Bośnia. Muzyka, kuchnia i dobrzy ludzie - Argymir Iwicki - Recenzje książek z każdej półki - MoznaPrzeczytac.pl
Recenzje książek

Bośnia. Muzyka, kuchnia i dobrzy ludzie – Argymir Iwicki

Bośnia. Muzyka, kuchnia i dobrzy ludzie - Argymir Iwicki

Bośnia. Muzyka, kuchnia i dobrzy ludzie
Argymir Iwicki

Ostatnio jedyne podróże, na jakie większość z nas się decyduje to te palcem po mapie albo w wyobraźni. Postanowiłam też udać się w jedną z nich. Z racji tego, że mój wybór padł na miejsce, które dotąd było dla mnie nieznane, potrzebowałam przewodnika. „Bośnia. Muzyka, kuchnia i dobrzy ludzie”, książka ta została przeze mnie wybrana na towarzysza podróży.

Bośnia, miejsce raczej rzadko wybierane na destynację wakacyjną czy podróżniczą. Niewiele osób pewnie wie, co tam można zwiedzić. Dlatego naprawdę warto zapoznać się z książką Agrymira Iwickiego i samemu przekonać się, czy chcemy się zagłębić w ten kraj, czy tylko turystycznie „odhaczyć” najważniejsze punkty.

Bośnia. Muzyka, kuchnia i dobrzy ludzie - Argymir Iwicki

Jeśli interesuje nas ta druga opcja, to przepis jest prosty — można wyjechać z Makarskiej, pochodzić kilka godzin po Mostarze, następnie zahaczyć o Medugorje, zachwycić się sarajewskimi różami oraz na koniec poświęcić chwilę na przemyślenia nad bezmyślnością wojny. Jednak jeśli chcemy czegoś więcej, to warto przyjrzeć się społeczeństwu, zajrzeć za progi ludzkich domów, poznać ich historię. A Bośnia jest naprawdę ciekawym krajem, dziwnym, podzielonym, ale ciekawym. Myślę, że najlepiej oddaje to notatka dodana do książki:

„Bośnia to dziwny kraj. Podzielony, sklecony na siłę z trzech narodowości, z niezaleczonymi ranami po wojnie, ale z problemami niewiele różniącymi się od polskich. Jednak na pierwszy rzut oka tych podziałów nie widać. Jedzie się przez kraj i słyszy ten sam język. W knajpach tak samo wszyscy wcinają cevapy. Kawę piją hektolitrami. Rakija — nie odróżnisz muzułmańskiej od serbskiej czy chorwackiej. Jedno słońce na niebie latem równomiernie przypala jednych i drugich. Dym z papierosów tak samo śmierdzi w Banja Luce, jak na sarajewskiej starówce.
To o co tu chodzi?
Może o ból i gniew wciosane w helisie DNA, ból i gniew sprzed wieków, nie do określenia w sferze racjonalnej? Gniew z wbudowanym zapalnikiem, który systematycznie co kilkadziesiąt lat wywołuje wybuch i każe mordować na ślepo, na wszelki wypadek, profilaktycznie, tylko po to, by samemu nie zostać zamordowanym.”

Jak sami widzicie, niby wszystko wydaje się proste, ale jest tak naprawdę, bardzo skomplikowane. W taj sytuacji najlepiej wtopić się w tłum, poznać zwykłego mieszkańca, z dala od turystycznych miejscowości, atrakcji i przekonać się na własnej skórze, jak wygląda życie w rzeczywistości. Tak właśnie robi autor. Wyrusza w podróż swoim kamperem i poznaje zwyczajnych ludzi, a następnie dzieli się z nimi swoim przeżyciami.

Bośnia. Muzyka, kuchnia i dobrzy ludzie - Argymir Iwicki

Książka nie opisuje jednak samych skomplikowanych relacji między mieszkańcami, możemy w niej natknąć się również na bardziej przyziemne tematy. Mnie bardzo spodobał się rozdział o kawie. Tak, tak, styl picia kawy Bośniaków jest bardzo ciekawy. Oni co prawda nie parzą tak kawy na co dzień, jednak dla nas, dla turystów, spektakl ten jest tworzony na wysokim poziomie, tak abyśmy po powrocie do domu opowiadali, jak ten rytuał wygląda. Cała ceremonia wygląda tak, że kelner podaje nam: kawę, wodę i kostkę lokum Tak, tego lokum, które znamy z tureckich wakacji. Zaczynamy też od niego naszą ucztę. Zadaniem lokum, jest narobienie w naszej jamie ustnej słodkości. Następnie popijamy słodkości wodą, która jednak nie zmywa całkowicie słodyczy, pozostawia część gdzieś pomiędzy kubkami smakowymi a odpowiednimi ośrodkami w mózgu. I na koniec wreszcie kawa. Jeśli ktoś do tej pory miał za mało słodyczy z lokum, dostaje dodatkowy cukier, aby podtrzymać słodkość. Samą kawę dostajemy w miedzianym tygielku, dżezwie. Wcześniej, osoba, która ją nam przyrządzała, trzymała ją na żarze, aż zagotowała się woda, do której dodane zostały zmielone na proszek ziarenka caffea arabica.

Bardzo spodobał mi się ten rytuał, chociaż nie wiem, czy mogłabym zjeść tyle słodyczy, wolę gorzką kawę, jednak będąc kiedyś w Bośni, na pewno spróbuje tamtejszej wersji.
Tą oraz wiele innych ciekawostek znajdziecie w książce, myślę, że to jest naprawdę dobry wybór zapewniający nam przedsmak podróży, w którą mam nadzieję, będziemy się mogli wybrać niedługo.

Informacje o książce:
Tytuł: Bośnia. Muzyka, kuchnia i dobrzy ludzie
Tytuł oryginału: Bośnia. Muzyka, kuchnia i dobrzy ludzie
Autor: Argymir Iwicki
ISBN: 9788381275477
Wydawca: Bernardinum
Rok: 2020

Sklepik Moznaprzeczytac.pl
Skip to content