-->
Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Pamiętnik serca – Bożena Żywiczka

Recenzja książki Pamiętnik serca - Bożena Żywiczka

Pamiętnik serca
Bożena Żywiczka

Dlaczego sięgnęłam po zbiorek o miłości? Wierszy różnego rodzaju i poziomu na ten temat jest bardzo dużo. Zapewne każdy piszący ukazuje w nich własny punkt widzenia. Może warto poznać i ten tomik poetycki „Pamiętnik serca” Bożeny Żywiczki z Włocławka. Został wydany pod koniec 2018 r. Autorka należy do Lipnowskiej Grupy Literackiej. Jako uważny czytelnik poezji i prozy grupy, i jej działalności (LGL istnieje od 30 lat) uważam za swój obowiązek zaprezentować sylwetkę twórczą B. Żywiczki. Autorka książki „Pamiętnik serca” debiutowała niedawno w prasie, choć ze słowem poetyckim ma do czynienia od dawna. Zbiorek wydany przez krakowską Miniaturę opatrzył wstępem dr Marcin Niebuda z UW. Użył w nim słowa: glykypikron, objaśniając, że jest to najsłynniejszy oksymoron oddający istotę miłości. Omawiany tomik właśnie w całości jest poświęcony tej tematyce. Ma także znaczący tytuł „Pamiętnik serca”, czyli historia uczucia i chronologiczny zapis wydarzeń z życia. W zbiorku są zawarte teksty przedstawiające miłość w różnorodny sposób. Znajdują się tam wiersze poświęcone miłości młodzieńczej i dojrzałej, miłości, która uskrzydla, ale i niosącej gorycz rozczarowania i smutku oraz takiej, która niszczy człowieka.

W wielu wierszach B. Żywiczki pojawia się róża, mająca bogatą symbolikę. Jest nie tylko kwiatem hodowanym w ogrodzie czy kupionym w kwiaciarni, ale i znakiem wielu wartości, przeżyć i uczuć, występuje w różnych wyrażeniach i zwrotach. Ogólnie mówimy, że róża to znak miłości. Aż chciałoby się przytoczyć legendę o św. Elżbiecie z Turyngii (zwanej też Węgierską). Była żoną Ludwika IV. Pomagała nędzarzom, choć mąż surowo tego zabronił. Pewnego razu spotkał ją wychodzącą z zamku. W chuście niosła chleb dla ubogich. Zapytał, co niesie w zawiniątku? Ona odpowiedziała: „To tylko róże, panie”. Gdy na rozkaz rozwinęła chustę, leżały w niej róże…
Podmiot liryczny w utworach z „Pamiętnika serca” ujawnia się w 1. osobie liczby pojedynczej jak w wierszu „Jestem lilią…”:

„Byłam chmurą, wiatrem,
emocjonalną burzą
Byłam smutną, odporną
na mróz, wichury różą”.

Podobnie w bardzo krótkim, lecz wymownym tekście „Pędzę”:

„Zanurzona w nocy
szczęściem pachnę,
zakochana w gwiazdach
ufam ich diamentom
księżyc doświetla
tunel nadziei
pędzę wielkim wozem
gubiąc ostatnie koło…”.

Osoba mówiąca nie boi się nazwać swych uczuć i mówi o nich odważnie, zachowując pewną tajemniczość i dyskrecję. Dzięki temu wiersze z „Pamiętnika serca” zyskują uniwersalność. Właściwie chyba każda osoba mogłaby powiedzieć, że uczucia, o których mowa, dotyczą wszystkich.

Autorka stosuje ciekawe obrazowanie oraz różnorodność środków artystycznych. Są to epitety, porównania oraz przenośnie. Nie pomija wyrazów dźwiękonaśladowczych, uważając, że też są potrzebne („Walc Embarras” „Ciiiii… szaaaaa…” czy „Puk, puk, puka ktoś” z wiersza „Gość”). Zachwyca bogactwo epitetów: „tęczową nutę”, „skurczone, chude, wystraszone słowo ”, „Dusza obciążona”, „Przesadna zachłanność”, „po chocholim dniu”, „cenny tlen”, „mleczną mgłą”. Występują porównania („wiecznie drżała jak miltonia na wietrze” czy „Wlokła się jak starzec targający na barkach kartki starych pożółkłych kalendarzy”). Interesująco przedstawia się zasób metafor, które są najważniejsze dla języka poetyckiego. W nich chyba najbardziej widać oryginalność zwrotów i wyrażeń. W wierszu „Szept duszy” osoba mówiąca stwierdza:

„Róże nie pachną
już namiętnością”.

W utworze „Tak bywa…” poszukuje kogoś bliskiego bez nadziei na odnalezienie:

„Szukam w gwiazdach
twojego cienia
a w martwych liściach
złudzeń
W graniu świerszczy
śpiewu bogów…”.

„…od milczenia pękają kamienie” – mówi podmiot liryczny w wierszu „Tęsknię”.

Autorka dzięki takim zestawieniom wyrazów uzyskuje odmienne znaczenie. Jej wypowiedź staje się ekspresyjna i dogłębna. W tekście „Gość” rozmawia z miłością tak jak z inną osobą: wejdź, usiądź. Dialog jest zaproszeniem miłości do stołu. Retoryczne pytanie brzmi: „Tym razem na jak długo?”. W utworach stosuje wyrazy zdrobniałe, raczej rzadziej używane w poetyckim przekazie. Widocznie autorka uznała, że w tekście „I dlaczego…” (ptaszki, listki) są one potrzebne, choć wydaje się, że rażą sztucznością. Urozmaicona wersyfikacja umożliwia czytelnikowi dowolną interpretację. W tomiku nie ma sztywnego podziału na tradycyjne zwrotki. Często strofkę stanowi jedna linijka, którą poetka uznała za ważną i ją wyróżniła. Treść tekstów została podporządkowana formie.

Nie każdy utwór z „Pamiętnika serca” zaskakuje czytelnika i wnosi nowość. Niektóre są stwierdzeniem prawd życiowych znanych ludziom z doświadczenia. I takie teksty są także potrzebne. Liryki zawarte w zbiorku B. Żywiczki są subiektywnym zapisem chwil, stanów, przemyśleń, szczerych wyznań oraz poufnych zwierzeń. Czasem są próbą obłaskawienia sytuacji bez wyjścia i próbą pogodzenia się z losem, a czasami wyrazem buntu przeciwko życiu. Ciekawe czy wiersze z „Pamiętnika serca” przetrwają próbę czasu i znajdą odbiorców? Czas zweryfikuje utwory B. Żywiczki. Najważniejsze, że stanowią one wyraz jej subtelnych uczuć, osobistych wrażeń i przeżyć. Tomik „Pamiętnik serca” jest godny przeczytania. Polecam nie tylko miłośnikom liryki osobistej.

 

Informacje o książce:
Tytuł: Pamiętnik serca
Tytuł oryginału: Pamiętnik serca
Autor: Bożena Żywiczka
ISBN: 9788380524316
Wydawca: Miniatura
Rok: 2018

Zaprzyjaźnione blogi