Bez kategorii

Niedoskonali – Jolanta Kosowska

Niedoskonali - Jolanta Kosowska

Niedoskonali
Jolanta Kosowska

„Gdy o wschodzie słońca budzi się nadzieja, spróbuj ją zatrzymać na dłużej…”

Ludzie są jak lustra, z biegiem czasu, na każdym z nas pojawią się większe lub mniejsze rysy. U niektórych największe rysy pochodzą z dzieciństwa. Wtedy całe życie próbują je ukryć bądź się ich pozbyć – szlifują je bez końca z nadzieją, że kiedyś całkowicie znikną. U innych, dzieciństwo przebiega w radosnym i pełnym zrozumienia otoczeniu, a los zostawia swoje ślady dopiero w dorosłym życiu. Jakkolwiek by nie było, nie ma ludzi doskonałych, nieskazitelnych, idealnie pięknych i zawsze szczęśliwych. Życie to wypadkowa szczęścia i smutku, sukcesów i porażek, wdzięczności i żalu, hardości i pokory, odtrącenia i miłości. To właśnie dzięki całemu kolorytowi różnych zdarzeń, jesteśmy w stanie w pełni docenić te radosne momenty. Gdy człowiek zazna głodu, inaczej docenia moment gdy jest najedzony, gdy przytrafi mu się wielka strata, zaczyna bardziej uważnie spoglądać na otaczające go osoby i doceniać ich obecność, gdy doświadczy odrzucenia, bardziej pielęgnuje uczucie, gdy jest mu ono dane. Nowa książka Jolanty KosowskiejNiedoskonali” ujęła mnie pod wieloma względami. Przede wszystkim bohaterowie – David, Bruno, Majka, Camila i Zosia są na wskroś autentyczni, mają swoje wady i zalety, swoje codzienne kłopoty i radości – zupełnie jak ja i Ty. Akcja dzieje się w Portugalii, na uliczkach Lizbony, nad brzegiem oceanu, w małej restauracji, przy dźwiękach fado, gdzie możemy się rozkoszować całą gamą smaków i aromatów portugalskiej kuchni. Na każdej stronie powieści, wręcz czuć zaproszenie do odwiedzin portugalskich miejscowości – wręcz czujemy powiew wiatru znad oceanu, który czule muska nasze policzki, ciepło słonecznych promieni i dotyk piasku na naszych stopach, zapach aromatycznych potraw, który zachęca nas do przycupnięcia w lokalnej restauracji, gdzie melodia wygrywana przez lokalnych muzyków, która skłania nas do refleksji, brzdękając na czułych strunach naszych dusz. To wszystko, zwieńcza intrygująca fabuła ze niezliczoną ilością zwrotów akcji – gdy już wydaje Ci się, że wiesz jaką decyzję podejmie Majka, kontekst diametralnie się zmienia. I z wypiekami na policzkach, zaczynasz szybciej połykać literki, by jak najprędzej dowiedzieć się gdzie los ją zaprowadzi. Skąd Majka, nauczycielka z Polski, wzięła się w Portugalii? Czego tam szuka ? A co tam znajdzie? Pozwólcie otulić się wrażliwości autorki, która po mistrzowsku weźmie Was w ramiona i utuli cudowną historią, która daje nadzieję, że życie przyniesie nam zawsze to, czego najbardziej potrzebujemy, musimy tylko uważnie przyglądać się znakom i dobrze je odczytywać. Po lekturze tej książki poczułam taką błogość, mimo, że była czwarta rano i zaczynało świtać, zrobiło mi się tak ciepło na sercu, jakby ktoś mnie bezinteresownie przytulił i pogłaskał po głowie. Ta książka, jak wiele innych autorki, zostawia w czytelniku ślad, coś w nim zmienia, zmusza do refleksji, pomaga uwierzyć, że życie może być piękne, gdy tylko przestaniemy rozpamiętywać to co było, a skupimy się na tym co jest. Ta historia, przepiękna, pełna nadziei, dająca otuchę, pokazuje, że teraz jest nasz czas – tu i teraz, powinniśmy z życia czerpać pełnymi garściami, świadomie, zachłannie, bez obaw i bez strachu, że nie wypada. Po „Pocztówkach z Portugalii”, które zawładnęły moim sercem i były pierwszym spotkaniem z autorką, mogę śmiało powiedzieć, że styl, w jakim Jolanta Kosowska porywa nasze dusze, wpisuje się na listę moich ulubionych. Rzadko się zdarza, żeby wrażliwość pisarza, tak mocno manifestowała się w bohaterach i ich rozterkach, jest to głębokie i piękne. Moglibyście powiedzieć, że jest to jedna z wielu – historia miłosna. Tak, ale to nie ujmuje jej ani trochę, bo pod warstwą lekkiej, wakacyjnej, miłosnej historii kryje się cały wachlarz głębokich i trudnych przeżyć, zmagań z codziennością, proces akceptacji i próba adaptacji w nowych warunkach. Sięgnijcie po „Niedoskonałych”, ta książka pozwoli Wam odkryć piękno Portugalii, zaprosi Was do małej, restauracji, w której będziecie mogli posmakować nie tylko lokalnych przysmaków, ale w której odkryjecie jak czerpać z życia pełną piersią i nie chodzi tu wcale o walkę o szczęście, chodzi o to, by z każdego przeżycia wyciągnąć lekcje – nawet z tych najtrudniejszych. W książkach, które wybieram do czytania szukam uniwersalnej mądrości, tu znalazłam jej pod dostatkiem. Pani Jolanto – chapeau bas! Jestem oczarowana!

Sklepik Moznaprzeczytac.pl

Serwis recenzencki rozwijany jest przez Fundację Można Przeczytać