Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Strażnicy Światów: Przebudzenie – Monika Wójtowicz

Recenzja książki Strażnicy Światów: Przebudzenie - Monika Wójtowicz

Strażnicy Światów: Przebudzenie
Monika Wójtowicz

Zawsze niezmiernie mnie dziwi, jak przypadkiem można trafić na prawdziwą perełkę wśród książek. Fantastyka zawsze jest u mnie na wysokim miejscu wśród tych, po które sięgam najczęściej, ponieważ jest najbardziej dowolna i Autor ma najwięcej miejsca do wykazania się swoim warsztatem i wyobraźnią. W przypadku tej książki sama nie wiedziałam, czy po nią sięgnąć. Opis był… przyzwoity. Jednak kiedy dostałam już ją w swe zachłanne łapki i otworzyłam… od pierwszej strony wciągnęła mnie w swój świat i na długie godziny nie istniało nic innego. Dlaczego? Hm, może zacznę tak…

Viktoria Bat jest z pozoru zwykłą, osiemnastoletnią dziewczyną. Ma normalną rodzinę, przyjaciół, chłopaka. Słowem-kluczem jest tu „pozór”. Nastolatka od kiedy pamięta boi się zasnąć. Powód jest prosty. We śnie jest zamknięta w drewnianej skrzyni, bez możliwości wyjścia. Każdy sen jest taki sam. Ta sama trumna, ze śladami po jej próbach wyrwania się z gehenny. Viktoria jest zmęczona ciągłą walką, powoli traci zmysły i robi wszystko, by nie zasnąć, jednak jest to walka z wiatrakami. Ku zdziwieniu dziewczyny, gdy już powoli traci nadzieję i poddaje się, ktoś otwiera wieko skrzyni.

Dan, Natan i Leila są w niebezpieczeństwie. Wdarli się do kwatery nattmanów, po kilku walkach i pułapkach są poranieni, zmęczeni i pozostaje im wrócić do domu, bez większych odkryć. Wtedy dobiega ich głos. Ktoś jest zamknięty w pudle. Leila, niewiele myśląc, otwiera je. Trudno stwierdzić, kto jest bardziej zdziwiony, Viktoria czy Strażnicy Światów. Trójka postanawia wziąć dziewczynę ze sobą. Bardzo szybko okazuje się, że ona nic nie pamięta, a pewien mężczyzna o lodowo błękitnych oczach wciąż rzuca jej miażdżące spojrzenia…

Kim tak naprawdę jest Viktoria i jaką rolę odegra dla świata, który jeszcze niedawno wydawał jej się ułudą? Co jest jawą, a co snem? Czy dziewczyna, postawiona w nowej rzeczywistości, poradzi sobie? Kim są nattmani i Strażnicy Światów? Co skrywa przed Viktorią Dagon, przywódca Strażników i dlaczego tak bardzo nie lubi Viki? Dlaczego dziewczyna trzymana była w skrzyni? I kim jest Asmodeusz?

WOW! Po prostu WOW! Jestem oczarowana i nieco rozdrażniona. Oczarowana, ponieważ historia jest po prostu kompletna. Ciekawa akcja, wątek Strażników Światów jest dopracowany w stu dziesięciu procentach, ich historia i sposób powstania… Autorka wszystko przemyślała. Dokładnie. I podzieliła się tym z Czytelnikiem. Nie przeszkodziło to oczywiście na zastosowanie nieoczekiwanego zwrotu akcji w najmniej spodziewanym momencie, który całą akcję i postawę niektórych bohaterów postawił pod znakiem zapytania, jednak… to jest świetne. Kolejny aspekt warty wspomnienia, to motyw dwóch światów. Rzeczywistego, czyli naszego i ich świata, który też jest podzielony na swój własny sposób. Przenikają się one, mają wspólne elementy i podróżowanie między nimi dla wtajemniczonych jest dziecinnie proste. Czasami Autorka nieźle mnie nokautowała, ponieważ pojawiały się słowa trudne/nowe/długie i wtedy nagle wśród szybkiego czytania zaliczałam PIT-STOP i niemalże literowałam dane słowo, by wpadło do mojego osobistego słownika. Następną sprawą, która u mnie zapunktowała, jest złożoność postaci Viktorii. Kiedy otwierałam tę książkę, poznałam Viki jako normalną osiemnastolatkę. Nieco roztrzepana, niepewna, żywa i ciekawska. Kiedy zamykałam tę książkę miałam przed oczami kobietę, która niejedno przeszła i przejdzie, jej przyszłość jest niepewna, a przeszłość najeżona bólem, stratą i poczuciem zdrady oraz morzem przelanej krwi. Jakim cudem? Cóż, musicie odkryć to sami. Ja otworzyłam tę książkę i nawet przez chwilę nie pożałowałam. Jest po prostu świetna. A co do rozdrażnienia… cóż. Za szybko się skończyła. Dostanę jeszcze?

Podsumowując, jeśli lubisz fantastykę i nie przeszkadza Ci damskie spojrzenie na rzeczywistość, to bierz ją. Choć narrator tu jest trzecioosobowy, co się rzadko zdarza, to ślad emocji i myśli Viki są tu wyraźne. Mimo wszystko, polecam i mówiąc szczerze, sama sięgnęłabym po jeszcze. Kolejna polska autorka pokazała, że polski autor może i potrafi pisać cudowne książki. Rodzima fantastyka nie kończy się na Sapkowskim.

Informacje o książce:
Tytuł: Strażnicy Światów: Przebudzenie
Tytuł oryginału: Strażnicy Światów: Przebudzenie
Autor: Monika Wójtowicz
ISBN: 9788379427277
Wydawca: Novae Res
Rok: 2015

  • Ifili

    Po tytule i okładce wydaje się że książka to kolejna tandeta. Kto by pomyślał że będzie tak wysoko oceniane…

Zaprzyjaźnione blogi