Receptura wszechmocy - Łukasz Piotrowski - Recenzje książek z każdej półki - MoznaPrzeczytac.pl
Recenzje książek

Receptura wszechmocy – Łukasz Piotrowski

Receptura wszechmocy - Łukasz Piotrowski

Receptura wszechmocy
Łukasz Piotrowski

„Pocisk niemal bezgłośnie rozbił szybę i trafił Sarę prosto w pierś. Siła uderzenia ścięła kobietę z nóg, ale przez ułamek sekundy John dostrzegł zdumienie wypisane na jej twarzy. Od zawsze miał celne oko, dzięki czemu był naprawdę dobry w tym, co robił. Terapeuta chyba zaczął coś podejrzewać, bo spojrzał na podłogę, a następnie w stronę okna. Mógł przecież dostrzec kawałki potłuczonego szkłaˮ.

Receptura wszechmocyˮ to niewielkiej wielkości książka, która przesiąknięta jest ogromną intrygą. Łukasz Piotrowski, twórca tej niebanalnej pozycji, wprowadza czytelnika bardzo powoli w ten dziwaczny świat. Jednak z każdą kolejną stroną kawałki, tej pokręconej układanki, pasują do siebie coraz bardziej. Niewątpliwie wciągnie czytelnika na kilka godzin.

Główny bohater – Łukasz Lijewski to psychoterapeuta, który pomaga ludziom zmagać się z chorobami i lękami. Mimo że sam ma problemy natury psychicznej. Może dzięki temu jest tak dobrym specjalistą? Oceńcie sami czytając tę pozycję. Jednak to dopiero wstęp. Gdy bierze pod opiekę swoją siostrę, walczącą z nałogiem, zaczyna się jazda bez trzymanki. Jej powiązania z dawną przyjaciółką bohatera to kombo, którego nikt się nie spodziewa. A szantaż i przymusowa pomoc to ostatnie, na co nasz bohater ma ochotę. Niestety, jak to w takich historiach bywa, nie ma wyjścia. Tajemnica goni za tajemnicą, a jedna intryga przeplata się z kolejną. To naprawdę udana książka.

Bohaterowie są różnorodni. Nie ma ich zbyt wielu, większość to postacie poboczne, jednak każda z nich ma swój charakter. Ogromna moc to bazowanie na psychoterapii. To ciekawy punkt widzenia, wiele granic się zaciera. Nie wiadomo komu kibicować. Niektórzy pacjenci wywoływali u mnie gniew, inni współczucie. Mimo że antagonista jest tak naprawdę jeden. Z drugiej strony przyglądając się działaniom Sary – bohaterki walczącej przeciwko światu, jej intencje były po części dobre.

„Mój lek pomógł jej [siostrze bohatera] stanąć na nogi. Bezustannie odbudowuje zniszczone neurony, tworzy nowe struktury i sprawia, że się rozwijająˮ.

Gdyby cel był szczytny, może i ten lek mógłby pomóc ludziom. Niestety jak na thriller przystało, bohaterka wykorzystuje lek w inny sposób. Przez to rozważania na temat ludzkiego umysłu dają mocno do myślenia.

Opowieść napisana została bardzo prostym językiem, mimo że psychoterapia odgrywa tutaj dużą rolę. Wiele rzeczy zostaje wyjaśnionych w dialogach pomiędzy bohaterami. Narrator trzecioosobowy pozwala na poznanie Łukasza Lijewskiego bardzo dogłębnie. Widzimy, jakbyśmy byli obserwatorami, jakie wiedzie życie, jaki ma plan dnia, co myśli i czuje. A przede wszystkim, co mu się śni. To przybliża nas do bohatera. Poznajemy jego traumy, lęki i zmagania z chorobą. Widzimy jego dwie twarze – profesjonalnego lekarza i bohatera, który w zaciszu domowym zmaga się z koszmarami. Warto wspomnieć, że autor nie stroni od brutalnych scen. Książka ma pazur i jest niewątpliwie oryginalna w swojej treści. W dodatku okładka dodaje dużego waloru. Nie sposób przejść obok niej obojętnie. Zaciekawia specyficzną grafiką, a kolory – czerń i czerwień, podpowiadają, że nie będzie to sielska opowieść, a mocnego charakteru thriller.

„- I co z tego?
– Będziesz musiał ją zabić […]
– Co ty pieprzysz? – odłożył widelec na bok.
– Musisz to zrobić.
– Jaki interes ma Sara w jej śmierci? – pomimo okoliczności nie podniósł głosu.
– Musisz ją dzisiaj zabić – powtórzyła.
– A jeśli tego nie zrobię? – zapytał. – Co, jeżeli nie mam najmniejszego zamiaru nikogo zabijać, bo pieprzona Sara Wilk ma takie życzenie?ˮ

To jest tylko wierzchołek góry lodowej. Możecie się domyślać co główny bohater zrobi i jak będzie próbował wyjść z sytuacji obronną ręką. Podpowiem wam, że odpowiedź nie jest wcale taka oczywista. Łukasz będzie zmuszony poświęcić wiele, aby uratować swoją siostrę i pacjentów. Czy mu się to uda? Dowiecie się, pod warunkiem, że przeczytacie „Recepturę wszechmocyˮ.

Polecam tę książkę każdemu, kto nie lubi się nudzić podczas czytania i docenia charakterne i mocne opowieści. Ta powali was z nóg. Oryginalna historia i zatarta granica między dobrem i złem mocno daje do myślenia.

Informacje o książce:
Tytuł: Receptura wszechmocy
Tytuł oryginału: Receptura wszechmocy
Autor: Łukasz Piotrowski
ISBN: 9788382195835
Wydawca: Novae Res
Rok: 2022

Sklepik Moznaprzeczytac.pl

Testy koronawirus Lublin

Skip to content