Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Dzień Czwarty – Sarah Lotz

Recenzja książki Dzień Czwarty - Sarah Lotz

Dzień Czwarty
Sarah Lotz

Nie mam do końca pomysłu na napisanie tej recenzji. Książka w sumie nie była zła, ale też nie mogę jej Wam polecić z czystym sumieniem. Powodem może być to, że „Dzień czwarty”, jest kontynuacja książki „Troje”, której niestety nie czytałam, chociaż z drugiej strony często zdarza mi się czytać serie w innej kolejności niż autor pisał i nie przeszkadza mi to w ogólnym odbiorze. Co więcej, zanim zdecydowałam się na lekturę zapoznałam się z recenzjami, w których wyraźnie było napisane, że śmiało można sięgnąć po „Dzień czwarty” bez znajomości wcześniejszej części także nie, to nie jest wytłumaczenie. Skupmy się może na poszczególnych elementach i punkt po punkcie przeanalizujmy tę pozycję.

Autorką jest Sarah Lotz, mieszkająca w Kapsztadzie powieściopisarka i scenarzystka, która dała się poznać światu publikacją książki „Troje” o której wcześniej już wspomniałam.

Luksusowy statek wycieczkowy ulega awarii, traci kontakt ze światem, nie ma łączności, Internet nie działa. Wszystko wskazuje na to, że maszyna zboczyła z kursu przez co, szanse na jej odnalezienie są niewielkie, a oczekiwana pomoc nie nadchodzi. Jak to w takiej sytuacji bywa, pasażerowie stają się, delikatnie mówiąc, uciążliwi, agresywni względem siebie i załogi. Brak ciepłego jedzenia i O ZGROZO! zamknięcie baru, sprawiają, że sytuacja staje się jeszcze bardziej napięta. Do tego wszystkiego zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Jedna z pasażerek zostaje zamordowana, po statku krążą dziwne postaci, które niektórym wydają się być widmami. Co więcej na statku grasuje gwałciciel. Jakby tego było mało nadchodzi sztorm, załoga wraz z kapitanem, nie widząc innego wyjścia ucieka. Na okręcie pozbawionym załogi zostaje Celine del Ray, kobieta medium, która zdaje się panować nad sytuacją, tylko jak ona to robi! Rzeczywistość miesza się z jawą, a może tak naprawdę żadna tragedia się nie wydarzyła, a pasażerowie doświadczyli zbiorowej halucynacji, albo zostali na kilka dni przeniesieni do innego, równoległego świata? Nikt nie jest niczego powiem, ludzie nie potrafią przedstawić wiarygodnej i spójnej wersji wydarzeń. Jedno jest pewne – kluczem do odpowiedzi jest del Ray, tylko kim ona naprawdę jest? Medium, szatanem a może Bogiem?

Poznajmy teraz bliżej pasażerów, są to między innymi: dwie starsze kobiety, które wybrały się na rejs, aby wspólnie popełnić samobójstwo, grupa singli, Celine del Ray nawiązująca kontakt z duszami zmarłych, zebrani wokoło niej wyznawcy popłynęli z nią w długi rejs, aby pławić się jej towarzystwem, oczywiście za dość dużą opłatą. Jednak w czasie rejsu Celine zaczyna zachowywać się dziwnie, organizuje spotkania otwarte dla wszystkich pasażerów i to za darmo! Zwalnia swoją oddaną pracownicę i zaczyna wpływać na ludzi, jakoby ona była dla nich jedynym wybawieniem z tragicznej sytuacji – tylko czy nie ma w tym ukrytego celu? Tak, kobieta jest dość dużą zagadką. Na koniec znany bloger, który stara się zdemaskować del Ray jako oszustkę i naciągaczkę. Mieszanka zdaje się wybuchowa.  Dodatkowo, okazuje się, że na okręcie zaczyna panować norowirus. Wydaje mi się, że ten wątek najbardziej mnie zniechęcił, choroba w połączeniu z niedziałająca kanalizacja! Autorka dość obrazowo opisuje problemy związane i niemożliwością używania toalet oraz alternatywne sposoby radzenia sobie z sytuacją. Dla mnie było to wręcz obrzydliwe! Do tego komunikaty, nadawane przez Damiena, opiekuna kursu, który robił sobie żarty z zaistniałego stanu rzeczy. Brrrry! Może właśnie to, że tak skupiłam się na tym wątku odebrało mi przyjemność lektury, do której podchodziłam naprawdę entuzjastycznie, tak to będzie chyba to!

Do pozytywów książki ewidentnie muszę zaliczyć miejsce akcji, rzadko spotykam się z fabułą rozgrywającą się na statku. Jest to ciekawe, gdyż przez to, że dostępność miejsca jest ograniczona, autor musi znaleźć alternatywę, aby akcja nabrała rumieńców.

Podsumowując, mnie książka nie urzekła, nie byłam tak zaczytana, że nie mogłam spać, jednak skupiona na wątku norowirusa mogłam nie dostrzec jej piękna i apokaliptycznego klimatu.

Informacje o książce:
Tytuł: Dzień Czwarty
Tytuł oryginału: Day Four
Autor: Sarah Lotz
ISBN: 9788328704053
Wydawca: Akurat
Rok: 2017

Zaprzyjaźnione blogi