Bastard - Marcin Sobieralski - Recenzje książek z każdej półki - MoznaPrzeczytac.pl
Powieści historyczne

Bastard – Marcin Sobieralski

Bastard - Marcin Sobieralski

Bastard
Marcin Sobieralski

Średniowiecze z humorem

Ostatnio zaczytuję się w książkach Elżbiety Cherezińskiej, więc gdy zobaczyłam na półce Bastarda to stwierdziłam, że chętnie porównam jak można pisać powieści o wczesnym średniowieczu w Polsce i Europie. Elżbieta Cherezińska tworzy dzieła epokowe, bardzo bogate w szczegóły historyczne, wielowątkowe i wielopostaciowe. U Marcina Sobieralskiego mamy zdecydowanie inną powieść, raczej dla młodszego lub mniej wymagającego czytelnika. Powieść Bastard wspaniale pokazuje szczegóły życia w średniowieczu, jednak tło historyczne jest mgliste i nie przytłacza, wątek koncentruje się na przygodach głównego bohatera, a postaci możemy policzyć na palcach jednej ręki. Powieść historyczna zdecydowanie przeżywa renesans, a Słowiańskie wątki od kilku lat opanowują nasze księgarnie.

Bohater książki, Boruta, syn Olega i Przecławy, jest jednym z niewielu, którzy ocaleli z podboju Lednicy. Wiele lat spędzonych na wygnaniu kończy się dla niego wraz z klęską poniesioną podczas obrony grodu. Boruta chce zmienić swój los, wrócić do rodzinnej wsi Grodziszczka i odzyskać honor. Po drodze nasz bohater jednak napotka rozbójników i wszystko straci w starciu z nimi, aby już po chwili zdecydowanie więcej zyskać w tajemniczej opuszczonej zagrodzie. Przewrotność losu da mu także sporo szczęścia w Kaliszy, gdzie trafi jako włóczęga, a wyjedzie żegnany z honorami przez panów Kaliszy. W Kaliszy zostanie rozpoznany omylnie jako ich wybawca i uzyska darmową gościnę u Lechosława – wojewody i cześnika Mieszka. Z Mirkiem, zięciem Lechosława, zaprzyjaźni się i pogaworzy o wszystkim, także o tym, kto w kogo wierzy i czy wciąż w Kaliszy duża jest wiara w Starych Bogów czy już raczej wiara w Jedynego Boga.

Wrodzony pech nie oszczędzi jednak jego trzewi i nie obejdzie się bez długiego leczenia u znachorki-zielarki. Tam też pozna piękną, smukłą i jasnowłosą Unisławę. Tak zaczynają się losy Boruty, ale jak się skończą i czy Boruta dotrze do rodzinnego grodu, nie wypada mi zdradzać. Zainteresowani sami pewnie z chęcią doczytają dalszą część przygód naszego bohatera.

Moim zdaniem to dialogi są mocną, o ile nie najmocniejszą stroną tej powieści. Przyznam szczerze, że przy tej powieści chichotałam tak często, jak dawno temu przy kryminalnych powieściach Joanny Chmielewskiej. Od lat nie czytałam tak figlarnej, swawolnej i żartobliwej powieści. Co więcej, wszystkie dialogi naszego bohatera pasują idealnie do postaci Boruty, lekkoducha i porywczego chłopaka, odważnego czasem, a częściej praktycznego biednego młodego mężczyzny. Nie sądziłam też, że istnieje tyle wesołych i przewrotnych przekleństw oraz powiedzonek w języku polskim.

Kolejną mocną stroną książki są przypisy autora, tłumaczące nam słownictwo i wierzenia wczesnego średniowiecza, czy też szczegóły związane z bronią i uzbrojeniem stosowanym w tamtym czasie. Przypisy, na przykład ten o swobodzie Słowiańskich dziewczyn i młodzieńców czy ten o demokracji wiecowej, są często równie zabawne i frywolne jak cała powieść. Do tego pouczające i odkrywcze, jak domniemam dla większości z nas, nie będących badaczami historii średniowiecza.

Wrażenie robią dogłębne studia nad średniowieczem jakie autor wykonał podczas przygotowywania książki. Bibliografia jest bardzo szeroka. Dotyczy głównie życia oraz historii Słowian i Piastów. Teksty źródłowe są równie imponujące, weźmy na przykład Kroniki Galla Anonima czy Wincentego Kadłubka.

Jedynym minusem tej lektury jest moim zdaniem zbyt wąska grupa postaci przewijająca się wokół naszego bohatera. Trójka tych najważniejszych to Mirko z Kaliszy, zakochana w Borucie Una i współtowarzysz niewoli Mały. Jak na kilkuset stronicową powieść to zdecydowanie zbyt mało. Brakuje mi trochę jakiegoś wiernego towarzysza na początku, nieodwzajemnionej miłości w trakcie czy kogoś, kto pokrzyżuje mocno plany tuż przed końcem fabuły. Oceńcie sami!

Powieść jest napisana lekko i swobodnie, czyta się ją bardzo dobrze. Jest idealna na jeden lub dwa wieczory, gdy wokół tylko koronawirus, kwarantanny i obostrzenia. Można się przenieść do zupełnie innego świata. Polecam wszystkim młodym i ciekawym świata ludziom, którzy chcą zagłębić średniowiecze, lubią wartką akcję i przygodę oraz kochają swawolne dialogi pełne humoru.

Informacje o książce:
Tytuł: Bastard
Tytuł oryginału: Bastard
Autor: Marcin Sobieralski
ISBN: 9788382190953
Wydawca: Novae Res
Rok: 2020

Sklepik Moznaprzeczytac.pl
Skip to content