Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

NLP – najwyższy stopień wtajemniczenia, czyli jak budować własny sukces – Richard Bandler, Alessio Roberti, Owen Fitzpatrick

Recenzja książki NLP - najwyższy stopień wtajemniczenia, czyli jak budować własny sukces - Richard Bandler, Alessio Roberti, Owen Fitzpatrick

NLP – najwyższy stopień wtajemniczenia, czyli jak budować własny sukces
Richard Bandler, Alessio Roberti,
Owen Fitzpatrick

NLP, czyli Programowanie Neuro-lingwistyczne. Można je wielbić lub wyśmiewać, ale trudno pozostać wobec niego obojętnym. Nie sposób nie wiedzieć o jego istnieniu. Najnowsza propozycja Wydawnictwa Helion pt. NLP – najwyższy stopień wtajemniczenia, czyli jak budować własny sukces, to pierwsza książka na ten temat, którą przeczytałam „od deski do deski”. Mimo to NLP nie jest mi obce, chociaż zawsze byłam sceptyczna wobec tej metody. Teraz postanowiłam sięgnąć po lekturę i w końcu wyrobić sobie własne zdanie na temat NLP.

Chociaż nie mnie wypowiadać się na temat wiarygodności i skuteczności samej metody NLP, muszę bezstronnie przyznać, iż ta niewielkich rozmiarów (liczy niewiele ponad 100 stron) książeczka zaskoczyła mnie, i to pozytywnie.
Po pierwsze, napisana została w bardzo niekonwencjonalny sposób. Otóż nie znajdziemy w niej zbioru dziesiątek czy setek rozmaitych technik, jak w innych pozycjach na ten temat, które miałam okazję przeglądać w księgarniach. Zawiera ona natomiast opis – dokonany z pozycji uczestnika – warsztatów poświęconych NLP. Joe, mężczyzna, który wprowadza Czytelnika w świat Programowania Neuro-lingwistycznego, to typowy przedstawiciel cywilizacji zachodniej, z typowymi dla niej problemami. Uważa siebie za człowieka mało kontaktowego i nieśmiałego; doświadcza trudności w swoim związku i w środowisku pracy, a do tego nie radzi sobie z własnymi emocjami. Podsumowując – chociaż „powinien” być szczęśliwy (według zewnętrznych standardów), wciąż odczuwa niezadowolenie i frustrację. Mimo że to Joe jest narratorem, a książka nosi formę jego zapisków z warsztatów, poznajemy także kilku innych uczestników tych zajęć, kobiet i mężczyzn, w różnym wieku. Każdy z nich doświadcza powszechnych trudności (raczej nie na tyle nasilonych, aby określić je mianem zaburzeń), w związku z czym Czytelnik może się w jakiś sposób identyfikować z bohaterami i z ich perspektywy przeżywać warsztaty.

Według mnie, to bardzo innowacyjne rozwiązanie konstrukcyjne tego typu książki. Forma, która zawiera przekaz dotyczący mechanizmów funkcjonowania psychiki ludzkiej i sposobów ich zmiany, ubrany w fabułę, a do tego napisany żywym i wartkim językiem sprawia, że książkę czyta się niezwykle szybko i dynamicznie. Sądzę, że nawet osoby niekoniecznie zainteresowane tematyką, nie poczują się znudzone. Plusem jest także to, że opisane w książce techniki zostały „wyłowione” i (wraz z uszczegółowionymi instrukcjami) – zawarte w osobnym, ostatnim rozdziale. To bardzo przydatne rozwiązanie dla kogoś, kto po przeczytaniu książki postanowi je praktykować w codziennym życiu. A jak wiadomo, poprzez samą lekturę, żadnej zmiany się nie dokona. Mnie szczególnie przypadł do gustu krótki podrozdzialik na temat wzorców komunikacji, sposobów ich rozpoznawania oraz zmiany w celu poprawy jakości relacji.

Czego jeszcze możesz dowiedzieć się i nauczyć z tej pozycji?
Głównym zagadnieniem, poruszanym w książce, jest UMYSŁ i mechanizmy jego funkcjonowania. Omawiane techniki pracy ze swoim umysłem dotyczą: sposobów zmiany swojego nastawienia do przeszłości (w tym bolesnych wspomnień), likwidowania lęków i blokad psychicznych oraz tzw. kotwiczenia dobrego samopoczucia. Muszę także przyznać, iż w opisanych w tej pozycji technikach nie dostrzegłam intencji manipulacji, a jedynie chęć działania na rzecz poprawy jakości swojego życia i relacji z innymi – a wszystko poprzez wzięcie odpowiedzialności za swoje stany emocjonalne. Za takie podejście daję autorom dużego „+”.

A teraz czas na minusy… czyli o tym, co w tej pozycji nie przypadło mi do gustu. Jak mawia stare porzekadło, „o gustach się nie dyskutuje”, ale na potrzebę tej (i wszystkich innych) recenzji uczynię wyjątek… Otóż, do gustu nie przypadł mi styl, w jakim książka została napisana. A mówiąc „styl”, mam na myśli ten typowo amerykański sposób pisarstwa, uprawiany w poradnikach typu self-help. Mówiąc wprost, irytowały mnie wręcz fragmenty, w których życiowe problemy uczestników zostały rozwiązane na scenie, w dosłownie kilka minut, niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – w tych „hurra-optymistycznych” momentach poddawałam w wątpliwość wiarygodność stosowanych technik… W dodatku niejednokrotnie odczuwałam w wypowiedziach trenerów tę nutkę arogancji, pychy i przekonania o swojej wszechwiedzy i nieomylności, na którą reaguję alergicznie („NLP i tylko NLP – jedyny lek na całe zło tego świata”). Jako osobie wykształconej psychologicznie, nie spodobało mi się tego typu podejście do ludzkich problemów i sposobów ich rozwiązywania. I po prostu po ludzku mnie drażniło. W dodatku, sama fabuła (losy bohaterów, ich problemy, wypowiedzi) zrobiła na mnie wrażenie po amerykańsku „naiwnej”. Doceniam zamysł, ale nie pochwalam sposobu realizacji.
Co więcej, sposób konstrukcji książki (fabuła), uważam za przydatny wyłącznie dla nowicjuszy. Bardziej zaawansowani adepci, szukający konkretów, mogą się rozczarować „rozmyciem” treści merytorycznych i minimalistycznym rozmiarem pozycji. NLP – najwyższy stopień wtajemniczenia… to więc kolejna pozycja, której tytuł wprowadza potencjalnego Czytelnika w błąd. Efekt? Potencjalny zawód.

Dla kogo więc może okazać się przydatna ta książka? Po pierwsze, wbrew sugestii zawartej w tytule, jakoby książka ta poświęcona była najbardziej zaawansowanym technikom NLP („najwyższy poziom wtajemniczenia”), okazało się, iż tak naprawdę przeznaczona jest właśnie dla tych, którzy do tej pory o NLP tylko słyszeli. Myślę, że celem tej pozycji jest przede wszystkim pokazanie szerokiemu gronu, które dotychczas nie zetknęło się z NLP, czym ono jest naprawdę i komu może się przydać. Zawarte zostały w niej (łagodnie „przemycone”) podstawowe założenia metody i (bardzo krótko i ciekawie opisana) jej historia, a także kilka podstawoych technik. Są one na tyle łatwe i proste do zastosowania, że z pewnością każdy może bez obaw pokusić się o ich wypróbowanie. Według mnie, w najgorszym przypadku, po prostu okażą się nieskuteczne. Podsumowując – książkę polecam tym, którzy chcieliby wyrobić sobie własne zdanie na temat NLP i tym, którzy lubią bezpieczne „eksperymenty” na swoich umysłach. A także tym, którzy wybierają się na stacjonarne warsztaty tej metody. Owa książeczka jest na tyle krótka i na swój sposób wciągająca, że (w razie czego) straconego czasu nie będzie wiele.

Informacje o książce:
Tytuł: NLP – najwyższy stopień wtajemniczenia, czyli jak budować własny sukces
Tytuł oryginału: The Ultimate Introduction to NLP: How to build a successful life
Autor: Richard Bandler, Alessio Roberti, Owen Fitzpatrick
ISBN: 9788324679089
Wydawca: Helion
Rok: 2014

Zaprzyjaźnione blogi