Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

W zasadzie tak – Jacek Fedorowicz

Dodane 2 października 2017 | 3 komentarze

Recenzja książki W zasadzie tak - Jacek Fedorowicz

W zasadzie tak
Jacek Fedorowicz

Jacek Fedorowicz to postać, która kojarzy mi się z moim dzieciństwem, choć może to się wydawać dziwne, biorąc pod uwagę mój wiek. To dość nieoczywiste, że siedmio czy ośmiolatka oglądała jego kultowy „Dziennik telewizyjny”. Nie żebym była jakimś genialnym dzieckiem zafascynowanym polityką. Po prostu prowadzący program był łudząco podobny do mojego kochanego dziadziusia, więc lubiłam na niego patrzeć i słuchać jego głosu. Nieważne, że niespecjalnie dużo lub nawet wcale nie rozumiałam, o czym mówi. Wystarczyło, że był. Kiedy więc po latach, już jako dorosła kobieta, zobaczyłam książkę Jacka Fedorowicza, musiałam po nią sięgnąć i po raz kolejny zmierzyć się z jego słowami, tym razem bardziej świadomie.

Czytaj dalej

Piosenkarki PRL-u. Spotkanie I – Emilia Padoł

Dodane 21 lipca 2017 | brak komentarzy

Recenzja książki Piosenkarki PRL-u. Spotkanie I - Emilia Padoł

Piosenkarki PRL-u. Spotkanie I
Emilia Padoł

Moje muzyczne zainteresowania sięgają kolorowych lat 70 XX wieku. Wcześniejsze dekady to dla mnie pełna egzotyka, dlatego z pewną rezerwą podszedłem do książki poświęconej gwiazdom krajowej estrady tamtych czasów. Mówiąc wprost, znałem bardzo pobieżnie repertuar bohaterek „Piosenkarek PRL-u. Spotkanie I„: Marty Mirskiej, Marii Koterbskiej, Reginy Bielskiej, Nataszy Zylskiej, Reny Rolskiej, Ludmiły Jakubczak, Hanny Rek i Joanny Rawik. Na szczęście ich zawodowe i prywatne losy zostały przedstawione w bardzo przyswajalny sposób, dzięki czemu moja niewiedza nie przeszkodziła mi w przeniesieniu się do czasów, kiedy liczył się przede wszystkim talent oraz muzyka w dobrym wydaniu.

Czytaj dalej

Cień burzowych chmur – Edyta Świętek

Dodane 7 lipca 2017 | brak komentarzy

Recenzja książki Cień burzowych chmur - Edyta Świętek

Cień burzowych chmur
Edyta Świętek

Czy Nowa Huta może być ładna? Na pewno może mieć swoisty urok, nawet ta Nowa Huta z czasów PRL-u. Edyta Świętek w pierwszym tomie swojej sagi „Spacer Aleją Róż” pokazuje nam, że to miasteczko ma klimat i można mieć do niego sentyment. Nawet tutaj mogą zdarzać się wielkie miłości, rodzinne dramaty, można się dorobić i stracić wszystko. W Nowej Hucie też świeci słońce, ziemia obradza, a ludzie marzą.

Czytaj dalej

Milczenie jest srebrem – Ryszard Ćwirlej

Dodane 30 czerwca 2017 | 1 komentarz

Recenzja książki Milczenie jest srebrem - Ryszard Ćwirlej

Milczenie jest srebrem
Ryszard Ćwirlej

Ryszard Ćwirlej. To nazwisko już od dłuższego czasu przykuwało moją uwagę. Dlaczego? Cóż, powody są dwa. Po pierwsze, lubię czytać książki polskich autorów. Często zdarza się bowiem, że zachwycamy się – i słusznie – kryminałami Cobena, czy tak modnymi teraz autorami ze Skandynawii. Umykają nam jednak nasi rodzimi twórcy, a szkoda. Wszak dobry kryminał, z solidnie zarysowanym tłem obyczajowym, potrafi dostarczyć nam dużo rozrywki. Jeżeli zaś jego akcja osadzona jest w Polsce, to lektura staje się -przynajmniej dla mnie – jeszcze ciekawsza. Drugim powodem mojego zainteresowania Ćwirlejem był… internet. Bardzo często na różnych stronach poświęconych książkom natrafiłem na reklamę jego twórczości. Zresztą autor jest już znanym pisarzem, a jego kryminały neomilicyjne spotkały się z życzliwym przyjęciem ze strony czytelników. Kiedy więc nadarzyła się okazja, aby przeczytać w końcu jego książkę, byłem z tego niezmiernie rad.

Czytaj dalej

Syn Kułaka – Zygmunt Mierzwiński

Dodane 8 czerwca 2017 | 1 komentarz

Recenzja książki Syn kułaka - Zygmunt Mierzwiński

Syn kułaka
Zygmunt Mierzwiński

Myślę, że każdy z nas wie, co oznacza słowo „kułak”. Dla pewnego porządku jednak, podajmy definicję tego pojęcia. Otóż termin ten pojawił się w propagandzie bolszewickiej w ZSRR. Kułakami nazywano chłopów niechętnych władzy komunistycznej. Określano tak również rolników, którzy przeciwstawiali się kolektywizacji wsi i wstępowaniu do kołchozów. Według komunistów, kułacy byli wyzyskiwaczami wiejskiej biedoty. Do swojego „bogactwa” dochodzili kosztem chłopów małorolnych, dbając jedynie o własne potrzeby, a nie kolektyw. Nic więc dziwnego, że rządy komunistyczne walczyły z kułactwem we wszystkich krajach „demokracji ludowej”. Występował przeciw kułakom Józef Stalin i jego następcy, którzy poprzez walkę z „obszarnikami” kreowali się na obrońców bezrolnych i głodnych. Likwidowano dobrze prosperujące gospodarstwa. Ziemię dzielono pomiędzy tych, którzy jej wcale nie posiadali, tworząc następnie kołchozy. Bardzo często rodzinne, dobrze prosperujące gospodarstwa, będące owocem wysiłku całych pokoleń, przestawały istnieć z dnia na dzień. Kołchozy zaś nie przynosiły pokładanych w nich nadziei. Ludność wiejska na własnej skórze doświadczała reformatorskich zapędów władzy.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi