Kto zapłacze nad Twoim grobem? - Robin Sharma - Recenzje książek z każdej półki - MoznaPrzeczytac.pl
Recenzje książek

Kto zapłacze nad Twoim grobem? – Robin Sharma

Kto zapłacze nad Twoim grobem? - Robin Sharma

Kto zapłacze nad Twoim grobem?
Robin Sharma

Często w swoich czytelniczych podróżach sięgam po lektury z zakresu coachingu i szeroko rozumianego samorozwoju. Na podium moich ulubionych autorów, znajdują się: Brian Tracy, Napoleon Hill i Robin Sharma. Ten ostatni autor, znany głównie z takich pozycji jak „Mnich, który sprzedał swoje ferrari” i „Klub 5 rano” tym razem podbija rynek czytelniczy książką o enigmatycznym tytule „Kto zapłacze nad Twoim grobem?”. Muszę przyznać, że gdy tylko spojrzałam na tytuł, od razu wiedziałam, że muszę tę książkę mieć i jak najszybciej ją przeczytać.

Z tyłu książki znajdziemy cytat:

„Gdy się urodziłeś, cały świat się radował, podczas gdy Ty płakałeś. Żyj tak, żeby w chwili twojej śmierci cały świat płakał, podczas gdy Ty będziesz się radował.”

To jest zdanie, które wydrukuję sobie wielkimi literami i powieszę w centralnym miejscu mojego gabinetu, żeby móc na nie spoglądać podczas dnia pracy wypełnionego po brzegi różnymi obowiązkami. Aby pamiętać co w życiu jest bądź powinno być najważniejsze. Żyjemy w biegu, zatracając się w problemach codzienności – kto zawiezie dzieciaki do szkoły, a kto je odbierze, co zrobić na obiad, kto podrzuci rzeczy do pralni, czy zapłaciliśmy rachunki na czas? Szarość codzienności dopada nas na każdym kroku. Rzadko siadamy w fotelu i spędzamy czas oddając się głębszej refleksji. Czy nasze życie wygląda tak jak sobie je wymarzyliśmy, gdy jako dzieciaki biegaliśmy boso po łąkach? Wtedy mieliśmy odwagę, aby marzyć o spędzaniu zagranicznych wakacji na ekskluzywnym jachcie gdzieś na wzburzonych falach oceanu… Robin Sharma proponuje nam przerobienie stu jeden, ważnych dla życia każdego człowieka, lekcji. Każdy z Was, moi drodzy, powinien przeczytać tę listę i głęboko się nad nią zastanowić i jak najszybciej wdrożyć te punkty, które pozwolą Wam żyć pełniej i szczęśliwiej. Co mnie najbardziej zaskoczyło w tej książce? Mogę szczerze powiedzieć, że lekcja numer osiemdziesiąt cztery, która mówi: „Nie śpij tyle”. Serio? Z każdej strony atakują nas informacje, że należy spać przynajmniej osiem godzin dziennie, aby skutecznie naładować akumulatory. Robin Sharma wprost mówi, że nie liczy się ilość, a jakość snu. Można spać cztery godziny i w pełni się wyspać, a można spać godzin dziesięć i wstać bardziej zmęczonym, niż zanim położyliśmy się do łóżka. Zastanawiacie się, jakie jeszcze lekcje możecie znaleźć na liście Robina? Codziennie słuchaj muzyki, zasadź drzewo, żyj blisko natury, czytaj, bądź życzliwy … Jaka lekcja sprawiła, że zbierałam szczękę z podłogi? Lekcja pod tytułem: „Pogrzeb za życia”. Pewien indyjski maharadża codziennie rano po przebudzeniu przeżywał swój pogrzeb – dosłownie, z całą oprawą, muzyką, kwiatami i powtarzał jak mantrę: żyłem pełnią życia. W ten sposób, przeżywał każdy dzień tak jakby miał być jego ostatnim, zdawał sobie sprawę z własnej śmiertelności i doceniał najmniejsze rzeczy – promienie słońca, śpiew ptaków, pyszny posiłek… Kluczem do szczęśliwego życia jest wdzięczność za to, co mamy, co udało nam się osiągnąć, tylko w ten sposób możemy się otworzyć na szczodrość wszechświata. I jeszcze jedna lekcja, która daje nadzieję, numer dziewięćdziesiąt jeden – napisz swoje życie od nowa. Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, póki żyjemy i oddychamy – możemy odmienić swoje życie – zmienić pracę, przeprowadzić się w miejsce, w którym zawsze chcieliśmy mieszkać, otworzyć biznes, zacząć uprawiać sport. Tylko od nas zależy, jak wykorzystamy czas, który dostaliśmy od losu. Każdy człowiek ma skończoną ilość czasu, którą spędzi na świecie – a my żyjemy tak, jakbyśmy mieli być nieśmiertelni – odkładamy marzenia na później, żyjemy przeszłością, boimy się przyszłości – zamiast skupić na tu i teraz. Robin Sharma daje nam książkę, która będzie receptą na nadanie priorytetów temu co tak naprawdę chcemy osiągnąć i co chcemy po nas pozostawić. Non omnis moriar – Nie wszystek umrę – zastanówmy się co jest naszą mocną stroną i jak możemy ten świat uczynić lepszym – a przy okazji sprawić, że pamięć o nas będzie nieśmiertelna. A więc do dzieła kochani – najpierw fotel, herbata, koc i książka Robina, a później łopata, aby zasadzić drzewo i wiadro energii, aby zacząć zmieniać swoje życie, by w pełni wykorzystać czas jaki jest nam tutaj dany. Powodzenia! Polecam przeogromnie!

Sklepik Moznaprzeczytac.pl

Testy koronawirus Lublin

Skip to content