Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Ciemna strona światła. Tunel Zagłady - Patronat MoznaPrzeczytac.pl

Cisza i trwanie. Czytania na każdy dzień – John Main OSB

Recenzja książki Cisza i trwanie. Czytania na każdy dzień

Cisza i trwanie. Czytania na każdy dzień
John Main OSB

„Cisza i Trwanie” – czyli medytacja chrześcijańska drogą do „krainy poza słowami i nazwami”.

„Medytacja” to jedno z kategorii tych słów, które budzą najwięcej kontrowersji. O samej medytacji napisano już tak wiele, że każdy zainteresowany z łatwością może zgłębić to zagadnienie, przynajmniej z poziomu intelektu. Dowie się wówczas, jak wiele istnieje rodzajów medytacji, a więc – jak wiele zupełnie odmiennych znaczeń niesie z sobą to słowo. Pozna również szereg korzyści, które niesie z sobą praktyka – od obniżenia ciśnienia krwi, poprzez większy spokój umysłu, na domniemanych doznaniach mistycznych i oświeceniu skończywszy. Napotka także najprawdopodobniej całą listę ostrzeżeń i przestróg przed stosowaniem wszelkich praktyk wywodzących się ze Wschodu. I chociaż zachodnia nauka, z całym swoim zapleczem w postaci najnowszych technik neuroobrazowania mózgu, od wielu lat bada medytację i dowodzi jej skuteczności, praktyka ta nadal najczęściej kojarzona bywa z tradycją Wschodu. Podkreślmy – tak fascynującą (dla jednych), ale i jednocześnie budzącą silny lęk (u innych).

Szczególne dylematy (i niepokoje zarazem) praktyka medytacji budzić może u chrześcijan, skądinąd rozdartych pomiędzy dążeniem do jakże modnego dzisiaj rozwoju osobistego a pragnieniem odnalezienia głębokiej duchowości. Duchowości, która byłaby bezpieczną drogą prowadzącą do pogłębienia relacji z Bogiem, a jednocześnie również zgodna z nauką Kościoła Katolickiego.

Każdy, kto sądził, iż praktyka medytacji jest z nią nie do pogodzenia, (a wręcz pozostaje w sprzeczności) – stoi właśnie przed szansą zrewidowania swoich poglądów na tę kwestię.

Tę nić porozumienia pomiędzy duchowością Wschodu i Zachodu – jeszcze w ubiegłym wieku – rozciągnął benedyktyn, ojciec John Main (1926-1982), założyciel Światowej Wspólnoty Medytacji Chrześcijańskiej (WCCM). Nie tyle stworzył on nowy rodzaj praktyki duchowej – Medytację Chrześcijańską, co przypomniał zachodniemu, chrześcijańskiemu światu o jego głębokich korzeniach. A jego fundamentem nie jest wcale – jak wielu mylnie dziś sądzi – modlitwa słów („Ojcze nasz”, etc.), a tradycja kontemplacyjna, sięgająca czasów modlitwy pierwszych chrześcijańskich mnichów na egipskiej pustyni. To właśnie do nauki Ojców Kościoła sięgnął o. Main, a – jednocześnie zainspirowany pobytem w Indiach i nauką medytacji – z wielką pokorą zintegrował mądrość Wschodu i Zachodu. Zakładając WCCM, już od lat siedemdziesiątych XX wieku prowadził chrześcijan na całym świecie do „krainy poza słowami i nazwami” po odwiecznej ścieżce modlitwy kontemplacyjnej.

Jak pisze o. Main, autor „Ciszy i Trwania”:

„Medytacja zasadniczo jest drogą do twojego wnętrza, do podstawy twojego prawdziwego „ja” i przebywanie tam w pokoju, w ciszy i skupieniu. Medytacja w swojej istocie jest nauką uważności i życia w pełni poprzez bezruch. To bezruch medytacji prowadzi cię do trwałej czujności i poczucia sensu życia. Przeświadczenie to rodzi się w tobie dzięki trwaniu w harmonii z samym sobą i stopniowo – z całym stworzeniem. Ale drogą do uzyskania tego rezonansu, do tej przytomności w rejestracji wszystkiego, co jest, są cisza i bezruch”.

Recenzowana książka – „Cisza i Trwanie”, wydana przez Wydawnictwo Tyniec, stanowi antologię myśli, refleksji i porad o. Maina OSB, związanych z praktyką medytacji chrześcijańskiej. Myśli Autora wybrane zostały przez Paula Harisa, dziennikarza, popularyzatora medytacji chrześcijańskiej i byłego dyrektora WCCM. Do wydania polskiego dołączono przedmowę Bernarda Sawickiego OSB, w której zawarto ważne wyjaśnienie kontrowersyjnych kwestii. Dotyczą one między innymi różnic między medytacją buddyjską/ hinduistyczną a chrześcijańską oraz celu i zasadności posługiwania się mantrą. Uważam, że zapoznanie się z tym krótkim wstępem pozwoli rozwiać wszelkie lęki i wątpliwości związane z medytacją, które mogą zniechęcać katolików do praktyki.

Sama pozycja opracowana została w sposób nietypowy – Czytelnik otrzymuje zbiór przystępnych tekstów (każdy długości od pół strony do 2 stron), podzielonych na poszczególne dni 52 tygodni każdego roku. Pozwala to każdego dnia otworzyć książkę w dowolnym miejscu i zaczerpnąć nieco duchowej inspiracji do refleksji, ale przede wszystkim do praktyki. Bo to właśnie praktyce – a nie teorii – poświęcona jest „Cisza i Trwanie”. Ojciec Main koncentruje się w niej na takich aspektach codziennej praktyki, jak: porady „techniczne” (np. pozycja), dyscyplina, prostota, pokora, radzenie sobie z rozproszeniami. Modlitwa Ciszy o. Johna jest – jak sam podkreśla – modlitwą najprostszą, ale jednocześnie, dla współczesnego człowieka, najtrudniejszą. Bowiem to właśnie jej prostota, a jednocześnie dyscyplina siedzenia w ciszy i nauki słuchania to największe wyzwanie dla ludzkiego umysłu, skoncentrowanego na „ja”, nadaktywnego.

Podczas lektury „Ciszy i Trwania”, cały czas towarzyszyło mi poczucie wielkiej pokory i mądrości jej Autora. Nie odnalazłam w niej, drażniącego czasem, moralizatorskiego tonu, ale raczej cechy prawdziwego duchowego nauczyciela. Duchowego przewodnika, który jedynie wskazuje swojemu uczniowi kierunek, zwracając uwagę na ważne drogowskazy i znaki ostrzegawcze. Mówi niewiele – krótko i prosto, by nie zagadać i nie przegadać ciszy nadmiarem słów. Zachęca do tego, by doświadczyć samemu. (Na marginesie warto dodać, iż o. John Main jest uznawany za jednego z największych duchowych nauczycieli ubiegłego stulecia). Mnie osobiście zwykle ujmuje taki sposób komunikacji z Czytelnikiem – tak było także i tym razem. Co ważne, porady o. Maina uważam z jednej strony za dogłębne i wyczerpujące, ale z drugiej – za niezwykle proste (w sensie – nie-przeintelektualizowane) i praktyczne. Dzięki temu lektura tej książki to jedyne, co Czytelnik musi zrobić, aby zacząć praktykować. Niepotrzebne są już rozmaite kursy, płyty, i tak dalej. Przepraszam, jeszcze coś będzie bardzo potrzebne, choć nic nie kosztuje… trochę czasu (a ściślej – dwa razy dziennie po pół godziny), wiele samodyscypliny i pokory. Tylko tyle. Aż tyle. A „Ciszę i Trwanie” polecam.

Informacje o książce:
Tytuł: Cisza i trwanie. Czytania na każdy dzień
Tytuł oryginału: Silence & Stillness in Every Season. Daily readings with John Main
Autor: John Main OSB
ISBN: 9788373545458
Wydawca: TYNIEC Wydawnictwo Benedyktynów
Rok: 2014

Komentarze

komentarze

  • Ola

    piękna recenzaja, taka bardzo w klimacie ;-)

    • Dzięki wielkie za miłe słowa, może ktoś przekona się dzięki temu do książki :-)

  • Franciszek

    Również polecam książkę. Oczyszająco-motywująca. Bardzo pomocna.

  • A ja nie czytałem książki. Ale polecam medytację w sensie, który poleca John Main. Znam założenia WCCM i praktykuję. I to jest coś pięknego. Tyle. A książkę chętnie pozyskam.

Zaprzyjaźnione blogi