Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Efekty uboczne – Michael Palmer

Dodane 2 listopada 2017 | 2 komentarze

Recenzja książki Efekty uboczne - Michael Palmer

Efekty uboczne
Michael Palmer

Thrillery medyczne to jeden z moich ulubionych gatunków literackich. Do tej pory miałam przyjemność czytać książki Robina Cooka i Tess Gerritsen, którzy wraz z Michaelem Palmerem są najpopularniejszymi na świecie autorami książek tego właśnie gatunku. Dlatego też, gdy pojawiła się okazja postanowiłam sięgnąć po „Efekty uboczne”. Za co wydawnictwu Replika dziękuję.
Na początek kilka słów o autorze. Dorobek Palmera został przetłumaczony na 35 języków, sprzedany w wielomilionowych nakładach, a książki nieustanie trafiały na listy bestselerów. Z wykształcenia lekarz, co wydaje mi się wypłynęło znacząco na jakość książek i ich autentyczność. Jego debiutancką powieścią były „Siostrzyczki”, które spotkały się z ogromnym uznaniem czytelników oraz krytyków. Od tamtej pory napisał około 20 książek, a jedna z nich „Krytyczna terapia” doczekała się ekranizacji.

Czytaj dalej

Mroczne zakamarki – Kara Thomas

Dodane 10 października 2017 | brak komentarzy

Recenzja książki Mroczne zakamarki - Kara Thomas

Mroczne zakamarki
Kara Thomas

Szczerze muszę przyznać, że do przeczytania książki skłoniła mnie mroczna i tajemnicza okładka. Ciemne kolory w połączeniu z siecią pajęczyn zapowiadają przednią historię. Wiem, że nie powinno się oceniać książki po okładce, ale jak się bardzo chce to przecież można :-) A co w takim razie w środku? Świetny i trzymając w napięciu thriller/kryminał! Pierwsze wrażenie na szczęście było trafne, a lektura jest fantastyczna!

Czytaj dalej

Głód – Graham Masterton

Dodane 1 października 2017 | brak komentarzy

Recenzja książki Głód - Graham Masterton

Głód
Graham Masterton

Nie często sięgam po książki fabularne. Ostatni raz, a było to może z pół roku temu, podjąłem się przeczytania „Sońki” Ignacego Karpowicza. Książki niezwykle złożonej i gęstej, skrojonej w stylu nie idącym na kompromis i nie uznającym konwencji. To jedna z tych książek, która porusza dogłębnie i zostaje w człowieku na długo po odłożeniu jej na półkę.

Głód” Grahama Mastertona taki nie jest. Zdecydowałem się na tę rzekomo pełną grozy literaturę pod wpływem zbyt dużej ilości czasu w trakcie wakacji i kilku obejrzanych seriali, które pozwoliły mi uwierzyć, że zanurzenie się w świecie fikcji (szczególnie tej trzymającej w napięciu) potrafi być odprężające niczym jacuzzi dla umysłu.

Czytaj dalej

Dzień Czwarty – Sarah Lotz

Dodane 28 sierpnia 2017 | brak komentarzy

Recenzja książki Dzień Czwarty - Sarah Lotz

Dzień Czwarty
Sarah Lotz

Nie mam do końca pomysłu na napisanie tej recenzji. Książka w sumie nie była zła, ale też nie mogę jej Wam polecić z czystym sumieniem. Powodem może być to, że „Dzień czwarty”, jest kontynuacja książki „Troje”, której niestety nie czytałam, chociaż z drugiej strony często zdarza mi się czytać serie w innej kolejności niż autor pisał i nie przeszkadza mi to w ogólnym odbiorze. Co więcej, zanim zdecydowałam się na lekturę zapoznałam się z recenzjami, w których wyraźnie było napisane, że śmiało można sięgnąć po „Dzień czwarty” bez znajomości wcześniejszej części także nie, to nie jest wytłumaczenie. Skupmy się może na poszczególnych elementach i punkt po punkcie przeanalizujmy tę pozycję.

Czytaj dalej

Siostrzyczki – Michael Palmer

Dodane 11 lipca 2017 | brak komentarzy

Recenzja książki Siostrzyczki - Michael Palmer

Siostrzyczki
Michael Palmer

Myślę, że każdy z nas potrzebuje czasem rozrywki. Przytłoczeni problemami dnia codziennego, zabiegani, chłoniemy każdą wolną chwilę, chcąc ją wykorzystać jak najlepiej. Wielu z nas (w tym oczywiście ja) te swoje wolne chwile spędza z książką. Nie każda jednak lektura może być czystą i przyjemną odskocznią od codzienności. Poważny reportaż, czy zawikłana biografia potrafią nas jeszcze bardziej zmusić do refleksji i myślenia o wcale niewesołych rzeczach (tak tak, najlepsze reportaże to te o wydarzeniach tragicznych, a najbardziej fascynujące biografie to często życiorysy krwawych dyktatorów).

Kiedy jednak mamy chęć na nieco lżejszą lekturę, sięgamy po powieść. Nasuwa mi się tu pewna analogia z filmami. Nie zawsze mamy ochotę obejrzeć piękny i wzruszający dramat, czasem po prostu wystarczy nam „strzelanka” w amerykańskim tylu. Od razu zaznaczę, że nie widzę w tym nic złego. Sam wszakże takie oglądam (mam nawet swoją ulubioną, którą widziałem już kilka razy i praktycznie znam na pamięć).

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi