Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Ukryty wymiar - Patronat MoznaPrzeczytac.pl

W pierścieniu ognia – Suzanne Collins

W pierścieniu ognia Suzanne Collins

W pierścieniu ognia
Suzanne Collins

W pierścieniu ognia, to druga część serii Igrzysk śmierci czyli przygód Katniss Everdeen. Po jej przeczytaniu odniosłam wrażenie, że autorka książki Suzanne Collins, postawiła sobie za punkt honoru podkręcić akcję do maksymalnego stopnia i o bogowie! Udało jej się to!

Katniss cudem, oraz własnym sprytem przeżyła Głodowe Igrzyska. Po raz pierwszy w historii nie tylko ona stała się ich laureatką, Peeta Mellark, nieformalnie przyjaciel, zaś formalnie wielka miłość Katniss, również stał się zwycięzcą 74 Igrzysk. Dwoje laureatów wspólnie wyrusza na Tournée po wszystkich Dystryktach. Owo Tournée, miało nie tylko znaczenie tradycyjne, w którym zwycięzca, a w tym przypadku zwycięzcy, objeżdżają wszystkie dystrykty, gdzie w każdym czekają ich nagrody i uczty, a swoją podróż kończą w Kapitolu, tym razem było to również swoiste „być czy nie być” dla Katniss i jej rodziny oraz przyjaciół. Prezydent Snow nie dał się nabrać na wielką miłość obojga zwycięzców, zaś w postępowaniu Katniss widzi tylko symbol buntu i obalenia despotycznej władzy. Dlatego też daje jej ultimatum: albo przed telewizorami zagra bardziej przekonująco zakochaną nastolatkę, albo nie uratuje swoich bliskich, a w szczególności Gale’a, przed śmiercią. Katniss stara się jak może i oczywiście wychodzi to z różnym skutkiem, niestety Kapitol nie daje się tak łatwo przekonać. Jednak jak zabić szybko i gładko ulubieńców publiczności? Z odpowiedzią na to pytanie Prezydent Snow nie ma problemu, zaś kara jaka spada na Katniss i Peetę jest bardzo okrutna, a przy okazji rykoszetem dostają wszyscy najbliżsi dziewczyny. Najgorsze koszmary głównej bohaterki stają się znowu realnym światem.

Chyba mogę śmiało powiedzieć, że ta część jest jeszcze lepsza niż poprzednia. Akcja jest zawrotna, wydarzenia zmieniają się z minuty na minutę, z kartki na kartkę. Naprawdę nie pamiętam autora, który rozwijałby akcję w tak szalonym tempie. Zapewne większość pisarzy jakich znam, tak wiele ważnych sytuacji które mają miejsce w książce, zamieściłoby przynajmniej dwóch kolejnych tomach, jednak tu całość pomieściła się w zaledwie 350 stronach. Chętnie napisałabym jakąś petycję do pani Collins o przedłużenie powieści, bo tę książkę się nie czyta, tylko połyka w całości.

W powieści  zaskoczyła mnie postawa Katniss, która to okazała się naprawdę twardą sztuką. W pierwszej części nie była tak zdeterminowana, zaś aktorka w filmie Igrzyska śmierci (Jennifer Lawrence), owej odwagi i determinacji nie pokazała w ogóle. Poza tym wszystko wydaje się takie niesamowicie realne i pomimo to, że akcja ma miejsce w przyszłości, nie sposób jest nie uwierzyć w każde zapisane w książce słowo. A… i jeszcze jedna uwaga, końcówki każdego z rozdziałów książki to jedna wielka pułapka. Jeżeli ktoś sądzi ze może skończyć czytanie po którymś rozdziale, to bardzo się myli. Są one zakończone w taki sposób, że szczytem opanowania jest odłożenie książki na półkę. Ja jeszcze nie przyswoiłam sobie tej sztuki.

W pierścieniu ognia to naprawdę wspaniała książka i choć szukam, to nie mogę znaleźć w niej żadnego minusa ani chociażby uwagi dotyczącej powieści. Gdy ją się czyta, ma się wrażenie że zjeżdża się kolejką górską w dół z prędkością światła. Naprawdę to jest niesamowita książka.

Informacje o książce

Tytuł: W pierścieniu ognia
Tytuł oryginału: Catching Fire
Autor: Suzanne Collins
ISBN: 9788372783950
Wydawca: Media Rodzina
Rok: 2009

  • Martynosia

    Po przeczytaniu tej recenzji, zastanawiam sie czy czytalesmy te sama ksiazke?! Dla mnie ten tom byl wyjatkowo slaby.

    • Natalia

      Hej, jeżeli zgadza się autor i tytuł to pewnie te same ;-) Nie jesteś jedyną osobą, na której ta książka nie zrobiła wrażenia, jednak bardzo bym chciała poznać argumenty „dlaczego?”. Myślę że są one ważne dla innych Czytelników, którzy przeczytają zarówno moją recenzją jak i Twój komentarz, aby poznali może inny punkt widzenia, którego ja najwyraźniej nie wzięłam pod uwagę.

  • Jeleń samotnik

    Cała prawda, jak dla mnie ten tom był rewelacyjny. Och, nie znam innego autora, który tak budowałby napięcie na sam koniec rozdziału! :)

Zaprzyjaźnione blogi