Drogi Pana i Jego ludu. Rekolekcje weekendowe z tyniecką ikebaną. Część 2 – o. Hieronim St. Kreis OSB | Recenzje książek z każdej półki - MoznaPrzeczytac.pl
Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Drogi Pana i Jego ludu. Rekolekcje weekendowe z tyniecką ikebaną. Część 2 – o. Hieronim St. Kreis OSB

Recenzja książki Drogi Pana i Jego ludu. Rekolekcje weekendowe z tyniecką ikebaną. Część 2 - o. Hieronima St. Kreis OSB

Drogi Pana i Jego ludu. Rekolekcje weekendowe z tyniecką ikebaną. Część 2
o. Hieronim St. Kreis OSB

Ostatnie dni Wielkiego Postu spędziłem na lekturze książki o. Hieronima St. Kreisa OSBDrogi Pana i Jego ludu. Rekolekcje weekendowe z tyniecką ikebaną. Część 2„. To było moje kolejne spotkanie z tą nietypową twórczością. Spotkanie bardzo „na czasie”, ponieważ autor przedstawia w niej m.in. istotę Triduum Paschalnego i świąt Wielkiej Nocy. Wbrew pozorom, nie ma tu słowa o umartwianiu się, ba! – samobiczowaniu, na co tak chętnie zwracają uwagę osoby niezaznajomione z kwestiami wiary katolickiej.

Niestety, względem poprzedniej części „Dróg Pana…”, znajdujemy tutaj mnóstwo (moim zdaniem zbędnych) opisów, które odnoszą się do tytułowej ikebany. Przypomnę, że w tym wypadku chodzi o kompozycje kwiatowo — roślinne wykorzystywane przy przystrajaniu kościoła znajdującego się w tynieckim zgromadzeniu benedyktynów. Zdjęcia zamieszczone w książce są zresztą czarno — białe, co dodatkowo utrudnia zrozumienie przedstawionej symboliki. W tym wypadku ikebana, zamiast pomagać, rozmywa sens dalszej wędrówki po roku liturgicznym.

Na szczęście autor nadal „trafia w punkt”, przedstawiając nam inspirujące, a czasami wręcz zaskakujące (przynajmniej mnie) myśli, dzięki którym możemy stać się ludźmi wierzącymi w sposób bardziej świadomy.

Myślę, że do takich z pewnością należą rozważania dotyczące chrztu Chrystusa. Był to moment, w którym symbolicznie przyjął nasze grzechy, sam pozostając bez winy. To równocześnie zapowiedź Jego męczeńskiej śmierci na krzyżu. Zapowiedź końca, czy raczej nowego początku? Jesteśmy przecież wezwani do dźwigania krzyża naszego życia, do tego, abyśmy zaparli się samych siebie i wyrzekali się tego, co ziemskie. Czy to oznacza ascezę, która ma się przejawiać w założeniu worka pokutnego oraz zrezygnowaniu z codziennego jedzenia na rzecz wody i chleba? Bynajmniej. Myślę, że warto zaprzestać obmowy drugiego człowieka, pochopnego osądzania i zbyt daleko posuniętej nieufności. A są one bardzo mocno „wpisane” w nasze życie… Mało kusząca perspektywa, prawda? Cóż, nie zawsze trzeba podążać tylko tymi utartymi ścieżkami.

Wracając jednak do „Dróg Pana…”, warto zwrócić uwagę na symbolikę Wielkiego Czwartku — dnia symbolizującego Ostatnią Wieczerzę. W tym czasie Chrystus obmył apostołom nogi. Ten gest ma dla nas ogromne znaczenie — oto Zbawiciel zniżył się przed człowiekiem, zniżył się przed każdym z nas, aby nam służyć.

Szkoda, że o. Hieronim St. Kreis OSB nie pogłębił tych treści, ale skupił się na (znów według mojej opinii) niepotrzebnym rozpatrywaniu chronologii wydarzeń, próbując ustalić, kiedy Chrystus został skazany na śmierć i ukrzyżowany. Podobne odczucia towarzyszyły mi w trakcie czytania poszczególnych fragmentów Pisma Świętego poświęconych ustanowieniu sakramentów. Autor starał się w ten sposób przedstawić ich pełne znaczenie. Uważam, że tego typu analizy zainteresują tylko wąskie grono czytelników, a innych — mogą skutecznie zniechęcić do dalszej lektury.

Mimo tych niedogodności, w książce znajdziemy jeszcze kilka „jasnych” momentów. Jednym z nich są przytoczone słowa z Hbr 5,8:

„I chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał”.

Możemy więc powiedzieć, że posłuszeństwo Chrystusa dokonało się poprzez Jego ofiarę, której zwieńczeniem okazała się śmierć na krzyżu. Nam przyniosła odnowienie życia.

Muszę przyznać, że autor świetnie rozpisał niuanse skazania Jezusa na śmierć przez Najwyższą Radę oraz wyjaśnił istotę Jego mesjanizmu. Udanym zwieńczeniem książki są słowa biskupa Grzegorza Rysia, który twierdzi, że:

„Apostołem w Kościele może być tylko ten, kto ma osobiste doświadczenie Chrystusa żyjącego”.

Spotykamy się z nim w naszych ranach, trudzie i cierpieniu. W końcu umieramy po to, aby… żyć.

Trudno jednoznacznie ocenić mi drugą część „Dróg Pana i Jego ludu…„. Z chęcią odnalazłbym w niej więcej teologicznej wiedzy poświęconej okresowi Wielkiego Postu, która z powodzeniem mogłaby zastąpić tak szeroko opisaną ikebanę. Niemniej książka dostarczyła mi kilku ciekawych myśli — zamierzam wykorzystać je w swoim wspólnotowym otoczeniu. Jestem niezmiernie ciekaw, czym zaskoczy (oby nie rozczaruje!) mnie trzecia część tej serii. Przekonam się o tym już wkrótce…

****

Trudno jednoznacznie ocenić mi drugą część „Dróg Pana i Jego ludu…”. Z chęcią odnalazłbym w niej więcej teologicznej wiedzy poświęconej okresowi Wielkiego Postu, która z powodzeniem mogłaby zastąpić tak szeroko opisaną ikebanę.

Informacje o książce:
Tytuł: Drogi Pana i Jego ludu. Rekolekcje weekendowe z tyniecką ikebaną. Część 2
Tytuł oryginału: Drogi Pana i Jego ludu. Rekolekcje weekendowe z tyniecką ikebaną. Część 2
Autor: o. Hieronim St. Kreis OSB
ISBN: 9788373546677
Wydawca: Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów
Rok: 2017

Zaprzyjaźnione blogi