Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Miasto Śniących Książek – Walter Moers

Miasto Śniących Książek - Walter Moers - recenzja książki

Miasto Śniących Książek
Walter Moers

Po raz pierwszy książkę Waltera Moers’a Miasto Śniących Książek, wypożyczyłam w małej bibliotece w swoim rodzinnym mieście. Czytam naprawdę różne książki i często biorę to, co mi się nawinie zarówno w sklepie jak i w bibliotece. Ta była jedną z tych „nawiniętych” i choć ma mniej więcej format A4 i ponad 450 stron, to jej przeczytanie zajęło mi 3 dni… i tak uważam, że to za dużo.

Za Miasto Śniących Książek (Die Stadt der Traumenden Bucher), autor dostał Nagrodę Fantastyki w 2005 roku miasta Wetzlar. Moers jest osobą, która tworzy komiksy, scenariusze, oraz książki dla dzieci młodzieży i dorosłych. Jeżeli mam gdzieś zakwalifikować tę książkę, to powiem, że jak znaczna większość dobrych powieści, poleciłabym ją dla każdego, ale generalnie jest to książka dla dzieci. Sam autor ma równie ciekawy życiorys, co postacie w jego książkach. Został na niego wydany przez neonazistów, nieoficjalny wyrok śmierci za stworzenie postaci w komiksie nazywającej się Adolf Nazistowska Świnia. Jak widać, co do poprawności politycznej ma delikatnie mówiąc swobodne podejście.

Walter Moers uważa się za odkrywcę i znawce tajemniczego świata Camonii. Stworzył kilka książek o bohaterach tamtego niedostępnego miejsca w tym tę, o której piszę recenzję. Camonia to świat pełen magii i legend, a sam autor w swojej książce jak można przeczytać na wstępie, jedynie tłumaczył ją z języka camońskiego, ponieważ głównym jej autorem jest Hildegunst Rzeźbiarz Mitów.  To właśnie on jest bohaterem Miasta Śniących Książek. Jest on smokiem mającym ledwie 77 lat, którego dokładnie poznajemy w chwili śmierci jego Ojca Poetyckiego (lat 880). Jak każdy porządny smok w Twierdzy Smoków, Hildegunst chce zostać pisarzem. Choć nie stworzył jeszcze żadnego dzieła, które można byłoby wydać na większą skalę. Ojciec poetycki, czyli Dancelot Tokarz Sylab, umiera przekazując swojemu podopiecznemu skromny dobytek. W tym rękopis pewnego nieznanego pisarza. Rękopis okazuje się majstersztykiem literatury i choć ma zaledwie 10 stron opisujących to jak ciężko jest pisarzowi rozpocząć pisanie to sprawia, że młody początkujący autor jest pod jego wielkim wrażeniem. Hildegunst postanawia odnaleźć twórcę tekstu. Jedynym miejscem gdzie ów geniusz może przebywać, jest Księgogród, zwany Miastem Śniących Książek. Miasto to żyje tylko i wyłącznie z książek. Można tam zobaczyć najsłynniejsze antykwariaty, księgarnie i muzea książek. Handel książkami to główne zajęcie praktycznie wszystkich mieszkańców i choć dla takiego pasjonata książek jak Hildegunst, owo miejsce wydaje się rajem na ziemi to prawdziwe skarby ukryte są w podziemiach miasta, a wraz z nimi legenda o strasznym potworze zwanym Królem Cieni. Tylko najwięksi szaleńcy wchodzą do katakumb, aby tam wśród pułapek i kilometrów niezbadanych podziemnych korytarzy, szukać dawno zapomnianych dzieł wielkich autorów wartych krocie. Młody nieznający życia Hildegunst, który równocześnie wypytuje się o autora rękopisu wszystkich nieznajomych, aż prosi się o wciągnięcie w bardzo niebezpieczną przygodę, która odegra się w najmroczniejszych i najniebezpieczniejszych częściach Księgogrodzkich katakumb.

W tej powieści, książki stają się niebezpieczną bronią. Mogą otruć, zranić, doprowadzić do szaleństwa, a nawet zabić. Akcja jest wartka i niezwykle dynamiczna, choć dzięki niesamowitemu stylowi Moers’a całość utrzymana jest w niezwykle lekkim stylu tak, że gdy czyta się o niebezpieczeństwach spadających co raz na bohatera, tym  bardziej w opanowany sposób o tym pisze. Przez dziennik Tagesanzeiger, Walter Moers jest uznany za Bonda stylu pisarskiego.

Każdego, kto przeczytał, albo chociaż wziął do ręki tę książkę powinno zaskoczyć to jak wielką wyobraźnię ma autor. Nie ma strony, na której coś by się nie działo, albo też nie zaskoczyło zwykłych czytelników. Wierzcie lub nie, to jest książka, którą dosłownie się połyka. U mnie stoi ona już od dawna na półce jako jedno z dzieł do którego wracam z przyjemnością.

Zapomniałam jeszcze dodać, że Miasto Śniących Książek jest kolejną książką, która na wstępnie ostrzega przed jej przeczytaniem (chyba mam słabość właśnie do takich tekstów), autor w swoim ostrzeżeniu stara się odgonić wszystkie beksy, wielbicieli herbaty rumiankowej, tchórzy i mięczaków, życząc im spokojnego i śmiertelnie nudnego życia. Całą resztę zaprasza on w fascynującą i przerażającą podróż. Właściwie to pozwolę sobie dołączyć do tych zaprosin i zachęcić Was i każdego z osobna do przeczytania tej książki. To naprawdę dobra powieść, do której będziecie wracać bez przerwy.

 

 

Informacje o książce
TytułMiasto Śniących Książek
Tytuł oryginałuDie Stadt der Träumenden Bücher
AutorWalter Moers
ISBN9788324589791
WydawcaWydawnictwo Dolnośląskie
Rok wydania2004

 

  • Pirat

    Książka mojego dzieciństwa, uwielbiam ją! fajna recenzja

Zaprzyjaźnione blogi