Pianistka. Clara Schumann i muzyka miłości - Beate Rygiert - Recenzje książek z każdej półki - MoznaPrzeczytac.pl
Biografie i wspomnienia

Pianistka. Clara Schumann i muzyka miłości – Beate Rygiert

Pianistka. Clara Schumann i muzyka miłości - Beate Rygiert

Pianistka. Clara Schumann i muzyka miłości
Beate Rygiert

Pianistka” jest piękną opowieścią o niepospolitej kobiecie, która musiała długo walczyć o spełnienie się miłości i stale zabiegać o możliwość realizowania swoich ambicji. Clara Wieck jest uzdolnioną pianistką i kompozytorką. Od najmłodszych lat przyzwyczajoną do dyscypliny ćwiczeń na fortepianie i do świateł sal koncertowych. Nad jej karierą czuwa ojciec, Friedrick Wieck, również muzyk, a także nauczyciel. Jednocześnie zaś człowiek niesamowicie apodyktyczny, realizujący własne plany i ambicje bezwzględnie i stosujący rządy silnej ręki. Clarę traktuje instrumentalnie, bez uczucia, niczym drogocenny fortepian, o który należy dbać, by wydawał czysty dźwięk.

Clara, chcąc nie chcąc, ulega jego woli, choć odkąd przekonała się, że ojciec robi wszystko, by przeszkodzić jej miłości do Roberta Schumanna, wzbiera w jej sercu bunt, a z czasem i nienawiść. Coś, co z początku brane jest za chwilowy kaprys, jedno z wielu zauroczeń młodości, okazuje się silnym, dojrzałym uczuciem na całe życie. W dodatku w pełni odwzajemnionym. Tak więc między ojcem i córką trwa próba sił, w czasie której Clara nabiera zdecydowania i dojrzałości. Może w końcu przyszedł czas na usamodzielnienie się.

I tutaj warto na chwilę się zatrzymać i pochylić nad kwestią roli kobiety w pierwszej połowie XIX wieku. Jak bardzo była wówczas skrępowana przez swoiście rozumianą przyzwoitość. Nie dysponowała ani swoim czasem, ani wolną wolą, ani pieniędzmi, które sama zarobiła. Nie decydowała o sobie, będąc zależną najpierw od ojca, a później od męża. To te właśnie obyczajowe kajdany każą Clarze całymi latami czekać na sfinalizowanie małżeństwa z Robertem. Ojciec stanowczo mu się sprzeciwia, rości sobie poza tym prawo do pieniędzy z granych przez nią koncertów. Zasypuje ją listami pełnymi obraźliwych wyrzutów. A potrafi być naprawdę bardzo nieprzyjemny.

Trudności, jakie napotyka Clara w realizowaniu swoich marzeń, mimo wielkiego talentu i ogromu pracy włożonej w ćwiczenia i występy, ciągła zależność i lawirowanie między oczekiwaniami otoczenia i własnymi, konieczność podstępnego poszerzania przestrzeni, jaka powinna bez problemu jej przysługiwać i walka o każdy samodzielny krok, każą zastanowić się nad ewoluowaniem swobód i praw kobiet w Europie na przestrzeni lat. A to już temat do szerokiej, a dla niektórych nawet dzisiaj kontrowersyjnej dyskusji.

Trzeba jednak pamiętać, że była to pierwsza połowa XIX wieku i spojrzeć na to, jako na fakt z zamierzchłej historii. Przy tym sama Clara pokazuje nam na łamach tej powieści, jak kobiety próbowały sobie radzić z tymi ograniczeniami, sprytnie i bardzo inteligentnie, co czasami rodzi uśmiech podziwu, a czasami irytację, że musiały uciekać się do takich metod. Matka Clary odzyskała wolność za cenę pozostawienia córki ojcu. Jednak, by otrzymać rozwód, zgodziłaby się pewnie na wszystko.

Jest to też klimatyczna opowieść o świecie dźwięków i akordów, o oddaniu sztuce i trudnościach, jakie artyści, akurat w tym przypadku muzycy, musieli pokonywać, by móc utrzymać się ze swojego talentu. Rozmowy o muzyce, o koncertach, podróżach, prowadzone na salonach Wiednia, Berlina, Paryża, Salzburga czy Petersburga przez Chopina, Lista, Mendelssohna, Schumanna, to bardzo interesujące fragmenty, które niosą mnóstwo informacji o klimacie i kulturze opisywanych czasów. Niekiedy przenosimy się też na królewski dwór, ten czy tamten, gdzie Clara akurat gra koncert. Ale towarzyszymy jej też na spacerach, w galeriach sztuki, wszędzie tam, gdzie zaintrygowana nowinkami się wybiera. Odkąd sama musi organizować swoje koncerty, dowiadujemy się ze szczegółami, jakie nowe wyzwania spadły na jej barki.

Zarówno Clara, jak i my wraz z nią, zastanawiamy się, czy gdyby nie wykazywała wybitnego talentu muzycznego, ojciec chciałby roztaczać nad nią opiekę, czy też może wówczas miałaby szanse na o wiele szczęśliwsze, pełne miłości dzieciństwo u boku matki. Wówczas jednak jej życie potoczyłoby się w zupełnie innym kierunku, nie wiadomo, czy lepszym.

Beate Rygiert, niemiecka pisarka i autorka scenariuszy filmowych, nakreśliła w „Pianistce” przekonujące i złożone portrety psychologiczne. Mam tu na myśli nie tylko postaci pierwszoplanowe, ale również te, które pojawiają się, by po jakimś czasie zniknąć i ustąpić miejsca innym. Ojciec i matka Clary, tak różni, a każde niezwykle wyraziste. Przyjaciółki, które ją wspierają, nie wszystkie równie lojalne. Inwigilująca ją na polecenie ojca służąca. Jednak skupię się tutaj na Clarze i Robercie. Na ukazaniu różnych faz ich związku, trudnego ze względu na nierówny charakter Roberta, jego egocentryzm, ale także na talent i ambicje Clary, z którymi niełatwo było mu się pogodzić. I nie jest to, wbrew pozorom, oznaka tamtych czasów i nierówności między płciami. Dzisiaj także nierzadko spotykamy się z podobną zazdrością o sukcesy zawodowe nawet w związkach wypełnionych miłością, szczególnie gdy oboje małżonkowie parają się podobną dziedziną. W „Pianistce” temat ten mocno wybrzmiewa. Obserwujemy rozterki głównej bohaterki, która stale zmuszona jest dokonywać karkołomnych wyborów, wyniszczających ją emocjonalnie.

Pianistka” to doskonała powieść biograficzna, z akcją umiejscowioną w barwnym i ciekawym okresie połowy XIX stulecia, z mnóstwem powszechnie znanych postaci, głównie ze świata muzyki, ale też koronowanych głów i dworskich osobistości, które przewijają się na kartach książki. Wędrujemy za Schumannami po Europie. Od Niemiec do Francji, od Danii po Rosję, przyglądając się ówczesnym obyczajom, modzie, kulturze. Podziwiamy Clarę za jej wielki talent, odwagę i zdecydowany charakter. Kibicujemy jej, gdy musi pokonywać coraz to nowe przeszkody, stawiane na jej drodze najpierw przez ojca, a później męża. I musimy się pogodzić z jej ogromnym uczuciem do Roberta, które jest silniejsze od wszystkiego, choć niekoniecznie je rozumiemy i czasem mamy ochotę mocno nią potrząsnąć.

Jednak kim jesteśmy, by ich oceniać. Wszystkie wybory Clary były świadome, miała do nich prawo, jak każdy. Tym bardziej że była diabelnie inteligentną i zdecydowaną osobą. Zanurzmy się więc w jej świat i pozwólmy się poprowadzić nieśpiesznym dźwiękom fortepianu.

Sklepik Moznaprzeczytac.pl

Testy koronawirus Lublin

Skip to content