Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

W szponach szaleństwa – Agnieszka Lingas-Łoniewska

Recenzja książki W szponach szaleństwa - Agnieszka Lingas-Łoniewska

W szponach szaleństwa
Agnieszka Lingas-Łoniewska

Po traumie jaką przeżyłam czytając ostatnią książkę, „W szponach szaleństwaAgnieszki Lingas-Łoniewskiej było miodem na moją utrapioną duszę :-) Może troszkę przesadzam, ale nadal jestem pełna zachwytu nad dziełem autorki! Jest to thriller z wątkiem miłosnym w tle, który jest połączeniem wszystkiego co dobre w literaturze: zbrodni, napięcia, suspensu, psychologii oraz odrobiny jakże gorącej namiętności. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że zbrodnia którą starali się rozpracować główni bohaterowie była dość niespotykana! Owszem z sektami mieliśmy do czynienia w wielu książkach czy filmach, ale czy pamiętacie powieść w której zjadano ludzkie mózgi aby być mądrzejszym? Ja nie! Do głowy w tym momencie przychodzi mi inna książką, która wywarła na mnie podobne, przeraźliwe, a zarazem pełne ekscytacji i napięcia emocje, był to thriller Kamili Denis „Nieukarani”.

Wracając do „W szponach szaleństwa” młoda komisarz Ewa Barska prowadzi dochodzenie w sprawie tajemniczych zaginięć młodych i zdolnych studentek. Wszystkie tropy prowadzą na uniwersytet, gdzie kobieta poznaje niezwykle przystojnego wykładowcę Mateusza Herza. Między tą dwójką zaczyna iskrzyć od pierwszej sekundy, jednak pani komisarz stara się stawiać pracę na pierwszym miejscu, tym bardziej, że w grę wchodzi życie kolejnych osób. Młodych studentek, które giną jedna po drugiej w zastraszającym tempie. Szaleństwo zaczyna ogarniać cały Wrocław. Młode dziewczyny na pierwszy rzut oka nie są ze sobą powiązane w żaden znaczący sposób, Barska zatraca się w śledztwie, stara się sprawdzić każdy nawet najdrobniejszy szczegół. W pewnym momencie trafia ona na pewien dość specyficzny trop. Odnajduje powiązanie z bieszczadzką sektą, która gromadziła się wokół kultu rozumu. Tylko czy to możliwe, aby starodawna sekta, nadal działała? Owszem, w dzisiejszych czasach działa dużo ugrupowań, mniej lub bardziej radykalnych, jednak zabijanie innych w celu składania ofiary, jest strasznie! Autorka wplotła do powieści retrospekcję, jak to kształtował się kult rozumu, oraz jakie transformacje przechodzili w tracie dawnych lat. Pani Lingas–Łoniewska pokazuje schemat działania sekty, jak łatwo zrobić z człowieka istotę ślepo podążającą za silnym charakterem, który wystarczy, że umie dobrze przemawiać i porywać tłumy. Taki niezwykle silny charakter jest w stanie skłonić przeciętnego człowieka do wyzbycia się dóbr doczesnych na rzecz tej organizacji oraz podporządkowania jej całego życia.

Główna bohaterka jest niezwykle ciekawą osobą. W aspekcie służbowym jest silna, bezwzględna, zdecydowanie dąży do celu. W życiu prywatnym jest natomiast trochę wycofana, zbudowała wokoło siebie swojego rodzaju mur, którego nikt nie jest w stanie całkowicie zburzyć. Co prawda była w stałym związku, zaręczyła się, jednak w pewnym momencie doszła do wniosku, że to jednak nie to. Działo się to do momentu poznania Mateusza – czy możliwe, aby mężczyzna zburzył mur i dotarł do prawdziwej Ewy? Jak sami wiecie życie bywa bardzo przewrotna. Nigdy nie wiemy co czeka na za rogiem, a „W szponach szaleństwa” nic nie jest oczywiste i przewidywalne. Często z każdej strony wpajane jest nam, że miłość jest w stanie pokonać każdą przeszkodę, uczucie zwycięża wszystko, jednak czy i tutaj okaże to się prawdą. Koniecznie przeczytajcie, aby się przekonać.

Jeśli dobrze pamiętam jest to trzecia powieść autorki z którą miałam przyjemność się zetknąć, wcześniej były to „Zbrodnie pozamałżeńskie” oraz „Piętno Midasa”, nie mogę powiedzieć, że jest lepsza niż poprzednie – tamte były fantastyczne – jednak na pewno jest zupełnie inna. Dalej jestem pełna podziwu jak autorce udało się stworzyć tak wspaniały, a zarazem mroczny obraz mordercy!

Jednak, żeby nie było, książka ma też wadę. Nie da się jej odłożyć zanim nie przeczyta się ostatniej strony! Próbowałam, uwierzcie. Każda strona jest naszpikowana taką dawką emocji i napięcia, że nie da się znaleźć takiego momentu, że „ok teraz jest chwila spokoju, spowolnienie akcji, mogę zrobić przerwę” – nie ma czegoś takiego. „W szponach szaleństwa” nie da się przeczytać inaczej niż jednym tchem.

Cóż nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Was do lektury.

Informacje o książce:
Tytuł: W szponach szaleństwa
Tytuł oryginału: W szponach szaleństwa
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
ISBN: 9788380836518
Wydawca: Novae Res
Rok: 2017

  • Agnieszka Kaniuk

    Z racji zawodu, interesuje mnie wątek psychologiczny tej powieści.:)

Zaprzyjaźnione blogi