Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Pokochaj swój dom – Bea Johnson

Recenzja książki Pokochaj swój dom - Bea Johnson

Pokochaj swój dom
Bea Johnson

Każdy dorosły człowiek, który prowadzi swój własny dom bardzo szybko orientuje się jakie to trudne zadanie. Wkraczając w świat dorosły, nagle okazuje się, że wszystkie wysiłki naszych rodziców, wszystkie przytyki odnośnie utrzymywania porządku, ich prośby i groźby, a także obarczanie nas odpowiedzialnością za prace w obrębie domu, miały swoje bardzo solidne podłoże. Będąc na przysłowiowym „swoim” człowiek bardzo szybko zaczyna doceniać trud rodziców, i równie szybko orientuje się, jak bardzo nie doceniał ich ciężkiej pracy. Prowadzenie domu to nie tylko codzienna walka z rozprzestrzeniającym się bałaganem, mycie talerzy i sztućców, regularne zrobione pranie, ale codzienna nauka, jak efektywnie zarządzać swoim czasem. Z pożytkiem dla wszystkich domowników oczywiście. Książka „Pokochaj swój dom” jest zbiorem rad jak poradzić sobie z tymi trudnymi zadaniami, pytanie tylko, czy trafionymi?

Bea Johnson przedstawia się jako Pani domu, która dzięki sprawnemu zarządzaniu potrafiła ograniczyć produkcję śmieci do minimum, a przy okazji tego przedsięwzięcia zyskała znaczne pokłady wolnego czasu. Autorka oddała się idei „zero waste house”, która skupia się na jak najlepszym wykorzystaniu dosłownie wszystkiego (nawet ta książka jest wydrukowana na papierze ekologicznym), co niektórzy uznają wręcz za odpady niezdatne do ponownego użycia. Idea ta obiecuje nie tylko życie jako człowiek nie produkujący śmieci, ale także uzyskanie większej ilości czasu oraz dostęp do nieznanych nam wcześniej obszarów samozadowolenia, czyli szczęścia. Brzmi to niesamowicie podobnie do niemal wszystkich new age’owych „pomysłów na życie”. Jako wielki zwolennik recyklingu totalnego, z zapałem usiadłem do lektury „Pokochaj swój dom”, żeby z przerażeniem odkryć zaledwie po kilkunastu stronach, że poza kilkoma pomysłami, nie dowiem się z niej niczego nowego. Nie chodzi tutaj nawet o moją wiedzę w tym temacie, ale o samo podejście autorki do tematu. Amerykanie słyną ze swojego konsumpcyjnego stylu życia, nie przejmując się za bardzo, że przy tym wytwarzają ogromną ilość odpadów. Książka Pani Johnson zapewne będzie dla nich czymś szalenie odkrywczym, ale dla nas, ludzi żyjących w Polsce, stanie się potwierdzeniem zachowań, które kultywujemy w naszej kulturze od dziesiątków lat.

Najważniejszym i najczęściej powtarzanym słowem w książce jest „kompostuj”. Autorka na niemal każdej stronie swojej książki powtarza je jak mantrę, starając się przekonać czytelników, że to jest właśnie rozwiązanie ich wszystkich problemów z nadprodukcją śmieci w ich domach. Nie mogę się nie zgodzić, jednak któż z nas tego nie robi? W niemal każdym mieszkaniu segreguje się śmieci, a kto posiada ogródek, powinien doskonale znać zalety kompostownika. Kolejnym nowatorskim, według autorki, przykładem jest recykling rzeczy zużytych, lub niepotrzebnych. Zachęca swoich czytelników do oddawania, sprzedaży, czy naprawy zużytych rzeczy, tak aby mogły posłużyć nam lub innym. Tutaj ponownie pojawiają się realia naszego kraju, w którym każdy doskonale o tym wie, i co najważniejsze, robi to. Finalnie Pani Johnson postanawia namówić nas do bardziej psychologicznego podejścia do sprawy, a mianowicie do rezygnacji z małych przyjemności, które w krótkiej perspektywie czasu okazują się być czymś zupełnie zbędnym. Spójrzmy prawdzie w oczy, każdy z nas tego doświadcza codziennie, stojąc między półkami w sklepie.

Doskonale rozumiem intencje autorki książki, i jak najbardziej je popieram, jednak uważam, że „Pokochaj swój dom” nie trafia w Polsce w odpowiednie potrzeby odbiorców. To co dla amerykańskiego obywatela jest jak prawda objawiona, dla polskiego jest czymś zupełnie naturalnym. Oczywiście warto tutaj zwrócić uwagę na ogromne różnice w stylu życia, a przede wszystkim zamożności, obywateli tych dwóch krajów. Jestem przekonany, że idea „zero waste house” może być tak popularna w stanach, ze względu na wspomniany wyżej, wyjątkowo konsumpcyjny styl życia. Gdyby przeciętnego obywatela naszego kraju stać było na to na co stać obywatela amerykańskiego, prawdopodobnie w szybkim czasie przestałby się martwić o to jak wiele odpadów produkuje.

Nie widzę możliwości, aby książka Pani Johnson przyjęła się wśród przeciętnych czytelników w Polsce. Nie umniejszam jej zawartości, bo jeśli ktoś rzeczywiście mieszka w bloku, albo po prostu nigdy nie zwrócił uwagi na to jak wiele worków ze śmieciami wynosi, to wtedy może doszukać się w niej wielu pomocnych rad i pomysłów. Nie spotkałem się jednak z żadnym gospodarstwem domowym, które nie stosowało by większości porad w książce „Pokochaj swój dom”. Niemniej jednak, każdy dom jest inny, każdy ma swoje zwyczaje, które warto zweryfikować poprzez lekturę książki Pani Johnson.

Informacje o książce:
Tytuł: Pokochaj swój dom
Tytuł oryginału: Zero Waste Home. The Ultimate Guide to Simplifying Your Life by Reducing Your Waste
Autor: Bea Johnson
ISBN: 9788326825354
Wydawca: Agora
Rok: 2017

  • Celna krytyka!

  • Kocham Cię moje życie blog

    Tak czy inaczej, chciałabym przejrzeć tę książkę. Mimo krytyki z jaką się spotyka :)

  • A już myślałam, że mam prezent dla Teściowej;)
    pozdrawiam!

Zaprzyjaźnione blogi