Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Siostry półkrwi - Patronat MoznaPrzeczytac.pl

Niewiasta z perłą. Szkice o Maryi Pannie w świetle duchowości katolickiej – Michał Gołębiowski

Dodane 21 maja 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Niewiasta z perłą. Szkice o Maryi Pannie w świetle duchowości katolickiej - Michał Gołębiowski

Niewiasta z perłą. Szkice o Maryi Pannie w świetle duchowości katolickiej
Michał Gołębiowski

„Pobożność maryjna z jednej strony przewyższa bowiem kult świętych Pańskich, wyróżnia się na jego tle swoją wyjątkowością (należy wręcz do samej natury pobożności chrześcijańskiej), z drugiej natomiast strony – co do istoty różni się ona od adoracji przynależnej wyłącznie Stwórcy. Bóg jest bowiem królem z samej swej natury, a Córa Syjonu – przez wzgląd na nadzwyczajne obdarowanie. Toteż Maryja otoczona została przez Kościół hiperdulią, czyli większą, szczególną czcią, ze względu na fakt, że w najwierniejszy możliwy sposób oddała Ona (i wciąż oddaje) światłość Chrystusową jak księżyc, który jaśnieje nie swoim blaskiem, lecz promieniami słonecznymi”.

Pobożność maryjna była zawsze silnie obecna w chrześcijaństwie. Już od pierwszych wieków Najświętsza Maryja Panna odbierała cześć jako Matka Boga i Zawsze Dziewica. Ojcowie Kościoła, wielcy mistycy i święci upatrywali w Niej skuteczną Orędowniczkę przed Tronem Bożym. Wskazywali przy tym na Jej głęboką wiarę i zaufanie, jakie okazała Bogu. Cieszyła się ona jednakową czcią na Wschodzie i Zachodzie.

Czytaj dalej

Sześć prawd wiary oraz ich skutki – Małgorzata Borkowska OSB

Dodane 17 maja 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Sześć prawd wiary oraz ich skutki - Małgorzata Borkowska OSB

Sześć prawd wiary oraz ich skutki
Małgorzata Borkowska OSB

Bardzo często pojawia się zarzut, że katolicy odznaczają się niewielką wiedzą na tematy religijne. Chodzi tutaj zarówno o znajomość teologii jak i Pisma Świętego. Można zaryzykować twierdzenie, że wiedza teologiczna większości Polaków zatrzymała się gdzieś na poziomie szkolnym. Przed I Komunią Świętą i Bierzmowaniem prowadzona jest bowiem intensywna katecheza. Dzieci, aby zostać dopuszczone do sakramentów muszą posiąść określoną wiedzę. Uczą się wtedy podstawowych pojęć i prawd wiary. Jest to pierwsze zetknięcie z teologią – oczywiście na adekwatnym do ich wieku poziomie. Niestety potem następuje pewien „zastój”. Stąd też wiedza religijna dorosłych jest często powierzchowna i niepogłębiona. Dostrzega to Kościół, który coraz częściej mówi o potrzebie katechizacji dorosłych. Taki stan rzeczy wytykają nam – katolikom – często ateiści lub np. Świadkowie Jehowy. Podczas dyskusji często pada „koronny” argument – jacy z was katolicy, skoro nie znacie Biblii, historii Kościoła itp.

Czytaj dalej

Św. Hezychiusz z Synaju – Św. Hezychiusz z Synaju

Dodane 30 kwietnia 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Św. Hezychiusz z Synaju - Św. Hezychiusz z Synaju

Św. Hezychiusz z Synaju
Św. Hezychiusz z Synaju

W ostatnim czasie możemy zaobserwować wzrost zainteresowania postaciami tzw. „ojców pustyni”. Powraca się do życia i myśli. Przypomina ich teksy i wkład, jaki wnieśli w rozwój myśli chrześcijańskiej. Co takiego jest w tych ludziach, żyjących stosunkowo niedługo po Chrystusie, że fascynuje nas – ludzi XXI wieku. Co sprawia, że ich teksty – pisane przecież w zupełnie innych okolicznościach i uwarunkowaniach – nie tracą na swojej aktualności. Czyżbyśmy my – „zakładnicy” internetu i telefonów komórkowych – potrzebowali „ciszy pustyni”?

Zróbmy w tym miejscu małą dygresję. Otóż, nie nikt nie da się zwieść, że życie mnicha w klasztorze, na pustyni było jakoby łatwiejsze tzn. pozbawione pokus. Wszak sam Jezus był kuszony przez diabła właśnie na pustyni. Przez czterdzieści dni modlił się i pościł, a mimo to zły duch nie wahał się przystąpić do kuszenia. Czyż więc może dziwić nas, że wszyscy doznajemy różnego rodzaju pokus? Nie jest od nich wolny nikt, nawet ten kto żyje w samotności w klasztorze.

Być może właśnie wszystko to sprawia, że wielu tak chętnie sięga po teksty z Filokalii. Z pomocą przychodzi w tym wydawnictwo Benedyktynów w Tyńcu, które publikuje właśnie takie traktaty.

Czytaj dalej

Świętość zaczyna się zwyczajnie… od uśmiechu! Rekolekcje wielkopostne – Leon Knabit OSB

Dodane 27 kwietnia 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Świętość zaczyna się zwyczajnie... od uśmiechu! Rekolekcje wielkopostne - Leon Knabit OSB

Świętość zaczyna się zwyczajnie… od uśmiechu! Rekolekcje wielkopostne
Leon Knabit OSB

„Dla mnie osobiście najtrudniejsze słowa Jana Pawła II były te wypowiedziane w Starym Sączu, przy kanonizacji św. Kingi: Nie trzeba lękać się świętości. Dobry człowiek – tak, to normalne, ale być świętym? To chyba nie dla mnie; ani dla księdza, ani dla świeckiego. A tu papież z całą mocą: Nie trzeba lękać się świętości. Grzechu ludzie często się nie lękają, nie lękają się pogniewać, popić, wydziwiać w sferze seksualnej, ukraść i nie wiadomo, co jeszcze, ale być świętym? – To chyba nie dla mnie. Może jednak dla mnie, tylko jaka ma być ta świętość?”

Od czasów Soboru Watykańskiego II Kościół szczególnie mocno podkreśla powołanie każdego człowieka do świętości. Można powiedzieć, że nic w tym dziwnego. Wszak jest to podstawowe powołanie każdego z nas. Oczywiście do świętości dochodzimy, realizując nasze „indywidualne” powołania: do kapłaństwa, życia zakonnego, małżeństwa. Wielkim promotorem świętości był Jan Paweł II. Liczne beatyfikacje i kanonizacje, których dokonał miały być dowodem na to, że święci żyją wśród nas. Bardzo często bowiem postrzegamy ich jako „nadludzi”, jakąś osobną kategorię do której na pewno nie będziemy zaliczeni. Na powołanie każdego do świętości zwraca również uwagę papież Franciszek. Pisze o tym w swojej adhortacji apostolskiej „Gaudete et exsultate”.

Tego tematu dotyczy także nowa książka o. Leona Knabita OSB pod tytułem „Świętość zaczyna się zwyczajnie… od uśmiechu! Rekolekcje wielkopostne”. Pozycja ta ukazała się nakładem wydawnictwa Benedyktynów w Tyńcu. Myślę, że autora nikomu nie trzeba szerzej przedstawiać. Ojciec Leon jest wszakże jednym z najbardziej znanych polskich zakonników. Tym razem podejmuje problematykę świętości.

Książka jest zapisem rekolekcji wielkopostnych, które o. Knabit wygłosił w 2010 roku w parafii św. Antoniego w Redzie k. Pucka. Autor przyzwyczaił nas już do tego, że w prostych słowach mówi o niezwykle ważnych sprawach. W jego naukach obecna jest zarówno „wielka” teologia, jak i zwyczajne życie. Obficie czerpie ze swojego bogatego doświadczenia duszpasterskiego. Dzięki licznym przykładom, podpowiada nam, jak możemy wcielać wiarę w nasze codzienne życie.

Swoje rekolekcje wielkopostne – a więc i książkę – rozpoczyna od… chodzenia do kościoła. Co za banalny temat, powie ktoś. Czyż jednak nie jest tak, że najbardziej „niedomagamy” duchowo w podstawowych kwestiach? Ojciec Leon przypomina więc ważne prawdy, o których często nie mamy czasu myśleć w codziennym życiu. Mówi więc dużo o chodzeniu w niedzielę do kościoła, a także o zachowaniu podczas liturgii. Spory fragment poświęca uczestnictwu w nabożeństwach przez dzieci. Stawia nam – wiernym – pytanie o to, kim jest dla nas Chrystus i Jego Kościół? Czy rozumiemy miłość Boga względem nas? We wszystkich konferencjach zapisanych w książce wybrzmiewa troska o jedno – abyśmy byli coraz bardziej dojrzalszymi katolikami. Abyśmy coraz lepiej rozumieli Pismo Święte i Kościół z jego przykazaniami. Czasem w humorystyczny sposób o. Leon pokazuje ludzi, którzy są niedojrzali w swojej wierze. Chociaż mienią się katolikami, zdają się nie rozumieć co właściwie znaczy to słowo. Przywołuje historię pewnego małżeństwa, które podczas wizyty duszpasterskiej (popularnej „kolędy”) usłyszało od kapłana radę, aby… zarejestrowali własny „kościół”.

Sporo miejsca poświęca także ojciec Knabit szatanowi. Przypomina, że nie jest to jedynie jakaś abstrakcyjna idea, lecz realny byt. Istota bardzo mądra i przebiegła, która „nastaje” na człowieka. Można bowiem powiedzieć, że w odwiecznym dramacie zbawienia biorą udział zawsze trzy osoby: Bóg, szatan i człowiek. Prosi nas więc autor książki, abyśmy nie ulegali temu który namawia do złej drogi. Wzywa, abyśmy zawsze trwali przy Bogu – nawet jeśli często Go nie rozumiemy. Porusza bardzo trudne tematy cierpienia i śmierci.

Świętość…” to bardzo potrzebna książka. Sięgając po nią, mamy możliwość po raz kolejny zastanowić się nad sobą i nad swoją wiarą. Czy pogłębiam swoją wiedzę religijną? Czy staram się żyć na co dzień zgodnie z Ewangelią? W jakim celu chodzę do kościoła? O. Leon Knabit OSB prowadzi nas przez te tematy, abyśmy uświadomili sobie że nasze życie powinno być piękne i wartościowe. Każdemu z osobna przypomina, że „świętość zaczyna się zwyczajnie… od uśmiechu”.

Gorąco polecam lekturę, nie tylko w okresie Wielkiego Postu. Naprawdę warto.

Informacje o książce:
Tytuł: Świętość zaczyna się zwyczajnie… od uśmiechu! Rekolekcje wielkopostne
Tytuł oryginału: Świętość zaczyna się zwyczajnie… od uśmiechu! Rekolekcje wielkopostne
Autor: Leon Knabit OSB
ISBN: 9788373547711
Wydawca: TYNIEC Wydawnictwo Benedyktynów
Rok: 2018

Czytaj dalej

Rekolekcje ze Świętym Benedyktem – Tomasz M. Dąbek OSB

Dodane 16 lutego 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Rekolekcje ze Świętym Benedyktem - Tomasz M. Dąbek OSB

Rekolekcje ze Świętym Benedyktem
Tomasz M. Dąbek OSB

Rekolekcje najczęściej kojarzą nam się z naukami w kościele. Przychodzimy, aby wysłuchać tzw. nauk ogólnych albo „stanowych” – skierowanych do konkretnej grupy ludzi. Z reguły nauki rekolekcyjne głoszone są w szczególnym czasie, takim jak np. Adwent czy Wielki Post. Służą wtedy przygotowaniu wiernych do jak najlepszego przeżywania najważniejszych świąt w Kościele – Bożego Narodzenia i Wielkanocy.

Rekolekcje mogą jednak być także przygotowaniem do innych ważnych wydarzeń – np. konsekracji kościoła. Kandydaci, przygotowujący się do święceń zobowiązani są do odbycia rekolekcji przed ich przyjęciem (dotyczy to wszystkich stopni święceń: diakonatu, kapłaństwa i sakry biskupiej).
Warto jednak uświadomić sobie, że rekolekcje możemy też przeżyć samemu, indywidualnie. Oczywiście, aby było to możliwe, musimy mieć odpowiednią pomoc, przewodnik, który pozwoli nam odbyć te „ćwiczenia duchowe”. Zdaję sobie sprawę z tego, że niektórzy zapytają: po co mi w ogóle rekolekcje? To nie dla mnie, nie mam czasu, jestem zabiegany, zapracowany. Zaskakującym jest fakt, że w dzisiejszym świecie siłownie i różnego rodzaju kluby fitness przeżywają prawdziwe oblężenie. Coraz więcej z nich otwarte jest 24 godziny na dobę. Różnej maści eksperci przekonują nas o konieczności dbania o swoje ciało. Wielu poddaje się tym sugestiom, zapominając wszakże o swojej duszy. Człowiek bowiem to nie tylko ciało. Można mieć perfekcyjną sylwetkę, ale odczuwać jakąś wewnętrzną pustkę. Może należy więc na nowo odkryć wartość rekolekcji. Rozwój duchowy jest bowiem tak samo ważny, jak ten fizyczny. Co warte podkreślenia, jest on obowiązkiem człowieka wierzącego.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi