Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Carrie – recenzja książki

Okładka książki Carrie Stephena Kinga (polskie wydanie)

Carrie
Stephen King

Tym razem chcę Wam pokazać coś zupełnie innego… Kojarzycie może Stephena King’a? Jestem pewna, że każdy słyszał o Nim chociaż raz. Chciałabym przedstawić Wam jego książkę pod tytułem Carrie. Powinni się tym zainteresować fani horrorów, mający mocne nerwy.

Tak po krótce o pisarzu. Stephen King jest amerykańskim pisarzem który publikował pod pseudonimami Richard Bachman oraz John Swithen. To spod jego pióra wyszły takie klasyki jak Miasteczko Salem, Lśnienie, Smętarz dla zwierzaków, Podpalaczka (którą właśnie zaczęłam czytać). Nie ogranicza się jednak do jednego gatunku, czego przykładem są: Cztery pory roku, Zielona mila, Oczy smoka, Bastion oraz siedmio tomowy cykl powieści fantasy Mroczna Wieża. Ma na koncie ponad 350 milionów sprzedanych egzemplarzy, więc plasuje się na jednym z najwyższych miejsc najbardziej poczytnych pisarzy na świecie. Niesamowite, prawda? Nawet laicy nie widzący książek Kinga na oczy, znają tytuły jego dzieł w postaci adaptacji filmowych.
Wracając do książki, główna bohatera to Carrie White żyjąca z matką Margareth. Dziewczyna ma wiele problemów w szkole, gdzie jest obgadywana i wyśmiewana oraz w domu, gdyż jej matka jest „kobietą religijną do granic możliwości”. Można to nazwać małym piekłem. Dziewczyna ciągle karana za swoje „grzechy”, spędza dużo czasu zamknięta w małym pokoiku bez żywności, światła oraz dostępu do toalety. Dla matki ona sama jest grzechem. Dodatkowo dziewczyna posiada zdolności telekinetyczne. Pierwsze oznaki ukazały się gdy bohaterka miała 4 lata.

W obecnym czasie dziewczyna przeżywa wiele niemiłych sytuacji, które mają katastrofalne skutki nie tylko dla jej znajomych, ale i dla całego miasta. Kulminacją książki jest bal, na którym dziewczyna jest ofiarą okrutnego kawału i zostaje ośmieszona przed wszystkimi. Jest to zemsta jednej z dziewczyn z klasy bohaterki. Oczywista reakcją staje się ucieka z sali, ale to nie koniec bo potem zaczyna się noc wypełniona żądzą zemsty, krwią niewinnych i śmiercią… Co tak na prawdę tam się wydarzyło, trzeba sprawdzić samemu. Ja powiem tylko jedno, jeśli ktoś lubi dreszczyk emocji, to z pewnością znajdzie go w horrorach Stephena Kinga.

Moja opinia jest pozytywna względem tej książki. Nigdy nie byłam fanką horrorów, bo się ich boję. Filmy tego typu omijam szerokim łukiem. Ale ta książka ma w sobie to coś (w końcu to książka Kinga). Napięcie, groza, zemsta i cierpienie, to wszystko w książce bo przecież nazwisko autora mówi samo za siebie. Carrie nie jest jakąś mega drastyczną książką, ale też nie jest byle czym. Przy niektórych momentach czuje się przechodzące po plecach ciarki. Więc cóż mogę innego zrobić? Polecam książkę wszystkim osobom szukających porządnych emocji.

 

 

Informacje o książce
TytułCarrie
Tytuł oryginałuCarrie
AutorStephen King
ISBN9788374696012
WydawcaPrószyński i S-ka
Rok wydania2007

 

 

  • Karola

    Za każdym razem sięgając po książkę Kinga odczuwam pewien rodzaj niezdrowego podniecenia w połączeniu z nutką niepewności. Jako wielka fanka thrillerów, kryminałów i fantastyki od książek z tej tematyki oczekuję mocnych wrażeń, zaskakujących doznań, wartkiej akcji i przede wszystkim przysłowiowego „pazura”, który pozostawi rys w mej pamięci. Jak dotąd praktycznie żadne z dzieł „króla horrorów” mnie nie rozczarowało, począwszy od „Komórki” a skończywszy na cyklu „Mrocznej Wieży”. Jedne książki ociekały krwią, inne interesowały fabułą, jeszcze inne wprowadzały w głęboką zadumę. Jednak każda z nich pozostawiała za sobą emocjonalną spuściznę. Wybierając debiutancką powieść Kinga, byłam pełna obaw, czy jako nowicjuszowska, sprosta dość wymagającej konkurencji „starszyzny”. Z pewnym zaskoczeniem muszę przyznać, że stanęła na wysokości zadania.

    Większości wprawionych czytelników nie trzeba przedstawiać Stephena Kinga. Nawet niechętni temu gatunkowi literackiemu, jakim jest szeroko pojęta groza, kojarzą autora wszech czasów z ogromem bestsellerów i filmowych ekranizacji na koncie. W większości rozpoznawalny jest jako niesamowity animator napięcia i strachu. Jednak dla mnie King jest przede wszystkim genialnym psychoanalitykiem. Praktycznie w każdej z jego książek można odnaleźć drugie dno a pod przykrywką nadnaturalnych zdarzeń odnajdujemy głęboki problem natury psychologicznej.

    Jest rok 1979. Tytułowa Carrie, jest małomiasteczkową nastolatką, szykanowaną i poniżaną przez rówieśników. Jej matka – fanatyczka religijna, znęcająca się nad córką fizycznie i psychicznie pogłębia problemy dziewczyny z dopasowaniem się do Amerykańskiej społeczności lat 70-tych.
    Carrie dysponuje jednak niesamowitą zdolnością – telekinezą, którą zaczyna stopniowo odkrywać przy okazji dotykających ją przykrych zdarzeń. Z dnia na dzień dziewczyna napełnia swoją czarę goryczy, która wylewa się na balu maturalnym, gdzie za sprawą swoich niesamowitych przymiotów sieje mordercze spustoszenie wśród swoich oprawców i rusza w swoistą krucjatę.

    Na początku trzeba wspomnieć o specyficznym stylu w jakim ta książka została napisana. Elementy powieści epistolarnej przeplatającej się w dość nieuporządkowanej formie z akcją dają na początku poczucie nieładu i dysonansu, żeby wraz z rozwojem akcji układać się w dającą szeroki obraz spójną całość. King-owska estetyka budowania napięcia mimo, iż mniej zarysowana niż w jego późniejszych publikacjach jest już dosyć wyraźna. Zabrakło mi trochę charakterystycznych dla niego, czasem odrobinę przydługich, opisów budujących grozę. Jednakże czytelnicy lubujący się w wartkiej akcji powinni być w pełni usatysfakcjonowani.

    Osobiście taka przerywana forma narracji była dla mnie odrobinę denerwująca, dawała jednak szerokie spektrum oceny postępowania i postrzegania głównej bohaterki. Występujące tam wycinki z policyjnych przesłuchań, zeznań świadków i raportów lekarskich przedstawiają zewnętrzne oceny postępowania dziewczyny, która doprowadzona na skaj otchłani rozpaczy dopuszcza się w swej bezsilności najbardziej ludzkiej i prymitywnej reakcji – aktu zemsty. Jej postać jest katem i ofiarą w jednym. Jednak twórcą Carrie w tej morderczej odsłonie jest jej własna matka – Margaret. To co mnie najbardziej poruszyło jako kobietę, córkę i matkę zarazem to relacja jaka łączyła obie panie, a raczej jej zepsuta postać. Chora do granic możliwości, fanatyczna nienawiść rodzicielki do własnego dziecka a zarazem podszyta strachem miłość córki, tak bardzo pragnącej matczynego ciepła, zrozumienia i wsparcia. King w mistrzowski sposób przedstawia upadek zarówno moralny jak i psychiczny głównej bohaterki, poszukującej rozpaczliwie ratunku przed brutalnym światem i samą sobą.

    Podsumowując, po raz kolejny nie zawiodłam się na kunszcie Stephena Kinga. Każdemu kto poszukuje powieści, która go przerazi, zasmuci, zezłości i dostarczy wielu innych skrajnych i silnych emocji polecam „Carrie”. Nie rozczaruje się.

Zaprzyjaźnione blogi