Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Rada Ognia – Tomasz Wojewódzki

Recenzja książki Rada Ognia - Tomasz Wojewódzki

Rada Ognia
Tomasz Wojewódzki

Książki fantasy to chyba jedyny gatunek literatury, który tak mocno trzyma się swoich podstaw, określonych już w pierwszych dziełach z tego nurtu. Można by się pokusić nawet o stwierdzenie, że jeśli coś jest dobre od początku, to po co to zmieniać, ale istnieje zbyt wiele przykładów negujących to założenie. Fenomen tego typu opowieści sięga daleko w historię literatury, mając różne początki w innych miejscach, w zależności od tego kogo spytamy. Wielu chciałoby widzieć na miejscu protoplasty J. R. R. Tolkiena i jego „Władcę Pierścieni” jednak gatunek ten ma o wiele głębiej sięgające korzenie, bo aż w XIX wieku. Trzeba jednak przyznać rację, że to Tolkien jest odpowiedzialny za światowy sukces gatunku. Nie minęło nawet sto lat od pierwszej premiery „Władcy Pierścieni”, a świat w tym czasie dostał takich autorów jak George R.R. Maritn, J.K. Rowling czy Terry Pratchett. Wielu autorów współczesnych pewnie marzy o ich sukcesie, a wśród nich znalazł się Tomasz Wojewódzki ze swoją „Radą Ognia”.

Jesteś ścigany, ale w ogóle nie wiesz dlaczego. Podejrzewają cię o coś, ale zupełnie nie rozumiesz o co. W takiej sytuacji zostaje ci jedno – uciekaj! A potem dowiedz się, o co chodzi. Taką strategię przyjął Maks Lree, dwudziestokilkuletni Wetrom, gdy znalazł się na celowniku S.W.O.R.P. – najważniejszej paramilitarnej jednostki antyterrorystycznej w Federacji. W trakcie wyjaśniania, dlaczego stanowi obiekt zainteresowania funkcjonariuszy sił porządkowych, Maks zaczął dowiadywać się wielu niezwykłych rzeczy nie tylko o otaczającym go świecie, ale też o sobie i swojej najbliższej rodzinie… Przede wszystkim zaś po raz pierwszy usłyszał o Żywiole Ognia i jego potężnej mocy…

Rewers książki jest jak zawsze w przypadku tego typu książek enigmatyczny i pełen zapewnień o wyjątkowej przygodzie. Fantasy przecież opiera się jedną nogą na filarze powieści przygodowych, więc nie powinno to nikogo dziwić. Z drugiej zaś strony opisy tych przygód są niemal jak kopiowalny schemat, jak rozpoznać zatem te warte uwagi, szczególnie jeśli nazwisko autora nic nam nie mówi. Niestety nie da się tego tak łatwo zrobić i najczęściej nie pozostaje nam nic innego jak zamknąć oczy i pójść do kasy, licząc na udany zakup. Pan Wojewódzki nie porwał mnie opisem z rewersu, ale samą zawartością książki już zdecydowanie bardziej.

Bardzo wielu autorów operujących w gatunku fantasy, zbyt wiele uwagi przykłada do wykreowania swojego własnego świata. Rozwlekają do granic możliwości opisy, które nie mają żadnego większego zadania poza wywołaniem u czytelnika wrażenia wyjątkowości świata przez nich stworzonego. Pan Wojewódzki nie uniknął tego problemu, ale zgrabnie poprowadzoną fabułą zdołał go zatrzeć. Przez całą książkę „Rada Ognia” naprawdę czuć potrzebę dowiedzenia się jaki finał będzie miała całość historii. Powolny bieg zdarzeń i wyjątkowa skrupulatność w opisywaniu poszczególnych scen, pozwala na głębszą refleksję nad tym, co czytamy. Główny bohater został przedstawiony w sposób rzeczowy, a każda kolejna strona jego przygód pozwala na odnajdywanie nowych aspektów jego osobowości. Po kilkudziesięciu stronach lektury, doskonale rozumiemy jego schemat działania i psychikę, co jest wielkim plusem dla autora, który nie osiada jednak na laurach i co jakiś czas podsuwa nam nowe zdarzenia, które napędzają naszą ciekawość.

Język, którego używa Pan Wojewódzki w swojej książce jest bardzo dopracowany dla gatunku fantasy. Naprawdę ma się wrażenie, jakby się czytało książkę zawierającą w sobie wszystko to, czego wymaga się od tego gatunku literatury. Jedyne co mnie boli w „Radzie Ognia” to przesadna fascynacja zbyt wysublimowanym nazewnictwem. Imiona bohaterów czy miejsc, są wyjątkowo nienaturalne, zupełnie jakby autor wymyślił je na poczekaniu. Trudno się do tego przyzwyczaić, a jeszcze trudniej zapamiętać. Jest to ogromna przeszkoda w zrozumieniu świata, przez dobrą połowę książki. W momencie kiedy mamy wrażenie, że już opanowaliśmy trudne imiona i słowa, autor postanawia zmienić bieg fabuły tak jakby na złość czytelnikowi chciał pokazać, że jego fantazja twórcza jest nieposkromiona, skutkiem czego musimy się uczyć od nowa wymowy. Kolejnym minusem jest zawarty na końcu książki leksykon nazw. Zawsze miałem wrażenie, że autorzy książek fantasy tworzą go, aby usprawiedliwić swoje lenistwo w zakotwiczaniu nazw. Po co męczyć się w wymyślaniu łatwo przyswajalnych słów, skoro można użyć takiego leksykonu i umywać ręce od odpowiedzialności za własne fantazje słowotwórcze.

Polski rynek wydawniczy może pochwalić się bardzo dużą ilością książek z gatunku fantasy. Tak jak wspomniałem wyżej, nie da się jednoznacznie określić, która z książek jest warta uwagi, przez ujednolicone opisy zawarte na rewersie. Wiele gatunków cierpi na podobny problem, przez co nowym autorom trudno się przebić. Spieszę z pomocą przy tym problemie, z pełnym przekonaniem uznając książkę Pana Wojewódzkiego za wartą uwagi.

Informacje o książce:
Tytuł: Rada Ognia
Tytuł oryginału: Rada Ognia
Autor: Tomasz Wojewódzki
ISBN: 9788380837140
Wydawca: Novae Res
Rok: 2017

  • Agnieszka Kaniuk

    Nie czytam książek z tego gatunku.:)

Zaprzyjaźnione blogi