Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Rzeczpostapokaliptyczna Polska - Patronat MoznaPrzeczytac.pl

Dziesięć rzeczy które powinniście zrobić gdy życie wam się rozpada – Daphne Kingma

Recenzja książki Dziesięć rzeczy które powinniście zrobić gdy życie wam się rozpada

Dziesięć rzeczy które powinniście zrobić gdy życie wam się rozpada
Daphne Kingma

„Mamy wiele powodów, aby płakać – nie tylko dla siebie. Jest tyle cierpienia na świecie, że moglibyśmy zbudować wokół niego ścianę płaczu i zawodzić bez przerwy z bólu i żałości za nas wszystkich… dopóki wszyscy nie zostalibyśmy uzdrowieni”.

– tak rozpoczyna się jeden z pierwszych rozdziałów poradnika autorstwa Daphne Kingma „Dziesięć rzeczy które powinniście zrobić, gdy życie wam się rozpada”. Ten fragment uzmysłowił mi, że jest to, wbrew tytułowi, poradnik nie tylko dla tych, którzy przeżywają tragedie na miarę Hioba. Jest to poradnik dla wszystkich, bo każdy przeżywa w życiu wzloty i upadki. Nie ma ludzi wolnych od cierpienia i kłopotów. Jedynie obserwatorom wydaje się że inni mają łatwiejsze życie. Dla wielu ludzi tragedią może być nie tylko utrata bliskiej osoby, ale też strata pracy, konflikt ze współmałżonkiem, kłótnia z przyjacielem czy konieczność rezygnacji z marzeń. Każdemu na swój sposób życie czasem się rozpada lub chwieje. I dla tych wszystkich jest ta książka. Autorka jest psychoterapeutką, która zbierała swoje doświadczenia zawodowe przez ćwierć wieku. Pomogła wielu parom i indywidualnym pacjentom w kryzysie lub w ratowaniu związku. Jest jednym z częstych gości amerykańskiego programu telewizyjnego Oprah Winfrey, gdzie jej porady są wyczekiwane, a potem wdrażane w życie przez wielu Amerykanów. I choć to właśnie oni, mieszkańcy wielkich miast Stanów Zjednoczonych są miłośnikami tego typu poradników, książkę Daphne Kingma polecam wszystkim. Polecam tym bardziej, że nie jest to pierwsza praca tej autorki. Ma ona za sobą wydanie kilkunastu poradników, które pomogły różnym, osobom wyjść z opresji. Jedna z amerykańskich gazet nazwała psychoterapeutkę „lekarzem miłości’’.

W pierwszym rozdziale autorka pokazuje, jak silna i zbawienna jest moc płaczu. To od niego radzi zacząć tym wszystkim, którzy zmagają się z trudnościami i cierpieniem. Płacz oczyszcza, koi, wyzwala nowe siły i uwalnia z dawnych złudzeń. Autorka stawia też ciekawa tezę, że:

„osoby, które starają się na siłę być szczęśliwe i tłumią w sobie negatywne emocje, w rzeczywistości stają się , wraz z upływem czasu coraz bardziej przygnębione i smutne”.

Ten, kto nie potrafi płakać, nie potrafi też okazywać radości. Kolejne rozdziały uczą, jak pozbyć się zachowań nawykowych, jak zrobić coś nowego, jak wytrwać w swoich postanowieniach i jak żyć w światłości ducha. Same tytuły brzmią może górnolotnie, ale treść rozdziałów jest mocno osadzona w rzeczywistości. Autorka nie czerpie swych myśli z przysłowiowego „ powietrza”, lecz z realiów życia. Jej słowa poparte są licznymi przykładami i konkretnym zapisem całej historii. Dla mnie szczególnie bliska jest historia wieloletniej przyjaźni dwóch nastolatek, a potem dorosłych kobiet, których losy toczyły się różnymi drogami, a ich wzajemna relacja trwała i rozwijała się. Nastąpił jednak moment krytyczny, w którym jedna z przyjaciółek poczuła się odrzucona, choć pozornie nie stało się nic wielkiego. Psychicznie poraniona, osamotniona i wręcz zszokowana takim obrotem sprawy, w pierwszym odruchu chciała skrzywdzić swą byłą już przyjaciółkę. Jednak terapia i głębokie wejście w swoją sferę psychiczną, pozwoliło jej dostrzec nie tylko nieuchronność takiego zakończenia tej przyjaźni, ale również pomogło nawiązać nowe więzi z innymi osobami.

Autorka dotyka spraw miłości, wspólnoty, wiary i robi to w sposób delikatny, nie zmuszając nikogo do żadnych działań, jedynie pokazując słuszną, jej zdaniem drogę. Podkreśla jednak, że wiara, wspólnota i duchowość to podstawy powstawania z trudnych sytuacji. Zauważa, że są dwa elementy, które pomagają zawsze – miłość i światło. To właśnie tym aspektom życia poświęca wiele miejsca w ostatnich, podsumowujących rozdziałach. Zadaje czytelnikowi proste pytania dotyczące właśnie uczuć zaznaczając, że wbrew pozorom są różne rodzaje tej samej miłości

„Czego potrzebujesz? Do kogo powinieneś się zwrócić po taką miłość, jakiej właśnie teraz potrzebujesz. I czy masz wystarczająco dużo odwagi, wrażliwości i pokory, aby wyciągnąć rękę i poprosić o nią (…) koniec końców miłość jest jedyną rzeczą, jaka się naprawdę liczy”.

Autorka dziwi się, że czasem potrzeba wręcz koszmaru, aby obudzić nas na potrzebę miłości, która przecież jest największym cudem. I to nie tylko miłość romantyczna, ale miłość, która otacza nas każdego dnia, miłość, którą darzą nas nasi bliscy – rodzina, przyjaciele, a nawet zwierzęta.

Daphe Kingma ujęła mnie swoja szczerością i prawdą tego, o czym pisze. Robi to w tak przekonywujący sposób, że musimy jej uwierzyć. Ujęła mnie opisem doświadczeń, przez które przebrnęła ona sam lub jej bliscy. Konkluzja jest jedna – to miłość jest sensem i siłą napędową wszystkiego. Jak ją odnaleźć? Jak przebrnąć z sukcesem przez dziesięć trudnych kroków? Jak odnaleźć wewnętrzny spokój? To właśnie ta książka jest instrukcją obsługi, która pomoże odpowiedzieć na takie i inne pytania.

Informacje o książce:
Tytuł: Dziesięć rzeczy które powinniście zrobić gdy życie wam się rozpada
Tytuł oryginału: Ten Things to Do When your Life Falls Apart
Autor: Daphne Kingma
ISBN: 9788364095672
Wydawca: Fronda
Rok: 2015

Zaprzyjaźnione blogi