Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Szczęście w kolorze burgunda – Karolina Kubilus

Recenzja książki Szczęście w kolorze burgunda

Szczęście w kolorze burgunda
Karolina Kubilus

Miłość, ślub, piękne wesele. I co dalej? W bajkach bywa pięknie „żyją długo i szczęśliwie”, w realnym życiu bywa różnie. Tutaj gdzie większość opowieści się kończy, książka Karoliny Kubilus  „Szczęście w kolorze burgunda” właśnie się zaczyna. Prędzej czy później każde małżeństwo boryka się  z różnej maści trudnościami, problemami dnia codziennego i szarzyzną  życia. Wtedy mija fascynacja małżonkiem, rodzi się pytanie czy ten, który jest u naszego boku to ten właściwy?! Kryzys i rutyna to coś co przydarzy się każdej parze. Dla wielu będzie oznaczał koniec i rozwód, ale przy odrobinie wysiłku  można związek uratować, odnaleźć się na nowo i zakochać się w starym dobrym mężu/żonie jeszcze raz, a być może nawet mocniej niż za pierwszym razem.

Powieść Karoliny Kubilus opowiada historię dojrzałej kobiety o imieniu Magda, która ma za sobą piętnastoletni staż małżeński, jest mamą dwójki pociech Moniki i Marcina. Pracuje w firmie zajmującej się pisaniem projektów unijnych, a jej mąż Boguś jest kierownikiem sprzedaży w dużej firmie produkcyjnej. Magda i jej mąż są zwyczajną parą, rodziną jakich wiele. Będąc ze sobą spory szmat czasu, czują się już nieco wzajemnym towarzystwem znudzeni. Minęły romantyczne chwile, porywy serca i namiętności, urocze randki i chwile upojenia macierzyństwem. W życie wkradła się rutyna, obojętność, a para coraz mniej ze sobą rozmawia. Magda dzieli swój czas między dom, a życiem zawodowym i wiecznie czeka na swojego męża, który całe dnie spędza w pracy. Ciągle zapracowany mąż Boguś, nie pamięta o rocznicach, świętach, urodzinach. A przecież Magda nie oczekuję zbyt wiele, choćby odrobinę szaleństwa np. kąpieli w toni burgunda w jakimś SPA, ciepła i bliskości.

Brak tego wszystkiego rodzi podejrzenia, czy aby Boguś nie daje tego komuś innemu. Spokojna egzystencja małżonki zmienia się w pasmo udręk. Czy to możliwe, że Boguś ma romans? Magda w tym samym czasie zaczyna dostawać smsy z miłosnymi wyznaniami z nieznanego jej numeru oraz poznaje przystojnego ojca kolegi swojego syna.

Co z tego dalej wyniknie? Czy Magda i Boguś przetrwają kryzys małżeński i ocalą swoją miłość? A może już za późno na reanimację uczuć?

U przyjaciółek Magdy też wiele się dzieje. Dorka decyduje się wyjechać z Polski na stałe, czego nie akceptuje jej dorastająca córka, Majka nie może sobie poradzić z kipiącą zazdrością męża. Czy w życiu trójki kobiet jest szansa na spokój i na rozwikłanie niełatwych problemów? Powiem tylko, że trójkę przyjaciółek czeka cała seria pomyłek, nieporozumień oraz sporo zabawnych i zaskakujących sytuacji.

„Szczęście w kolorze burgunda” okazała się być zabawną  powieścią obyczajową i miłym babskim czytadłem, choć trochę przegadanym. Losy Magdy, jej rodziny i przyjaciółek  pochłonęły mnie bez reszty. Powieść jest bardzo realna i z życia wzięta. Nie ma w niej cukierkowego oblicza małżeństwa i rodziny, jest jej realny obraz, któremu daleko do sielanki i słodkości. I to bardzo mi się podobało. Pokazanie życia bez cukru i lukru, bez romantycznej, a zarazem sztucznej otoczki. Bo w sumie małżeństwo to przecież droga przez życie za rękę z drugą osobą i wspólne przezwyciężanie trudności, które w życiu zawsze się pojawiają.

Uważam, że  to doskonała powieść dla kobiet w każdym wieku, która w pozornie lekkiej treści niesie w sobie wiele mądrości i życiowych prawd. Jej główna bohaterka jest kobietą z krwi i kości, realnie nakreśloną z wadami i zaletami, przez co staje się bliska każdej z nas i możemy się łatwo z nią identyfikować. Magda jest niedoskonała, popełnia błędy, ale wyciąga z nich wnioski i uczy się życia dzień po dniu. Ale, żeby nie było tak słodko szczerze przyznaję, że w pewnym momencie bohaterka zaczynała mnie denerwować tym, iż o swoich podejrzeniach rozmawiała z przyjaciółką, zamiast z mężem, przez co nieporozumienia narastały, a cała sytuacja stawała się coraz bardziej nerwowa. Za to dla równowagi podobał mi się dystans Magdy do samej siebie. Autorka, stworzoną przez siebie postać wyposażyła w poczucie humoru. Tak właściwie to cała powieść jest subtelnie zabawna, nie brakuje jej ciepła oraz mimo wszystko nadziei, że jutro los może się odmienić i przynieść coś dobrego. Powieść  w prosty i rzeczowy sposób uświadamia, że fundamentalną wartością w związku jest wzajemne zaufanie i szczerość w relacjach. Odnajdywanie się to piękna rzecz, lecz tylko próba czasu może udowodnić wygraną walkę o miłość.

„Szczęście w kolorze burgunda”  to taki lekki, niezobowiązujący Chick Lit., dobra propozycja na zbliżające się jesienne wieczory.

Informacje o książce:
Tytuł: Szczęście w kolorze burgunda
Tytuł oryginału: Szczęście w kolorze burgunda
Autor: Karolina Kubilus
ISBN: 9788376743622
Wydawca: Replika
Rok: 2014

Zaprzyjaźnione blogi