Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Życie. Następny poziom. Coaching transpersonalny – Jarosław Gibas

Recenzja książki Życie. Następny poziom. Coaching transpersonalny

Życie. Następny poziom. Coaching transpersonalny
Jarosław Gibas

Dlaczego (tak często) coaching przynosi jedynie pozorne, chwilowe zmiany, albo wręcz w ogóle nie działa? I co musiałoby się stać, aby trwała zmiana – nie tylko na poziomie nawyków i zachowań, ale przed wszystkim osobowości klienta – stała się faktem? To ważne pytania w dobie coraz większej popularności coachingu i z oczywistych względów powinni je sobie zadać wszyscy zainteresowani – zarówno klienci, jak i coachowie. A jeśli wyjdziemy z założenia, że każdy z nas jest (albo może stać się) swoim własnym coachem czy mentorem – odpowiedź nabiera jeszcze większego znaczenia. Bo któż z nas nie doświadczył chociaż raz efektu jo-jo w jakiejkolwiek ze sfer życia? Któż z nas nie przeżył tej frustracji, gdy – na drodze od wytyczonego celu poprzez realizację planu do sukcesu – czegoś zabrakło? Albo, gdy starannie wypracowany, nowy nawyk z niewiadomych powodów jednak ustąpił miejsca temu, co stare i znane?

Na tych pytaniach (i odpowiedzi na nie) skoncentrował się Jarosław Gibas, autor książki pt. „Życie. Następny poziom. Coaching transpersonalny”, wydanej przez wydawnictwo Helion OnePress. Głównym celem tej pozycji jest uświadomienie czytelnikowi, jak ważne (wręcz – kluczowe) jest uwzględnienie w procesie rozwoju osobistego sfery duchowej. Nie jest to oczywiście postulat rewolucyjny – wszystkie religie i tradycje duchowe na całym świecie – różnymi słowami – nawoływały do zwrócenia się ku duchowości. Kierunek ten – w swoim świeckim wydaniu – nie był obcy i psychologii – od humanistycznej, poprzez nurt egzystencjalny (gdzie wyraził się najdobitniej), na najmłodszej gałęzi – psychologii pozytywnej, skończywszy. Niestety, dzisiaj, sfera egzystencjalna człowieka zbyt często bywa lekceważona i pomijana przez wielu współczesnych terapeutów i coachów. Czy czują się oni niekompetentni w tej materii? Czy może sfera duchowości uznawana jest jednak powszechnie za zbyt intymną, przynależną jedynie religii, kościołom i autorytetom duchowym? Trudno powiedzieć. Jarosław Gibas przekonuje jednak, iż zmiana będzie trwała tylko wtedy, gdy przekroczy poziom zachowania i będzie odnosić się do najwyższych warstw istnienia człowieka – tożsamości, wartości, poczucia celu i sensu w życiu. Według niego, skuteczność coachingu skoncentrowanego na celach często jest niezadowalająca, ponieważ klienci przychodzą z „pozornymi problemami”, których rozwiązanie nie przynosi trwałego poczucia szczęścia. Nie pytaj więc – siebie samego czy Twojego klienta – „Co chcesz osiągnąć?”. Spytaj raczej: „Kim jesteś?”, „Kim pragniesz się stać?”, „Jakie są Twoje wartości”, „Po co żyjesz?”, „Co uczyni Cię naprawdę szczęśliwym?”.

„Życie…” Gibasa to książka napisana w duchu filozofii buddyjskiej. Nierozerwalnie łączą się z nią kwestie takie jak: refleksja nad Ja, akceptacja i nieosądzanie, obecność i uważność czy medytacja. I właśnie tym zagadnieniom niemal w całości poświęcony został „Coaching transpersonalny”. Książka ta składa się z zaledwie 9 rozdziałów, z których każdy omawia jedno z powyższych (i z nimi powiązanych) zagadnień. Każdy rozdział, co przypadło mi do gustu, rozpoczyna się od intrygującej przypowieści. W treści rozdziału zaś przeplatają się ze sobą pytania, które mają uruchomić wgląd czytelnika, refleksje i doświadczenia autora, historie jego klientów oraz luźne propozycje ćwiczeń. Mocną stronę tej publikacji stanową bez wątpienia terapeutyczne i życiowe doświadczenie autora oraz jego styl – gawędziarski, czasem lekki i zabawny, czasem prowokujący, ale zawsze działający na emocje i wyobraźnię czytelnika, angażujący. Co ważne, autor nie wypowiada się z pozycji wszechwiedzącego autorytetu, lecz zachęca czytelnika do tego, by ten samodzielnie odkrywał siebie i – uniezależniając się od opinii innych ludzi – sam stał się dla siebie mentorem i autorytetem. Czytelnicy, którzy obawiają się kolejnego „guru” od spraw duchowości, mogą więc odetchnąć.

Za najsłabszą stronę „Coachingu Transpersonalnego” uważam z kolei szatę graficzną, a raczej jej kompletny brak. Ta publikacja mogłaby naprawdę wiele zyskać, gdyby zawartość merytoryczna została przedstawiona w bardziej czytelny i interesujący sposób. Zabrakło chociażby oddzielenia od siebie różnego rodzaju informacji (cytaty, pytania do refleksji, ćwiczenia coachingowe, historie osobiste), wyróżnienia i podkreślenia najistotniejszych kwestii czy krótkich podsumowań na koniec rozdziału. A wystarczyłoby przecież tak niewiele – utworzyć sekcje i paragrafy, zastosować numerowanie, część tekstu umieścić w ramkach, popracować nad atrybutami czcionki. Zredagowanie treści (długich!) rozdziałów w formie ciągłego tekstu to błąd, który nie tylko utrudnia czytanie i irytuje (spada koncentracja, pojawia się monotonia i znużenie), ale także utrudnia powracanie do ważnych fragmentów już po skończonej lekturze.

Dla kogo przeznaczony jest „Coaching…”? Sięgając po tę pozycję Gibasa, zastanawiałam się, czy jej docelowymi czytelnikami są praktycy, czyli coachowie, czy też wszyscy zainteresowani rozwojem osobistym (niestety informacji tej nie znalazłam na okładce). Chociaż wstęp zasugerował mi, że publikacja ta jest przeznaczona raczej dla osób już pracujących metodami coachingowymi, po zakończonej lekturze odczuwam dezorientację. Wydaje mi się, iż grupa docelowa jednak nie została należycie doprecyzowana i w efekcie powstała publikacja, która „usiłuje trafić do wszystkich”. Ma to oczywiście także swoje plusy, bo rzeczywiście każdy może znaleźć w niej coś dla siebie. Zastanawiam się tylko, czy doświadczeni coachowie otrzymają praktyczne narzędzia, które będą mogli włączyć do swojej pracy.

„Coaching transpersonalny” Gibasa ma swoje mocne i słabsze strony. Jednakże to z pewnością ważna, rodzima pozycja dla wszystkich osób zainteresowanych coachingiem. Napisana z pozycji doświadczonego praktyka, wskazuje zarówno na jego potencjał, jak i możliwe pułapki. Coachom pomaga nabrać pokory, ponieważ uświadamia, iż sam coaching jest ostatecznie tylko narzędziem w rękach człowieka. I zawsze będzie on być tylko na takim poziomie, na jakim jest ten, kto się nim posługuje. Stąd konieczność nieustannej pracy nad sobą (szczególnie na poziomie duchowym), do której książka inspiruje, będąc jednocześnie zbiorem drogowskazów. Nie-praktykom może zaś wskazać drogę do tego, jak stać się swoim własnym coachem – i to od razu na najgłębszym poziomie. Jednakże czytelnicy, którzy są już zaznajomieni z pracą na poziomie transpersonalnym (w postaci chociażby treningu uważności, medytacji czy odkrywania życiowej misji), znajdą w tej pozycji raczej powtórzenie już znanych informacji i metod. Podsumowując, jest to kolejne, współczesne ujęcie starej mądrości (głównie buddyjskiej), opatrzone nowoczesnym i „chwytliwym” słowem „coaching”. Aczkolwiek wartościowe.

Informacje o książce:
Tytuł: Życie. Następny poziom. Coaching transpersonalny
Tytuł oryginału: Życie. Następny poziom. Coaching transpersonalny
Autor: Jarosław Gibas
ISBN: 9788324693436
Wydawca: Helion
Rok: 2015

Zaprzyjaźnione blogi