Literatura dziecięca

Lulu i Drapek – Eugenia Pryszczepa

Lulu i Drapek - Eugenia Pryszczepa

Lulu i Drapek
Eugenia Pryszczepa

Czy zadawaliście sobie kiedyś pytanie: Która grupa czytelnicza jest najbardziej wymagająca? To oczywiście są dzieci. Jako dumna posiadaczka dwójki doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Lubimy wieczorami odprawiać nasz czytelniczy rytuał – zapalić nocną lampkę i przeczytać rozdział czy dwa, zanim sen otuli milusińskich. Ostatnio zaczytywaliśmy się w klasyce – Kubuś Puchatek, Mikołajek, Dzieci z Bullerbyn, Muminki… Jednak pewnego wieczora mój synek zażyczył sobie zupełnie nowej historii. Trafił na podatny grunt. Jeśli chodzi o zakup książek – to buszowanie po księgarniach sprawia mi tyle samo frajdy co późniejsze czytanie perełek, które uda mi się upolować. Nie mogłam przejść obojętnie obok uroczej książki zatytułowanej „Lulu i Drapek”. Dlaczego?

Bo właśnie tak zwracałam się do mojej córki, gdy była mała. Była moją małą Lulu. Pomyślałam sobie, że to znak i że koniecznie muszę przeczytać tę książkę. Eugenia Pryszczepa – autorka, zabiera nas do świata rezolutnej pięciolatki i jej najwierniejszego przyjaciela – kota Drapka. W życiu Lulu nie brakuje zwariowanych przygód, w których oczywiście wiernie towarzyszy jej kot. Lulu widzi świat dorosłych przez pryzmat dziecięcej niewinności. Zadaje dużo pytań, analizuje odpowiedzi i z ogromną ciekawością mierzy się z rzeczywistością świata dorosłych. Dlaczego musi słuchać rodziców? Dlaczego dorośli muszą pracować? Dlaczego nie może zjeść pudełka lodów, wtedy gdy ma na to największą ochotę? Dlaczego dorośli wprowadzają w życie dzieci masę ograniczeń ? Rodzice Lulu pozwalają jej uczyć się na błędach. Dziewczynka sama dochodzi do tego, że zakazy rodziców są dla jej dobra. Pewnie sami doskonale pamiętamy, jak się buntowaliśmy przeciwko władzy rodziców, którzy zawsze wiedzieli lepiej od nas samych co dla nas jest dobre. Przemawiało przez nich doświadczenie, chcieli nam oszczędzić przykrych konsekwencji. Jednak jak mówi powiedzenie: czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał – najlepiej uczyć się na własnych błędach. Polubiłam Lulu. Myślę, że większość dzieci nie będzie miała problemu, aby się z nią utożsamić. Ma takie same problemy jak my i nasze dzieciaki. I odważnie stawia im czoła. Bardzo mi przypominała Małą Mi z Muminków – ma w sobie tę samą ciekawość świata i tę samą krnąbrność i chęć decydowania o sobie tu i teraz. Bardzo doceniam język autorki – przystępny dla dzieci jednak w dalszym ciągu subtelnie malujący obrazy. Dialogi są dowcipne i nieprzerysowane. Postacie autentyczne – takie jak lubię, z krwi i kości, ze swoimi radościami i smutkami, z problemami i sukcesami. Bo jak wiemy, życie ma sobie wszystkie odcienie barw – czasem niebo zasnują chmury, a czasem zza tych chmur przebiją się promienie słońca. Lulu rusza w podróż ze swoim kotem, opuszcza bezpieczny dom, co spotka ją w tej podróży? Nie uchylę rąbka tajemnicy, gdyż odebrałabym Wam przyjemność z towarzyszenia Lulu w tej magicznej drodze. Jedyne co mogę zdradzić – historia Lulu urzekła w równym stopniu mnie jak i moje dzieciaki. Wspólny czas na czytaniu książek to jest to, co tygryski lubią najbardziej i jeśli podobnie jak my jesteś fanką / fanem takiego spędzania czasu to zachęcam Cię, aby wybrać się z Lulu i jej kotem Drapkiem w magiczną podróż. A jeśli Twoje dziecko jest aktualnie w pierwszej klasie to będzie to również dobra książka – aby zacząć przygodę z czytaniem – litery są wystarczająco duże i daje to na prawdę duży komfort w czytaniu.

Zapomniałabym, a przecież jako etatowa sroka jeśli chodzi o okładki – muszę o tym wspomnieć. Okładka „Lulu i Drapka” zauroczyła mnie od pierwszego wejrzenia. Szczególnie bystre oko kota i jego różowy nos oraz rozwiane włosy Lulu o chabrowym odcieniu. Już samo spojrzenie na rozmarzoną buzię Lulu sprawi, że nabierzecie ochoty, aby rozsiąść się wygodnie w fotelu i zatopić w tej baśniowej przygodzie. Polecam zarówno dla dorosłych – którzy być może zapomnieli jak fajnie jest być dzieckiem i dla dzieci – które powinny pielęgnować w sobie dziecięcą radość. Miłej lektury!

Sklepik Moznaprzeczytac.pl

Serwis recenzencki rozwijany jest przez Fundację Można Przeczytać