Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Wójt. Jedziemy z frajerami. Całe moje życie – Janusz Wójcik, Przemysław Ofiara

Recenzja książki Wójt. Jedziemy z frajerami. Całe moje życie - Janusz Wójcik, Przemysław Ofiara

Wójt. Jedziemy z frajerami. Całe moje życie
Janusz Wójcik, Przemysław Ofiara

Janusz Wójcik. Wójt. Wujo. Nieprzesadzone są opinie, iż życiorys tego słynnego polskiego trenera mógłby wypełnić materiał na biografie co najmniej kilku osób. Janusz Wójcik jest postacią tyle zasłużoną dla polskiego futbolu, co barwną, kontrowersyjną i podejrzaną. Dowodzi tego biografia Wójta opatrzona wymownym podtytułem „Jedziemy z frajerami. Całe moje życie”. Ta książka to prawdziwa jazda bez trzymanki!

Wspomnienia selekcjonera, który poprowadził polską kadrę olimpijską do srebrnego medalu na Igrzyskach Olimpijskich w 1992 roku, zostały spisane przez dziennikarza sportowego Przemysława Ofiarę, który ze swojego zadania wywiązał się solidnie. Tak oto na kolejnych stronach książki, utrzymanej (z pewnymi wyjątkami) w chronologicznym porządku życiorysu Wójta, tworzy się druzgocący obraz polskiego futbolu. Janusz Wójcik bez selekcjonowania słów mówi jak jest i jak było. On w końcu potrafi selekcjonować graczy do kadry narodowej, a nie słowa do swojej biografii. Każdy czytelnik powinien się więc przygotować na gęstą dawkę surowych, mocnych słów. Nie jest to czytanka do kominka, ani tym bardziej ciepłe wspomnienia gwiazdy futbolu na temat sukcesów jakie odniósł pomimo trudów życia. Janusz Wójcik wyłania się jako Herod polskiej piłki nożnej – obcina wszystkich równo i bez wyjątku.

Zasłużony trener bez wątpienia nie jest postacią pomnikową. W biografii „Wójt. Jedziemy z frajerami. Całe moje życie” często można poznać go jako twardego chama, człowieka narzucającego ostrą dyscyplinę swoim wychowankom, albo jako regularnego miłośnika alkoholu (…czego trener nie wypił!), imprez (…czego trener nie widział!), kobiet (…co się trener naobracał!) i drogich gadżetów (…czego trener nie dotykał!). W całej tej karuzeli życia, prawdziwym futbolowym rollercoasterze, Wójt wydaje się być Panem swojego losu. Kilkukrotnie co najmniej ociera się o śmierć, igra ze swoją tzw. reputacją medialną, a nade wszystko wystawia rachunki ludziom, których spotkał na swojej drodze. Na ogół są to bardzo gorzkie rachunki. Wójt strzela do piłkarzy, działaczy związkowych, biznesmenów i polityków. Nie pozostawia suchej nitki na ludziach, którzy w jakiś sposób mu podpadli, nawet choćby rudym kolorem włosów. Trener mnoży przy tym rozliczne anegdoty, wyciąga z rękawa najbardziej gorące historie, sprowadzając czytelnika w okolice napadów śmiechu… i przerażania.

Wójt opowiada głównie o swojej karierze trenerskiej spędzonej w Polsce i w różnych egzotycznych krajach (m.in. Syria, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Cypr), ale jego biografia porusza też kwestie polityczne. Otóż jako były poseł z ramienia Samoobrony w latach 2005–2007, a wcześniej też „ustosunkowany” działacz Janusz Wójcik opowiedział co nieco o kulisach uprawiania polityki nad Wisłą, choć nie był przy tym szczególnie odkrywczy. Jakkolwiek każda opowieść Wójta, nawet ta zapowiadająca się na nudną, broni się oryginalną, pikantną narracją. Trenerowi, a może osobie, która zadawała mu pytania, można jednak mieć za złe, iż nie zostały odsłonięte wszystkie sekrety omawianych wydarzeń. Gdzieś na krawędziach mętnych tłumaczeń w książce „Wójt. Jedziemy z frajerami. Całe moje życie” lokalizuje się temat korupcji w polskim futbolu. Chciałoby się też dowiedzieć więcej na temat relacji Wójta z Jackiem Dębskim albo innymi osobami mającymi bezpośredni lub pośredni kontakt ze światem polskiego futbolu.

Tego typu przeoczenia nie mają jednak decydującego wpływu na klimat książki. Janusz Wójcik zaprezentował się w niej jako człowiek, którego trudno jednoznacznie ocenić. Napisać, iż to „trener jakich mało” będzie dopiero uwerturą do katalogu opinii, jakie można by na jego temat wygłosić. Myślę zatem, że książka „Wójt. Jedziemy z frajerami. Całe moje życie” stanowi nieocenioną pozycję dla czytelników zainteresowanych polskim futbolem – nie tylko tym ze stadionu czy telewizora, ale takim prawdziwym, szorstkim, rozgrywającym się w szatni i daleko poza nią. Janusz Wójcik sprawdził się jako zręczny narrator po meandrach owej dyscypliny, ale trzeba pamiętać, że po przeczytaniu jego biografii nawet siarka ze smoczego odwłoka będzie miała mniejszą siłę rażenia, niż Wójt. Prawdopodobnie tak samo myśli Bartosz Fabiniak i kilku innych piłkarzy, których dotknął zaszczyt dostąpienia starego warszawskiego golenia.

Informacje o książce:
Tytuł: Wójt. Jedziemy z frajerami. Całe moje życie
Tytuł oryginału: Wójt. Jedziemy z frajerami. Całe moje życie
Autor: Janusz Wójcik, Przemysław Ofiara
ISBN: 9788379242757
Wydawca: SQN
Rok: 2014

Kontakt z recenzentem: konrad.morawski@wp.pl

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń książkę
Ocena: 8.5/10 (4 głosów)
Wójt. Jedziemy z frajerami. Całe moje życie - Janusz Wójcik, Przemysław Ofiara, 8.5 out of 10 based on 4 ratings

Komentarze

komentarze

  • Lato i ekipa

    A o przewalach i korupcji w PZPN „wujcio” również mówi?

    VA:F [1.9.22_1171]
    Ocena: 0 (całkowicie: 0 głosów)
    • Konrad Morawski

      Mówi dużo i ciekawie, choć tak jak wspomniałem brakuje kilku nazwisk. Osoba Pana prezesa Lato, a także jego bliskich współpracowników, zostaje wymieniona dość rzadko, a i Wójt stara się ze wszystko wytłumaczyć, co akurat jest zrozumiałe…

      VA:F [1.9.22_1171]
      Ocena: 0 (całkowicie: 0 głosów)
Zaprzyjaźnione blogi