Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

My, swingersi – P.D. Wolni

Recenzja książki My, swingersi - P.D. Wolni

My, swingersi
P.D. Wolni

Swinging jest zjawiskiem, którym zaczęto bardziej interesować się od lat 50 XX wieku. Szacuje się, iż w Stanach Zjednoczonych w końcu lat siedemdziesiątych, tendencję do swingingu ujawniało 1-5% małżeństw, natomiast w Japonii około 0,3%. Z kolei w Polsce zdaniem prof. Izdebskiego seks grupowy, jako doświadczoną formę aktywności seksualnej, deklaruje ogółem 1,36% badanych. Przy czym wynik zależny jest od płci osób badanych: mężczyźni 2,04%, kobiety 0,63%. Ponadto w Polsce temat swingingu stał się bardziej znany pod koniec lat 90 XX wieku. Od tej pory przybywa w naszym kraju klubów i serwisów internetowych zrzeszających swingersów. W 2014 roku było około 70 klubów dla swingersów, z czego znaczna cześć w Warszawie i okolicach. Jednakże pomimo tego, ilość osób deklarujących taką formę aktywności seksualnej nie zmienia się w populacji.

Swingieniem można określić taką sytuację, w której partnerzy będący w trwałej relacji, za obopólna zgodą, angażują się w zachowania seksualne w tym samym czasie i w tym samym miejscu z innymi osobami będącymi obecnie w związkach lub w stanie wolnym. Zachowania te są planowane i mogą mieć charakter orgiastyczny lub też formę stosunku odbywającego się w otoczeniu bardziej intymnym. W odróżnieniu od poliamorii, swinging nakierowany jest przede wszystkim na aktywność seksualną.

Jednakże tym co popchnęło mnie do sięgnięcia po książkę „My, swingersi” była ubogość polskiej literatury poświęconej temu zagadnieniu. Ponadto zainteresował mnie jej opis, znaleziony z tyłu książki, który głosił, iż „My, swingersi” to pamiętnik małżeństwa polskich swingersów oraz zwracał uwagę, iż w tej książce prawdziwi swingersi, spisali swoje doświadczenia, przygody i dylematy. Miałem nadzieję, iż dzięki lekturze tej pozycji, polscy swingersi staną się nie tylko hasłem, ale ludźmi z krwi i kości, mającymi swój świat związany nie tylko ze swingingem, ale również z życiem codziennym, który odkryją przed Czytelnikiem. Jednakże w tej mierze zawiodłem się na książce P.D. Wolnych. Ale po kolei…

Książka „My, swingersi” jest „pamiętnikiem” pisanym przez małżeństwo, które występuje pod pseudonimami: Pussy i Dick. Opisują oni przede wszystkim swoje życie i upodobania erotyczne związane ze swingingiem, zgodnie z tym co napisali na pierwszej stronie książki, iż każda opowieść była czcią dla celebry źródła życia – wszechogarniającego seksu…. Ponadto pisząc o swoich przeżyciach seksualnych skupiając się na rzeczach i osobach, które są dla nich istotne w optymalnym jego doznawaniu. Należy tutaj przyznać autorom, iż mówiąc o seksie i anatomii posługiwali się znacznie bogatszym, synonimicznym językiem niż wulgaryzmy i określenia medyczne. Z kolei jako czytelnicy dowiadujemy się, iż między innymi Pussy i Dick nie lubią niezdecydowanych par, czy singli, którzy umawiają się i nie przychodzą lub singielek, które nie płaca za siebie. Jednakże główny punkt nacisku postawiony jest na obrazowe opisy przeżyć seksualnych, okraszone subiektywnymi radami dotyczącymi między innymi technik seksualnych. Ponadto autorzy opisując czym dla nich jest swinging zwracają uwagę na pewnego rodzaju dualizm.

„Dla nas swingowanie nie oznacza też wspólnego grillowania. Może to być dodatkiem, ale dla zbyt wielu jest to kwintesencja „swingersowych” spotkań. Aromat kawki, zapach skwierczącej karkówki, wspólne grzybobranie… Hmmm… od tego mamy „cywilnych” znajomych, którym nie ośmielimy się zaproponować innych rozrywek, bo… trochę ich znamy.”

Należy zwrócić uwagę, iż ciężko jest zakwalifikować tę pozycję do jakiegoś nurtu literackiego. Nie jest to przewodnik po swingingu, gdyż nie zawiera żadnych informacji o lokalach, czy portalach internetowych, „kodeksie” postępowania swingersa, oraz wskazówek dla początkujących. Nie jest to również dzieło dokumentalne, czy biograficzne, gdyż jego większość składa się z subiektywnych opisów i przemyśleń autorów. Jednakże wydaje się, iż najbliżej jest jej do powieści erotycznej, skupiającej się na opisach doznań i przygód seksualnych autorów. Nie można w niej odszukać odpowiedzi na pytania kim są Pussy i Dick, w życiu codziennym; jakie mają przekonania o świecie, czy życiu; co jest dla nich ważne poza seksem; jak wygląda ich codzienne życie. Poznajemy tylko jedną stronę ich życia – swinging, okraszany subiektywnymi przemyśleniami. Natomiast druga pozostaje szczelnie zasłonięta przed ciekawskim okiem Czytelnika.

Podsumowując, książka P.D.Wolnych „My, swingersi” zapełnia pewna lukę w ubogiej polskiej literaturze dotyczącej swingingu. Jednakże pokazuje jedynie „kostkę” nie odsłaniając całego człowieka, takim jakim jest w całości, we wszystkich wymiarach swojego życia. Można powiedzieć, iż książka ta bardziej przypomina powieść erotyczną połączoną z esejami, która ubogacona jest przemyśleniami autorów na temat między innymi zdrady, otwartości i szczerości w związku, antykoncepcji, czy edukacji seksualnej.

Informacje o książce:
Tytuł: My, swingersi
Tytuł oryginału: My, swingersi
Autor: P.D. Wolni
ISBN: 9788379427628
Wydawca: Nova Res
Rok: 2015

  • Katarzyna Harasymczuk

    Jeżeli chodzi o sam swinging to jest to dla mnie (osobiście) zjawisko patologiczne – uważam, że jeżeli w związku jest zrozumienie, zaufanie i obopólna szczerość to wszelkie seksualne pragnienia i zachcianki są zaspokojone przez współmałżonków/partnerów – wystarczy kochać i akceptować. Nie neguje natomiast samej książki, która jest odkrywaniem tego zjawiska – bardzo dobrze, że zauważa że taki problem istnieje. Tak czy inaczej, dobrze żeby takie książki nie powstawały w sensie, że nie jest ukrywane że ten problem nie istnieje, ale jednak lepiej jest aby tego typu zjawisko nie miało miejsca!

Zaprzyjaźnione blogi