Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Był sobie szczeniak. Ellie – W. Bruce Cameron

Recenzja książki Był sobie szczeniak. Ellie - W. Bruce Cameron

Był sobie szczeniak. Ellie
W. Bruce Cameron

Uroczy pyszczek młodego owczarka niemieckiego z oklapłymi uszkami zaprasza do zapoznania się z historią psa który wabi się Ellie. Jest to suczka, która opowiada nam swoją historię od pierwszych chwil na świecie do psiej emerytury. Jako narratorka i główna bohaterka w klarowny i zrozumiały sposób dla młodych czytelników prowadzi nas przez swoje życie.

Występują tu bezimiennie opiekunowie pary psów: mamy i taty wabiącego się Bernie, siódemka rodzeństwa głównej bohaterki Ellie. Potem dołączają opiekunowie Jakub, Georgia, Maya oraz pomocnicy w tresurze Wally i Belinda, jak również psy z kojca w pracy Cammie i Gypsy.

Na początku pierwsze wrażenia, zmysłów takich jak nos: zapach mamy, chęć życia czyli walka o jedzenie z licznym rodzeństwem. Potem po otwarciu oczu poznawanie otoczenia, trawy, ziemi i wody. Wspólna zabawa z braćmi o siostrami. Pierwsze wyjście na dworze, poznawanie terenu i zabaw na powietrzu. Po pewnym czasie poznanie nowego opiekuna Jakuba.

Ciąg dalszy pokazuje dni tresury naszej Ellie by mogła pracować jako pies ratownik. Jest to trudna i ciężka praca ale każdy pies ma w sobie chęć bycia potrzebnym i pracować z właścicielem. Na początku książki dowiedzieliśmy się w jaki sposób z całego rodzeństwa to Ellie została uznana, że sprosta takiej pracy i będzie chętna do nauki. Poprzez czas nauki i tresury poznaje co sprawia przyjemność Jakubowi i robi wszystko by być dobrą sunią. Po nauce przychodzi czas na pracę. Towarzyszymy Ellie w jej pierwszej akcji poszukiwania zaginionej dziewczynki Emily.

– Grzeczna sunia! – pochwalił mnie Jakub. – Szukaj! Szukaj dziewczynki!
Moje nozdrza ciągle przepełniał zapach małej. Nagle podmuch wiatru zza szyby przywiał tę samą woń, wciąż zmieszaną z zapachem mężczyzny. Odwróciłam się do Jakuba.
– Grzeczna sunia! – powiedział Jakub, naciskając mocno na pedał hamulca. Jadące za nami samochody zatrąbiły.
– Złapałaś, mała? – zapytał w skupieniu. Ale zapach zniknął.
– W porządku, Ellie, w porządku. Grzeczna sunia – rzekł Jakub i ruszył wolno.
Teraz zrozumiałam: Pracowaliśmy z furgonetki, której koła wykonywały robotę moich łap podczas tropienia. Przystawiłam nos z powrotem do okna.

Po tej akcji Ellie trafia do nowej opiekunki co nie jest łatwe do pojęcia dla Ellie która nie rozumie czemu Jakub odleciał helikopterem bez niej, i zostawił ją samą z Amy opiekunką Camiego. A potem została zabrana z Mayą do nowego domu gdzie na dodatek mieszkały już koty Stella, Dzwoneczek i Emmet. Nowe otoczenie i nowy opiekun z którym ponownie Ellie musi ćwiczyć by zdać test na ratownika w parze z Mają. Tym razem wszystko idzie trudniej gdyż Maya nie nadąża w parze z Ellie i długo nasza bohaterka musi czekać na powrót do pracy. Której Ellie bardzo brakuje.

Nie tylko praca z Mayą była inna. Życie z nią różniło się od mojego dawnego życia z Jakubem prawie pod każdym względem.
Po pierwsze : koty. Maya znała też dużo więcej osób niż Jakub. Większość wieczorów spędzała w dużym domu z mnóstwem ludzi i cudownie pachnącą kobietą o imieniu Mamuś. Mamuś ciągle coś gotowała, to dlatego tak pięknie pachniała. Za każdym razem gdy przychodziłyśmy tam z wizytą, po domu biegały i bawiły się małe dzieci.

Na tym etapie pojawiają się jeszcze Al, sąsiad May. I mamy tu wątek miłosny ale taki by najmłodsi nie byli zaskoczeni. Ellie z Mayą odwiedzają Jakuba, który już jest na emeryturze. I nasz grzeczna sunia z smutkiem wie, że ten dom już nie jest jej domem. Kolejna duża praca dla Ellie, po udanej akcji uratowania chłopca, przynosi odrobinę smutku. Nasza Ellie ratując zostaje poszkodowana i tak kończy się jej czynna praca jako psa ratownika. Ale nie jest to smutne zakończenie i szczerze mogę powiedzieć, że jako dorosła miałam łzy w oczach.

Książka ma zaledwie 218 stron i dodatkowo znajdują się w niej ilustracje z naszą bohaterką które stworzył Richard Cowdrey. Autorem jest W. Bruce Cameron, znany już dobrze z takich książek jak między innymi „Był sobie pies” i „Psiego Najlepszego”. Dla tych co go poznali nie muszę zachęcać do zapoznania się z Ellie.

Według mnie to nie tylko pozycja dla najmłodszych. Każdy kto kocha czworonożnych przyjaciół może śmiało spędzić czas czytając tę najnowszą powieść o psie ratowniku.

Informacje o książce:
Tytuł: Był sobie szczeniak. Ellie
Tytuł oryginału: A Dog’s Purpose: Ellie Story
Autor: W. Bruce Cameron
ISBN: 9788365601919
Wydawca: Wydawnictwo Kobiece
Rok: 2018

Zaprzyjaźnione blogi