Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Hopeless – Colleen Hoover

Recenzja książki Hopeless - Colleen Hoover

Hopeless
Colleen Hoover

Przez moje ręce przewinęło się już dość dużo książek, bym mogła popaść w rutynę. Otwieram, czytam, piszę recenzję, zamykam. Jednak nie jest tak. Są książki, których nigdy nie zamknę i zawsze będą towarzyszyć mi swoją historią. Tak było w przypadku „Tak blisko”. Tak jest i teraz. Na początku nie byłam pewna. Jednak kiedy przeczytałam pierwszy rozdział, wiedziałam, że nie zawsze „bez-nadzieja” jest tym, co trzeba omijać szerokim łukiem.

Sky prowadzi dość odmienne życie od większości swoich rówieśniczek. Karen, adopcyjna matka Sky, uczy ją w domu. Dziewczyna nie ma komórki, Internetu, telewizora… w sumie nie ma kontaktu z technologią. Nie, żeby narzekała. To coś, co w niej uwielbiam. Jest tak samo zakręcona i wkręcona w książki jak ja i chyba obie jesteśmy tak samo naiwne odnośnie istnienia księciunia z bajki. Jednak Sky w końcu stawia się matce i postanawia iść do ostatniej klasy do publicznej szkoły jak jej przyjaciółka, Six. Jednak Six niedługo przed rozpoczęciem roku szkolnego dowiaduje się, że jedzie na wymianę do Włoch na kilka miesięcy. Tak więc, Sky musi sama stawić czoła szkole, gdzie jeszcze przed początkiem roku uczniowie mają wyrobione o niej zdanie na podstawie szarganej reputacji Six. Jak się okazuje, ludzie są wredni i złośliwi nie tylko dla urozmaicenia fabuły, lecz także w prawdziwym życiu. W którymś momencie na drodze Sky staje Holder. To znaczy Dean Holder, ale dla wszystkich to po prostu Holder. Od dość dziwnego pierwszego spotkania tej dwójki rozpoczyna się znajomość. Na początku niezobowiązujące bieganie, później spotkania po szkole. Nagle, dzięki Holderowi i Breckinowi, kumplowi-mormonowi, szkoła staje się znośna. Nie mówię, że jest kolorowo. Sky ma skomplikowany charakter, jest trudna i odrobinę dziwna, a Holder też nie ma najlżejszego charakteru. Ale coś miedzy nimi jest.

Czy strzępki wspomnień i imię wypowiedziane podczas pijackiego upojenia są coś warte? Jaką tajemnicę skrywa Karen? Co ma z tym wspólnego Hope, którą niechcący wspomina Holder? Jaki związek z historią ma Lesslie, siostra Holdera? Jak Sky przyjmie trudną prawdę i powrót do traumatycznych wspomnień z dzieciństwa? Czy dziewczyna znajdzie w sobie siłę?

Jestem totalnie i nieodwołalnie oczarowana. Perełka w całości, idealnie przemyślana i dopracowana. Nie ma w niej miejsca na przydatkowe sploty okoliczności, wszystko jest w całości perfekcyjne. Jedna z lepszych książek moich ostatnich tygodni, a przeczytałam ich… dużo. Bardzo dużo albo i więcej. Także jest co chwalić. Styl, który widzę w każdej ze stron, to po prostu STYL. Nie mogę tego inaczej ująć. Idealne wpasowanie w problematykę, wiek odbiorców i bohaterów. Wiem, zachwalam i słodzę, ale… trudno inaczej. Chociaż książka jest cholernie trudna, ciężka i niesie za sobą ból, strach oraz cierpienie dziecka, to jest fenomenalna w tym wszystkim. To aż surrealistyczne, żeby pisać świetnie o bólu. Ale tak jest, to po prostu jest dobre. Żebym chciała, nie mam co „hejtować”, bo jak już wspomniałam, historia jest dopracowana. Nie chcę zdradzać za dużo, ale tatuaż chłopaka, „hopeless” daje do myślenia. Z każdym rozdziałem coraz bardziej. Z każdą kłótnią, z każdym niedomówieniem, każdym przemilczeniem. Co takiego znaczy jego tatuaż, nie względem tego, co powie lub nie powie Sky, ale dlaczego go ma, musicie odkryć sami. Spędziłam trochę czasu nad tą książką, ale nie żałuję… Nie da się żałować. Jest za dobra. Za bolesna. Za wzruszająca. Po prostu bez-nadziei.

Nie muszę chyba mówić, że polecam. To oczywiste po tak kwiecistej recenzji. To dobra książka. Dla młodzieży, ale szybciej bym powiedziała, że dla młodych ludzi. Tych wkraczających w dorosłość, a nie tych szpanujących pierwszym piwem czy petem. Dorosłość to nie liczba. To doświadczenia i samodzielność. Przede wszystkim wrażliwość. Już nie dziecka, a właśnie dorosłe spojrzenie na świat.

Informacje o książce:
Tytuł: Hopeless
Tytuł oryginału: Hopeless
Autor: Colleen Hoover
ISBN: 9788375152814
Wydawca: Wydawnictwo Otwarte
Rok: 2014

  • Zuzanna Burkowska

    Hm. Mi szczerze książka nie przypadła do gustu. Nie wiem dlaczego. Podobała mi się fabuła, jednak chyba język autorki mnie zirytował. Ale przeczytałam ostatnio jej „Maybe Someday” i jestem pod dużym wrażeniem :)

Zaprzyjaźnione blogi