Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Ukryty wymiar - Patronat MoznaPrzeczytac.pl

Alcatraz kontra bibliotekarze. Tom 3. Rycerze Krystalii – Brandon Sanderson

Recenzja książki Alcatraz kontra bibliotekarze. Tom 3. Rycerze Krystalii - Brandon Sanderson

Alcatraz kontra bibliotekarze. Tom 3. Rycerze Krystalii
Brandon Sanderson

Fani serii powieści o Alcatrazie Smedrym doczekali się wreszcie kolejnego tomu – w księgarniach pojawił się niedawno „Alcatraz kontra bibliotekarze. Rycerze Krystalii”. Czy książka dorównuje poziomem pierwszym dwóm historiom o przygodach młodego bohatera? Trudno jednoznacznie stwierdzić.

Trzecia część historii niezwykłego chłopca, posiadającego talent do psucia wszystkiego, co wpadnie w jego ręce, rozgrywa się już w Wolnych Królestwach (kto czytał poprzednie części, ten wie, o co chodzi; kto nie czytał – cóż, zapewne zostały one przed Wami ukryte przez podstępnych bibliotekarzy). Młody bohater szybko orientuje się, że nie jest w tym miejscu anonimowy, a jego przygody (zarówno te prawdziwe, jak i opisywane w wydawanych w Nalhalli powieściach, których jest bohaterem) znają niemal wszyscy. Chwilowo zatraca się więc w sławie, gubiąc nieco z pola widzenia swoich przyjaciół i zagrożenia, czyhające na całe Wolne Królestwa ze strony bibliotekarzy. A w obu tych obszarach dzieje się nie najlepiej – okazuje się, że Bastylia ma poważne problemy i może zostać pozbawiona godności Rycerza Krystalii. Jednocześnie delegacja bibliotekarskiej sekty Strażników Sztandaru przebywa w Wolnych Królestwach w celu negocjowania traktatu pokojowego, jakby zaś tego było mało, do Nalhalli przybywa także matka Alcatraza, która w cieniu prowadzonych właśnie negocjacji próbuje załatwić swoje niejasne interesy. Koniec końców, Alcatraz musi więc porzucić nowych przyjaciół-pochlebców i zająć się tym, czym zwykle – czyli ratowaniem swoich przyjaciół i całego wolnego świata. Robiąc przy tym oczywiście odpowiednio dużo zamieszania i bałaganu…

Generalnie powiedzieć należy, że Brandon Sanderson nie zawodzi czytelników. Dalsze przygody młodego bohatera są po raz kolejny bardzo ciekawe i książkę czyta się niemal jednym tchem. Ciekawym zabiegiem jest przeniesienie akcji do Wolnych Królestw – dzięki temu poznajemy zupełnie nowy świat, stworzony przez pisarza na potrzeby powieści, a fabuła jest ciekawsza.

Po raz kolejny pochwalić należy też serię o Alcatrazie za styl. Język, którym napisany jest trzeci tom nie ustępuje w niczym poprzednim częściom – jest prosty, ale bardzo poprawny i przyjemny w lekturze, nie ma się wrażenia, że autor męczy się pisząc albo że na siłę stara się udawać mądrzejszego, niż jest w rzeczywistości. W dzisiejszych czasach to już naprawdę sporo.

Nadal pojawia się też charakterystyczna cecha narracji całej serii – czyli irytujące wtrącenia i przerwy, wprowadzane przez narratora. I muszę przyznać, że – nie wiem z czego to wynika – w trzecim tomie po raz pierwszy Brandonowi Sandersonowi udało się osiągnąć pożądany efekt: rzeczywiście momentami zaczął mnie zwyczajnie irytować. Wydaje mi się, że tego typu zabiegi literackie są skuteczne (a tym samym zabawne), jeśli się z nimi nie przesadzi. W pierwszych dwóch tomach była to technika dość nowatorska i przez to rozbrajająca czytelnika. W trzecim jest to już po prostu „powtórka z rozrywki” i zaczyna nieco drażnić. Tak to przynajmniej działa w moim przypadku.

Standardowo już pod płaszczykiem dość banalnej i prostej historii Brandon Sanderson ukrywa kilka nieco głębszych przesłań. Choć brak w tym tomie subtelnych nawiązań do kultury wyższej, które pojawiały się w tomach poprzednich (a może po prostu były one na tyle subtelne, że ich nie odnalazłam), to nadal z lektury można wynieść o wiele więcej niż wiedza na temat sposobu działania jasnopiasku czy szkła transportującego. Pomagają w tym wątki dotyczące przyjaźni (czy – jak zapewne podejrzewa większość czytelników – czegoś więcej) Alcatraza i Bastylii czy też jego specyficznych relacji z rodzicami. Dość przypomnieć, że jego matka jest bibliotekarką, z którą wielokrotnie musi walczyć (choć, jak się okazuje w trzecim tomie, nie wszystko, co Alcatraz myślał o niej do tej pory okazuje się być prawdą), ojciec zaś skoncentrowany jest jedynie na własnych badaniach oraz na samym sobie, niemal nie zauważając odzyskanego po latach syna. Te wątki niewątpliwie wprowadzają do lektury pewien element głębi i skłaniają do nieco głębszej refleksji.

Reasumując, seria „Alcatraz kontra bibliotekarze” nadal trzyma poziom. Choć w mojej opinii trzeci tom nie jest już tak dobry jak poprzedni, to jednak z pewnością szkoda byłoby go nie przeczytać.

Informacje o książce:
Tytuł: Alcatraz kontra bibliotekarze. Tom 3. Rycerze Krystalii
Tytuł oryginału: Alcatraz vs. the Evil Librarians. Book Three: The Knights of Crystallia
Autor: Brandon Sanderson
ISBN: 9788379660377
Wydawca: IUVI
Rok: 2017

Zaprzyjaźnione blogi