Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Blizna – Danuta Chlupová

Recenzja książki Blizna - Danuta Chlupová

Blizna
Danuta Chlupová

Mord w Żywocicach, nazywany częściej tragedią, był odwetem Gestapo na mieszkańcach tej miejscowości i okolic, w wyniku którego śmierć poniosło trzydziestu sześciu mężczyzn, w tym niespełna siedemnastoletni Zenon Kożusznik. To wydarzenie doczekało się dotąd opracowań głównie po stronie czeskich historyków, wśród których w tym zakresie prym wiódł zmarły 15 marca 2017 roku Mečislav Borák. Wydarzenia z 6 sierpnia 1944 roku są jednak również integralną częścią polskiej historii. Dlaczego?

Odwet Gestapo był rezultatem akcji przeprowadzonej przez Armię Krajową nocą z 4 na 5 sierpnia, w wyniku której zlikwidowano dwóch niemieckich oprawców oraz ich kierowcę. Armia Krajowa działała na terytorium Zaolzia ze względu na zajęcie tego terenu przez Wojsko Polskie jeszcze w 1938 roku. Na Zaolziu mieszkało wielu Polaków lub osób pochodzenia polskiego, co niestety miało swój oddźwięk w tragedii Żywocickiej, w wyniku której śmierć poniosło aż dwudziestu siedmiu naszych rodaków. Pomijając skomplikowane stosunki polsko-czechosłowackie w jakich znajdowały się wówczas te państwa o mordzie w Żywocicach nie wolno zapomnieć, czemu służy książka zatytułowana „Blizna” autorstwa Danuty Chlupovej, będąca zarazem jej debiutem literackim.

Danuta Chlupová wydaje się odpowiednią osobą, aby stać się kustoszem pamięci o tragedii w Żywocicach. Jest Polką, choć od urodzenia mieszkach w Czechach, w swojej małej ojczyźnie – na Zaolziu, w pobliżu dramatycznych wydarzeń stanowiących oś historyczną dzieła „Blizna”. Książka zachowuje kontekst historyczny, a w niektórych miejscach także faktyczne nazwiska i obiekty architektoniczne, jak np. postać wspominanego Zenona Kożusznika, najmłodszą ofiarę odwetu Gestapo, czy też pomnik tragedii żywocickiej rzeźbiarza Franciszka Świdra. Niemniej główna część fabuły rozgrywa się wokół fikcyjnych postaci i takiej też historii fabularnej, które sprawiają, że tragedia w Żywocicach powinna doczekać się szerszego zainteresowania, niż było to dotychczas. Wszakże Danuta Chlupová posiłkując się wymyślonymi losami bohaterów, porusza się na utartej przez krew i historię ziemi, która po lekturze potencjalnych czytelników zechce stać się przedmiotem ich dociekań i refleksji. Czy Marta Bazylicz mogła istnieć naprawdę?

W mojej ocenie takie koleje losów przez jakie przeszła główna bohaterka książki – choć często nieobecna – wpisują się w tragedię wielu rodzin nie tylko II wojny światowej, ale generalnie konfliktów zbrojnych o zasięgu masowym. Wojna zmienia wszystko, czego jest świadoma Danuta Chlupová chirurgicznie łącząc narrację historyczną, dziennikarskie zacięcie, a nawet wyraźne pogranicza kryminału i sensacji. Otóż dzieje przedstawione w powieści „Blizna” rozgrywają się w dwóch czasach: współczesnym XXI wieku oraz od grudnia 1943 roku do sierpnia 1944 roku. Dochodzi tu więc do konfrontacji historycznych dociekań niezaangażowanej dotąd w historię współczesnej bizneswoman Katarzyny Kulesz z dramatem, do którego ona próbuje dotrzeć, aby zgłębić jego znaczenie i tajemnice. To dochodzenie, wspierane barwnymi, wyrazistymi bohaterami, okazuje się niezwykle pasjonującą lekturą, która wodzi czytelnika za nos, nieco go podszczypuje, aby bez reszty zaciekawić do samej konkluzji.

Współczesne dochodzenie do prawdy, często przecież tak trudne, kryje za sobą dramaty, na które nie zawsze jesteśmy gotowi. Katarzyna Kulesz uświadamia to sobie odkrywając kolejne wątki historii swojej rodziny, przede wszystkim teściowej Marty. My, czytelnicy, tym wątkom możemy przyglądać się z bliska, bo Danuta Chlupová często przenosi nas do 1944 roku, gdzie rozgrywają się ludzkie tragedie, bolesne wybory, czasem też intrygi i gorące uczucia, oraz nieomal zawsze powątpiewania. Tytułowa „Blizna” nie jest tylko czymś namacalnym – choć można ją przecież dotknąć – to raczej ślad przeszłości, który nieostrożnie można rozdrapać. Co z takiej blizny może wypłynąć? Danuta Chlupová dowodzi, że nie każda blizna musi być puszką Pandory – czasem odkrywanie historii ma szansę przynieść ukojenie, choć samo dzieło ma niejednoznaczny finał. Nie stawia klarownej odpowiedzi na problemy historyczne, raczej pokazuje, iż dopóki istnieją różne warianty historii, dopóty nie można oskarżać i stawiać wyroków. Rozdrapywanie blizn jest procesem skomplikowanym, wymagającym drobiazgowości, rzetelności i wrażliwości, a przy tym niezwykłej staranności i uwzględnienia wielu czynników.

Tego wszystkiego nie można dziś odmówić powieści „Blizna”, której autorka Danuta Chlupová zmierzyła się z trudnym tematem, tworząc dla niego niezwykle interesujący wątek fabularny, dający możliwość głębokiej refleksji nad sensem dochodzenia do historii – tej dużej, regionalnej i krajowej, jak i tej małej, rodzinnej. Prawda winna być nieodzownym elementem życia każdego człowieka, ale co jeśli, aby do niej dotrzeć należy rozdrapać blizny, które mogą nie przestać już krwawić? Co jeżeli będziemy mogli dotrzeć tylko do wariantów prawdy, a nie do jej pełnego kształtu? Czy warto ją odkrywać? Czy warto rozdrapywać blizny? Te i inne refleksje zapewnia Danuta Chlupová w swym znakomitym debiucie.

Informacje o książce:
Tytuł: Blizna
Tytuł oryginału: Blizna
Autor: Danuta Chlupová
ISBN: 9788380836938
Wydawca: Novae Res
Rok: 2017

Kontakt z recenzentem: konrad.morawski@wp.pl

Zaprzyjaźnione blogi