Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Witamy w białej Afryce – Wojciech Rogala

Recenzja książki Witamy w białej Afryce - Wojciech Rogala

Witamy w białej Afryce
Wojciech Rogala

Książki o Afryce zawsze przykuwają moją uwagę, wiem że znajdę w nich świat barwny, niepojęty, dziki – inny. Tak odmienny od mojego i przez to właśnie niezwykle pociągający. Afrykański kontynent pobudza zmysły i wyobraźnię bardzo wielu ludzi, stąd liczne tytuły książek pojawiają się na naszym rynku. Jest gdzie szukać porad jak po Afryce podróżować, są zapisy reporterów na temat zmagań Afryki z problemem głodu, są powieści osadzone w tamtejszych realiach i… jest książka Wojciecha Rogali. Opisać ją mogę dwoma słowami: jako potrzebną i odkrywczą (dla mnie).

Autor podkreśla myśl, z którą wielokrotnie już się spotykałam, mianowicie, że Afryka jest tak szerokim pojęciem, że nie da się o niej pisać ogólnie, jako o całości. To mnogość kultur, plemion, języków, krajobrazów, wierzeń. Z tej przebogatej palety należy zaczerpnąć na początek odrobinę, która i tak okaże się pełna odcieni, których się nie spodziewaliśmy.

Witamy w białej Afryce - Wojciech Rogala

Wojciech Rogala na swój warsztat wziął Namibię. Ciekawa jestem ilu Polaków potrafiłoby bezbłędnie wskazać ten 2,5 raza większy od Polski kraj na mapie? Zgadzam się w pełni z autorem, że niezwykle łatwo przychodzi nam drwić z Amerykanów, którzy mają trudność z lokalizacją niektórych państw w Europie. Sami natomiast zapytani o Afrykę – w większości przypadków musielibyśmy zamilknąć i przyznać się do niewiedzy. Piszę tu także o sobie, dlatego uważam książkę „Witamy w białej Afryce” za potrzebną.

Namibia po lekturze okazuje się nam niezwykle bliska. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że ma nam podobną historię. W ciekawy sposób autor prowadzi nas przez kolejne wydarzenia znaczące dla tego stosunkowo młodego państwa. Namibia niepodległość, odłączenie od Republiki Południowej Afryki, uzyskała w 1990 roku. Blisko do znaczącego dla nas Polaków roku 1989.

Dużym zaskoczeniem dla mnie była informacja, że Namibia była kolonią Niemiecką. W 1886 roku utworzona została Niemiecka Afryka Południowo-Zachodnia i rozpoczęło się stopniowe zasiedlanie kraju przez napływających z Niemiec osadników. Do dziś w wielu miastach Namibii mieszkają biali potomkowie tych pionierów – w Windhuku (stolicy), Swakopmund, Lüderitz. Europejska architektura i język niemiecki są tam czymś naturalnym.

Autor stara się przybliżyć historię tych ludzi rozmawiając z obecnymi, białymi mieszkańcami Namibii. Stanowią oni raptem 6% społeczeństwa, jednak są jego dużą siłą ze względu na swoją przedsiębiorczość i dobrą organizację pracy. Opisane są w książce także ciemne karty historii niemieckiego kolonializmu. Krwawe tłumienie buntu ludu Hererów i zakładane w Namibii obozy koncentracyjne. Upiornym faktem był dla mnie fakt, że dramat holokaustu miał swoje początki w… Afryce.

Witamy w białej Afryce - Wojciech Rogala

Przez całą książkę Wojciech Rogala rozmawia z licznymi ludźmi, z białymi mieszkańcami Namibii. O tym kim się czują, co sądzą o trudnej historii swojego kraju, jak oceniają czarnych sąsiadów i dlaczego tak chętnie chwalą i wspominają „stare, dobre czasy”. Autor nie boi się trudnych pytań, dotyka pogromu ludności, apartheidu, rasizmu.

Przez całą książkę miałam wrażenie, że autor jest bardzo krytyczny wobec swoich rozmówców. Stara się ich zrozumieć, ale ich poglądy w jego ocenie są nieakceptowalne. Zaskoczenie przyniosła mi końcówka książki. Autor przestaje patrzeć z perspektywy osądu, a wczuwa się w opisywaną przez siebie sytuację. Jeśli kogoś nie zainteresuje cała książka, to warto po nią sięgnąć dla tego ostatniego rozdziału! Cytując z autorem:

„Każdy jest dzieckiem swoich czasów. To kim jesteśmy i jak patrzymy na otaczający nas świat jest zbiorem tak wielu pochodnych, że przeanalizowanie ich wpływu na naszą świadomość jest zadaniem dla wielu naukowców na wiele lat (…). Miałem i nadal mam wrażenie, że nasze media dotyczące tego regionu świata zbyt jednostronnie przedstawiają relacje i tłumaczą zjawiska.”

Po lekturze „Witamy w białej Afryce” mam wrażenie, że widzę troszkę szerzej i po raz kolejny doświadczam tego, jak wiele szarych odcieni jest w palecie kolorów świata.

Jako ciekawostkę na koniec podam fakt, który być może będzie interesujący dla osób chcących rozpocząć naukę języka niemieckiego. Gdyby ktoś chciał połączyć kurs z wyprawą po pustyniach Namibii, to jest to możliwe! W Windhuku (stolica Namibii) znajduje się bowiem oddział Instytutu Goethego.

Informacje o książce:
Tytuł: Witamy w białej Afryce
Tytuł oryginału: Witamy w białej Afryce
Autor: Wojciech Rogala
ISBN: 9788328706576
Wydawca: Muza
Rok: 2017

Zaprzyjaźnione blogi