplastyczność, nastrój, procesy starzenia i ogólne funkcjonowanie organizmu. Nagle zwykły spacer przestaje być banalną poradą z kolorowego magazynu, a zaczyna wyglądać jak inwestycja w przyszłą wersję samej siebie. I muszę przyznać, że to naprawdę działa na wyobraźnię.

Książka została skonstruowana tak, że najpierw wchodzimy w bardziej biologiczne, neurochemiczne i anatomiczne podstawy działania mózgu. Czytamy o jego budowie, komórkach nerwowych, zmysłach, neuroprzekaźnikach, hormonach, neurogenezie i neuroplastyczności. Pojawiają się pojęcia, które osobom niemającym na co dzień kontaktu z biologią mogą trochę namieszać w głowie. Serotonina, dopamina, oksytocyna, kortyzol, zależności biochemiczne, szlaki, procesy, cząsteczki… momentami naprawdę można poczuć się tak, jakby ktoś wrzucił nas do środka podręcznika akademickiego i powiedział: „radź sobie!”. Ale z drugiej strony – czy książka o mózgu może być zupełnie prosta? No właśnie. Miałam wrażenie, że ta początkowa trudność jest trochę konieczna, bo bez niej późniejsze praktyczne rozdziały nie miałyby takiej siły. Autorka nie chce, żebyśmy tylko zapamiętali listę dobrych nawyków. Ona chce, żebyśmy zrozumieli mechanizmy.

W dalszej części robi się zdecydowanie bardziej praktycznie i myślę, że to właśnie te rozdziały mogą być dla wielu czytelników najcenniejsze. Doktor Joanna Podgórska pisze o diecie i odżywianiu, o osi mózg-jelita, o śnie, stresie, używkach, suplementach i ruchu. Szczególnie ciekawe jest pokazanie, że mózg nie żyje sobie samotnie w czaszce, odcięty od reszty organizmu, ale jest częścią ogromnej sieci zależności. To, co jemy, jak śpimy, czy się ruszamy, czy żyjemy w przewlekłym stresie, czy sięgamy po alkohol i papierosy, czy dostarczamy organizmowi odpowiednich składników odżywczych – wszystko to ma znaczenie. Bardzo podobało mi się też zwrócenie uwagi na jelita, bo ostatnio dużo mówi się o mikrobiomie, ale tutaj temat zostaje osadzony w szerszym kontekście funkcjonowania mózgu i zdrowia psychicznego. W skrócie: to, co dzieje się w brzuchu, nie zostaje tylko w brzuchu. I może nie brzmi to zbyt poetycko, ale jest niesamowicie ważne.

Na uwagę zasługuje również część dotycząca substancji, które wpływają na pracę mózgu. Autorka pokazuje, dlaczego mózg nie przepada za alkoholem i papierosami, ale też dlaczego tak ważne są sen, regeneracja i odpowiednie odżywienie. W materiałach o książce często pojawiał się wątek suplementów, w tym kwasów DHA i EPA, witamin czy składników wspierających zdrowie psychiczne. I to jest kolejny plus tej publikacji – autorka nie idzie w tanią sensację, nie obiecuje cudów i nie robi z suplementów magicznego rozwiązania wszystkich problemów. Raczej porządkuje wiedzę i pokazuje, co może mieć sens, a co powinno wynikać z realnych potrzeb organizmu. Dla mnie to bardzo ważne, bo wokół zdrowia mózgu narosło mnóstwo marketingowego szumu, a tutaj czuć, że autorka stara się trzymać nauki.

Ogromnym walorem książki jest jej merytoryczne zaplecze. To publikacja oparta na badaniach, z bardzo obszerną bibliografią, co od razu budzi zaufanie. Czuć, że autorka nie zebrała kilku popularnych ciekawostek z Internetu, tylko naprawdę wykonała dużą pracę. Jednocześnie nie spłyciła tematu „pod publiczkę”, co jedni uznają za zaletę, a inni za wadę. Ja jestem gdzieś pośrodku. Z jednej strony doceniam, że książka traktuje czytelnika poważnie i nie robi z niego kogoś, komu trzeba wszystko podawać w trzech zdaniach i pięciu obrazkach. Z drugiej strony rozumiem osoby, które mogą się na początku zniechęcić. Momentami przydałoby się więcej schematów, ilustracji, może prostszych podsumowań po trudniejszych fragmentach. Nie dlatego, że czytelnik jest leniwy, ale dlatego, że mózg – paradoksalnie – lubi mieć czasem coś podane bardziej wizualnie. Zwłaszcza gdy czyta o samym sobie!

Bardzo podoba mi się jednak to, że ta książka daje poczucie sprawczości. Nie w naiwnym sensie, że możemy wszystko kontrolować i wystarczy dobrze jeść, żeby nigdy nie zachorować. Nie. Autorka pokazuje raczej, że nasze codzienne wybory mają znaczenie. Że sen to nie luksus, tylko fundament. Że ruch to nie kara za zjedzone ciastko, ale sposób wspierania mózgu. Że dieta to nie tylko kalorie, ale informacja dla organizmu. Że uczenie się, ciekawość, gimnastyka umysłowa i kontakt ze światem pomagają nam budować coś, co może procentować przez lata. I dla mnie to było najbardziej motywujące. Po takiej lekturze człowiek naprawdę dwa razy zastanawia się, czy warto zarwać kolejną noc, odłożyć spacer „na jutro” albo potraktować własne zmęczenie jak coś zupełnie nieistotnego.

Nie jest to książka dla każdego w tym sensie, że nie każdy przeczyta ją jednym tchem. Wręcz przeciwnie – mam wrażenie, że lepiej ją dawkować. Czytać rozdział, przemyśleć, wrócić, może zrobić notatkę, może sprawdzić jakieś pojęcie. To bardziej książka do pracy z tekstem niż do szybkiego połknięcia w jeden weekend. I chociaż brzmi to może jak wada, to w tym przypadku jest raczej cechą. Są książki, które czyta się dla przyjemności, są takie, które czyta się dla wiedzy, a są też takie, które zostają na półce po to, by do nich wracać. „Tak działa mózg” należy właśnie do tej trzeciej kategorii.

Podsumowując, „Tak działa mózg. Jak mądrze dbać o jego funkcjonowanie” Joanny Podgórskiej to książka wartościowa, ambitna i bardzo potrzebna, choć momentami wymagająca. Poleciłabym ją przede wszystkim osobom zainteresowanym biologią, zdrowiem, psychiką, długowiecznością i tym, jak codzienne nawyki wpływają na nasze funkcjonowanie. Spodoba się tym, którzy nie boją się specjalistycznych pojęć i chcą naprawdę zrozumieć, co dzieje się w ich organizmie. Jeżeli ktoś szuka lekkiej, prostej listy porad, może poczuć się przytłoczony. Jeżeli jednak szukacie książki, która zmusza do myślenia, porządkuje wiedzę i pokazuje, że dbanie o mózg zaczyna się od bardzo konkretnych, codziennych decyzji, to zdecydowanie warto dać jej szansę. Bo skoro mózg jest naszym centrum dowodzenia, to może naprawdę najwyższy czas zacząć traktować go z należytą uwagą.

Serwis recenzencki rozwijany jest przez Fundację Można Przeczytać