Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Weź się w garść bądź święty – Leon Knabit OSB

Recenzja książki Weź się w garść bądź święty -

Weź się w garść bądź święty
Leon Knabit OSB

Jeśli uważasz, że duchowni są zacofani, potrafią tylko straszyć, pouczać, nie rozumieją człowieka, nie znają życia, to co mówią wydaje Ci się zupełną abstrakcją, a na dodatek są nudziarzami – mam dla Ciebie pewną propozycję. Przeczytaj „Weź się w garść bądź święty” – tak na marginesie ciekawa jestem co powiesz po przeczytaniu?

Zaznaczę, że nie mam zamiaru Cię do niczego przekonywać, jedynie chcę byś odkrył coś zadziwiającego. Otóż jest to króciutka książeczka – jedynie 137 stron, które przeczytasz w 4 wieczory przed snem, autorstwa Leona Knabita. Jest on urodzonym w 1929 roku, benedyktynem o niesamowitej pogodzie ducha, który pisze z niewiarygodną lekkością, bardzo prostym językiem. Każda strona to ogromna dawka radości i humoru. Jednym słowem czytasz i chcesz więcej. Ja sięgnęłam po nią właściwie z trzech powodów: po pierwsze tytuł. Pomyślałam: to coś co zmobilizuje mnie do działania i pozwoli odkryć strefy mojego życia, które czekają na zmiany. Po drugie okładka; bardzo groteskowa. Po trzecie autor (zajmuje to miejsce, tylko dlatego, że zobaczyłam nazwisko na końcu). Te trzy fakty sprawiły, że z zniecierpliwieniem czekałam na książkę zastanawiając się, co znajdę w środku.

Jak wskazuje tytuł książka jest o świętości, o tym, że ja i Ty jesteśmy do niej powołani. Ale nie opowiada o niej w sposób oklepany i oderwany od rzeczywistości. Przykłady i treść w niej zawarte dotyczą życia mojego i Twojego. Autor nie zostawia nas jedynie ze stwierdzeniem, że świętość jest naszym powołaniem, ale pokazuje w jaki sposób do niej dążyć. Pokazuje, że świętość nie jest równoznaczna z ubóstwem materialnym, umartwianiem się, zamknięciem w klasztorze i smutkiem. Daje wskazówki, a raczej dzieli się własnymi przemyśleniami, jak żyjąc w obecnych czasach, mając rodzinie, pracując – kroczyć drogą, która prowadzi do świętości. Opowiada o tym jak żyć by być szczęśliwym, radosnym, pełnym pokoju i nadziei człowiekiem. Autor również dzieli się tym jak doświadcza Pana Boga w swoim życiu. Książka nie zawiera jedynie suchej treści, którą przeczytasz i zapomnisz ale mobilizuje do pracy, rozeznawania swojego miejsca na ziemi. Pokazuje jak kochać, zwraca uwagę na miejsca gdzie jest w nas jeszcze dużo obłudy. Mówi o noszeniu krzyża, bo nie zawsze będzie pięknie, łatwo i przyjemnie. Zachęca by zawsze szukać prawdy. Porusza temat relacji, pisze „ żebym nie był kimś, na kim inni się potykają”. Myślę, że mogę powiedzieć iż książka ta, to pewnego rodzaju rekolekcje, które trzeba przeżyć, by coś się zmieniło, by pójść do przodu. Możemy w niej przeczytać, że

„… bez Boga jesteśmy jako ludzie tacy „sflaczali”. Zupełnie jak baloniki, które sprzedaje się na odpuście. Niektóre trzeba nadmuchać i dopiero wtedy widać, jak mają wyglądać. Sami z siebie jesteśmy tylko takim płaskim kształtem, a dopiero potem jak zostanie on nadmuchany Duchem Świętym, zaczynamy być tym, o kogo chodzi”.

Podkreślić należy fakt, że treść zawarta w książce bardzo mocno osadzona jest w kontekście Pisma Świętego. Ojciec Leon swoje rozważania na temat świętości prowadzi w oparciu o postać Św. Pawła i Św. Piotra. Obaj byli zupełnie różni Paweł wykształcony, Piotr prosty rybak. „Z Piotrem Pan Jezus spotkał się tak całkiem zwyczajnie – przechodził, zobaczył potem powołał, to jeśli chodzi o Pawła, Pan Jezus użył cudu” – musiał rąbnąć nim o ziemię pod Damaszkiem. Jak widzimy ich drogi do świętości były również zupełnie różne. Autor posługując się przykładami tych postaci pokazuje jak spotkanie z Jezusem zmieniło ich życie, myślenie i postępowanie.

Jeśli chodzi o mnie to najbardziej dotknęły mnie słowa „Gdyby ktoś, kto słyszał o Jezusie, zapytał gdzie Go można spotkać, jak Go zobaczyć, gdzie byście go zaprowadzili?”. Każdy z nas powinien być podobny do Jezusa, a podobieństwo to powinno przejawiać się w codzienności. No właśnie, a jak jest w moim życiu…?

Książkę tę mogę polecić każdemu. Nie ważne czy jesteś gimnazjalistą, studentem, rodzicem, babcią, dziadkiem. Na takie rekolekcje nigdy nie jest za wcześnie ani za późno. Nawet jeśli mówisz o sobie – jestem niewierzący, ta książka może być dla Ciebie poradnikiem jak żyć.

I tak na zakończenie „Nie lękaj się świętości” z Panem Bogiem jest naprawdę fajnie.”

Informacje o książce:
Tytuł: Weź się w garść bądź święty
Tytuł oryginału: Weź się w garść bądź święty
Autor: Leon Knabit OSB
ISBN: 9788373545748
Wydawca: TYNIEC Wydawnictwo Benedyktynów
Rok: 2015

Zaprzyjaźnione blogi