Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Stawka większa niż kłamstwo – Maciej Replewicz

Recenzja książki Stawka większa niż kłamstwo - Maciej Replewicz

Stawka większa niż kłamstwo
Maciej Replewicz

Serial „Stawka większa niż życie” opowiadający o agencie wywiadu ZSRR, Stanisławie Kolickim, działającym w przebraniu jako niemiecki oficer Hans Kloss, jest jedną z najpopularniejszych polskich produkcji telewizyjnych. Wyświetlana wcześniej jako spektakle Teatru Telewizji została zekranizowana dopiero w 1967 roku. Wywołała wybuch prawdziwej „Klossomani”, i to nie tylko w Polsce. „Stawka…” wyświetalna była z powodzeniem także w innych krajach bloku wschodniego – przede wszystkim NRD, Bułgarii, Czechosłowacji, Węgrzech oraz oczywiście ZSRR. Stanisław Mikulski, grający Hansa Klossa, stał się prawdziwą gwiazdą demoludów i idolem dużej części Polskiego społeczeństwa. Pojawiły się książki i komiksy o przygodach J-23, a także związane z serialem zabawki. Powiedzonka w rodzaju „nie ze mną te numery, Brunner” czy „J-23 znowu nadaje” weszły na trwałe do potocznego języka. Chyba żaden inny serial wyprodukowany w Polsce nie dorównał popularnością „Stawce…” (może z wyjątkiem „Czterech pancernych… „). Siła serialu była tak wielka, że nawet po ponad czterdziestu latach od premiery pierwszego odcinka twórcy filmowi wciąż powracają do postaci Klossa (vide nieco nieudana kontynuacja Patryka Vegi z 2012 roku pt. „Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć„). Hansa Klossa lubili wszyscy, a o serialu nie pisano inaczej jak w superaltywach. Tylko od czasu do czasu jak bumerang powracał temat występujących w produkcji przekłamań historycznych, jednak mało kto brał go na poważnie. Serial był wszak produkcją stricte rozrywkową, odpowiednio wystylizowaną na kino sensacyjno-szpiegowskie. Wydarzenia historyczne miały być podporządkowane ścisle tej stylizacji i stanowić jedynie tło dla przygód „polskiego Bonda”. I wszystko byłoby w porządku gdyby nie to, że serial zawierał o wiele więcej nawiązań do rzeczywistych wydarzeń, niż przyznawali sami twórcy. Ile było historycznej prawdy w tej produkcji? Czy istniał jakiś pierwowzór Klossa, Brunnera i innych postaci? Maciej Replewicz autor książki „Stawka większa niż kłamstwo” stara się odpowiedzieć na te pytania. Przede wszystkim jednak, podejmuje chyba pierwszą próbą krytycznego spojrzenia na powszechnie znany i lubiany serial.

Stawka większa niż kłamstwo” składa się z dziesięciu rozdziałów. Sednem książki jest jednak rozdział trzeci, który stanowi niemal połowę jej objętości. Autor bierze w nim pod lupę każdy z osiemnastu odcinków serialu. Skrupulatnie analizuje występujące w nich postacie i akcję, a następnie odnajduje analogie do rzeczywiście istniejących osób i historycznych wydarzeń. Muszę przyznać, że ta swoista „komparatystyka” robi wrażenie. Maciej Replewicz bardzo swobodnie porusza się po strukturze fabularnej kolejnych odcinków i odnajduje analogie, których jest legion. Jak się okazuje, praktycznie nie ma odcinka bez choćby jednego wątku opartego o prawdziwe wydarzenia lub postaci bez swojego pierwowzoru. Czytając tę część uświadamiamy sobie, jak wiele nawiązań do rzeczywistych wydarzeń znajdowało się w serialu. Słowa jego twórców mówiące, że scenariusz oparty był wyłącznie na fikcji można włożyć między bajki.

Oczywiście analiza porównawcza, którą autor proponuje czytelnikowi, nie służy tylko samej zabawie w odnajdywanie analogii. Dzięki niej możemy dowiedzieć się, jak duża była skala przekłamań w serialu i zastanowić się w jakim celu zostały wprowadzone. Jak się okazuje wcale nie była to chęć zachowania przygodowej konwencji „Stawki…„. Twórcy serialu bowiem bardzo swobodnie żonglowali i manipulowali faktami historycznymi, tworząc swoiste narzędzie propagandy, służące konkretnym celom. Najbardziej groteskowe było, według mnie, zapożyczanie przez scenarzystów życiorysów żołnierzy Armii Krajowej i obdarzanie nimi serialowych bohaterów pozytywnych, którzy nazwiskami i pseudonimami nawiązywali do żołnierzy Gwardii Ludowej/Armii Ludowej (często piastujących wysokie stanowiska w czasie, kiedy serial był wyświetlany). Oczywiście w serialu niemal nie wspominano przy tym o AK. Inny przykład – w „Stawce…” nie występuje w ogóle temat Holocaustu, co przy produkcji, której akcja rozgrywa się podczas okupacji może zaskakiwać.Kiedy uświadomimy sobie, że serial powstawał tuż po zerwaniu przez PRL stosunków dyplomatycznych z Izraelem i rozpoczęciu czystek antysemickich w aparacie partyjnym i państwowym przez „partyzantów” Mieczysława Moczara, przestaje to dziwić. To był powód dla którego twórcy musieli udawać, że getta w Polsce nie istniały podczas okupacji. Tego typu przeinaczeń, manipulacji i niedopowiedzeń odnajdziemy w serialu mnóstwo.

Z książki dowiemy się także kto mógł być prawdopodobnym pierwowzorem postaci Hansa Klossa. Autor przywołuje tu postacie fikcyjne, takie jak James Bond czy baron Heinrich von Goldring, a także życiorysy rzeczywistych osób, jak Nikołaj Kuzniecow czy Kazimierz Leski. Analiza porównawcza dotyczy także antagonistów. Hasło z okładki książki „Brunner istniał naprawdę!” przestanie być dla nas pustym sloganem, kiedy porównamy życiorys głównego przeciwnika Klossa – Hermanna Brunnera z życiorysem Aloisa Brunnera, jednego z największych zbrodniarzy Trzeciej Rzeszy.

Ciekawym rozdziałem jest ten zatytułowany „kolaudacje”. Autor przedstawia czytelnikowi sposób działania systemu kolaudacyjnego. Było to swoiste sito ideologiczne, przez które przechodził każdy film i serial w okresie PRL, poczynając od zatwierdzenia scenariusza przez Komisję Oceny Scenariuszy, aż po ocenę dzieła post produkcyjnego. „Stawka…” także podlegała takiej kolaudacji. Autor publikuje stenogramy z posiedzeń komisji kolaudacyjnych dotyczących serialu. Potwierdzają one tezę, że „Stawka większa niż życie” w pierwszej kolejności miała spełniać oczekiwania władz PRL i była zrealizowana na ich zlecenie.

Książkę Macieja Replewicza polecam osobom, które chcą spojrzeć na znany i lubiany serial z nieco innej perspektywy. Myślę też, że stanowi ona ciekawe studium czasów, w których powstał z uwzględnieniem sposobu działania sfery propagandowej PRL. I szkoda tylko, że we współczesnej Polsce ze świecą szukać serialu, który poziomem realizacji, dramaturgią, tempem akcji dorównał by „Stawce większej niż życie„…

Informacje o książce:
Tytuł: Stawka większa niż kłamstwo
Tytuł oryginału: Stawka większa niż kłamstwo
Autor: Maciej Replewicz
ISBN: 9788364095931
Wydawca: Fronda
Rok: 2015

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń książkę
Ocena: 9.0/10 (1 głos)
Stawka większa niż kłamstwo - Maciej Replewicz, 9.0 out of 10 based on 1 rating

Komentarze

komentarze

  • Adrian Wiśniewiecki

    To może być niezłe..

    VA:F [1.9.22_1171]
    Ocena: 0 (całkowicie: 0 głosów)
Zaprzyjaźnione blogi