-->
Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Lego. Jak pokonać kryzys, zawojować świat i zbudować potęgę z klocków – Niels Lunde

Lego. Jak pokonać kryzys, zawojować świat i zbudować potęgę z klocków - Niels Lunde

Lego. Jak pokonać kryzys, zawojować świat i zbudować potęgę z klocków
Niels Lunde

Jeśli mam być szczery, nie spodziewałem się, że lektura „Lego. Jak pokonać kryzys, zawojować świat i zbudować potęgę z klocków” sprawi mi taką przyjemność. Nie chodzi nawet o satysfakcję wynikającą z pozyskiwania nowych informacji i obserwacji procesu rozwoju tak wielkiej marki, ale o typową dla dobrze napisanych powieści rozrywkę.

Niels Lunde, obserwator i komentator biznesu, w swojej książce przedstawia czytelnikowi historię Lego. Bardzo dokładnie, powoli, pokazując z jednej strony, jak narodziny i rozwój rynkowego giganta wyglądały od wewnątrz, czyli od finansowo-logistyczno-marketingowego zaplecza, a z drugiej strony, jak rynek oraz konsumenci reagowali na ofertę firmy na przestrzeni kolejnych dekad. Wiele w tej publikacji typowo biznesowych analiz, sprawozdań i wnioskowań, jednak nie można powiedzieć, że omawiane wydawnictwo dedykowane jest wyłącznie gospodarczym teoretykom, managerom czy zawodowym ekonomistom. Wręcz przeciwnie. Odnoszę wrażenie, że Lunde pisze przede wszystkim dla laików – dla tych czytelników, którzy jeżeli myślą o historii Lego, to nie przez pryzmat słupków i wykresów, a wspomnień z dzieciństwa i zabawy. Nie znaczy to jednak, że książka nie zawiera profesjonalnie poprowadzonych interpretacji i trafnych komentarzy do biznesowych strategii. Niels Lunde znajduje bowiem złoty środek w opisywaniu dziejów Lego: potrafi zainteresować zarówno tych, dla których naturalnym środowiskiem jest światowy biznes, jak i tych, którzy chcieliby dowiedzieć się czegoś więcej o producencie popularnych zabawek.

Zacznijmy od najważniejszego: od klocków. Dla autora stają się one głównym wyznacznikiem sukcesu Lego. Nie interesują go jednak jako przedmioty czy towary, tylko jako zjawisko pojmowane w tym wypadku w kontekście fenomenu. Zgodnie z historią firmy, im dalej dyrektorzy odsuwali się od tego podstawowego budulca ich działalności, czyli – przypomnijmy – od pojedynczego klocka, eksperymentując z nowymi polami działania, przesuwając akcenty na nowe, bardziej „współczesne” produkty, tym bardziej Lego popadało w konsumencką niełaskę i finansowe tarapaty. Na przestrzeni wielu dekad wskazana prawidłowość dawała o sobie znać wiele razy i za każdym razem, gdy dochodziło w firmie do kryzysu wynikającego na przykład z niskiego popytu i obniżenia sprzedaży, powrót do wyjściowej filozofii, czyli koncepcji „polegającej na postrzeganiu zabawki jako złożonego systemu”, doprowadzało do powrotu na wysoką pozycję na rynku. Wprawdzie wiele z nowych ofert i współprac (na przykład związanych z marką Star Wars) okazywało się niemałym sukcesem, to właśnie podstawowy towar, jakim jest klocek (początkowo drewniany, z czasem plastikowy), mający za zadanie pobudzać wyobraźnie dziecka i zmuszać je do kreatywności, pozwolił firmie przetrwać wszystkie zmiany i przeobrażenia rynkowe. Choć dziś wydaje się to oczywiste, to warto mieć na uwadze, że wszelkie eksperymenty i powątpiewania we własną ofertę nie pozostawały bez uzasadnienia: od czasów, gdy powstało Lego, czyli od pierwszej połowy dwudziestego wieku, na rynku pojawiły się nie tylko liczne konkurencyjne marki, ale także – co ważniejsze – Internet oraz gry wideo. By móc stanowić równie ciekawą propozycję zabawy dla dzieci, firma musiała realizować różne pomysły i wcielać w życie rozmaite – finalnie mniej lub bardziej opłacalne – koncepcje. Dzięki mądrym dyrektorom i zarządcom, którym Lunde poświęca najwięcej uwagi, Lego udało się przetrwać wiele dotkliwych kryzysów – właśnie za sprawą ciągłego poszerzania grupy odbiorców (przedsiębiorstwo istnieje na wielu poziomach: prowadzi sprzedaż nie tylko zabawek, ale również produktów przeznaczonych między innymi do użytku w szkole), pozaprodukcyjnej działalności (objawiającej się na przykład organizowaniem parków rozrywki) oraz nieodchodzenia od początkowej koncepcji klocka.

To, co wyraźnie wybrzmiewa w omawianej książce, to znaczenia pasji i wiary we własne marzenia, jakie przyświecały kolejnym dyrektorom oraz ważniejszym pracownikom od początku istnienia marki. Lego w portrecie Lundego pozostaje firmą, która nigdy nie sprzeniewierzyła się założycielskim ideałom i założeniom, nawet podczas najgorszych kryzysów. Choć publikacja pokazuje, że na różnych etapach i polach działalności wiele osób zawiodło (na poziomie wieloletniego niekontrolowania produkcji i wydatków, braku wiedzy o stałych kosztach, nieumiejętności zaspokajania popytu), to mimo wszystko nie można nie odnieść wrażenia, że analizowana firma od dekad działa jak dobrze naoliwiona maszyna. Poprzez wykorzystywanie porad i odważnych pomysłów mądrych osób oraz otwierania się na to, co nowe (a przy tym ryzykowne), Lego wypracowało niewątpliwie wysoką pozycją na rynku, czego dowodem są nie tylko sprzedażowe słupki i wysokie dochody, ale także trwałe wrośnięcie marki w popkulturę. Lunde obrazowo, a przy tym bez wchodzenia w szczegóły oraz bez nadmiaru informacji ukazuje czytelnikowi role kolejnych dyrektorów, managerów czy członków zarządu, bez których niemożliwa byłaby dzisiejsza renoma firmy. Warto się z nimi zapoznać.

Informacje o książce:
Tytuł: Lego. Jak pokonać kryzys, zawojować świat i zbudować potęgę z klocków
Tytuł oryginału: MIRAKLET I LEGO
Autor: Niels Lunde
ISBN: 9788326829109
Wydawca: Agora
Rok: 2019

Zaprzyjaźnione blogi