Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Konsorcjum – A.S. Sivar

Dodane 14 lutego 2019 | brak komentarzy

Recenzja książki Konsorcjum - A.S. Sivar

Konsorcjum
A.S. Sivar

Do sięgnięcia po „Konsorcjum” skusiła mnie okładka, która naprawdę hipnotyzuje! O ile o okładkach z Novae Res mogłabym powiedzieć, że w większości szału nie robią, to tutaj naprawdę się postarali. O autorce (stawiam, że napisała to kobieta) nie wiem zgoła nic, co jeszcze podkręca aurę tajemnicy krążącą wokół tej powieści. Byłam naprawdę zaintrygowana, a co z tego wyszło?

Nadia Cruz jest młodą, piękną kobietą, która wydaje się być zadowolona ze swojego życia. Po dość burzliwym okresie w swoim życiu przeprowadza się do Berlina. Pewnego dnia wraz z paczką przyjaciół postanawia wybrać się do klubu o nazwie Genesis, gdzie jej wzrok pada na najprzystojniejszego mężczyznę, jakiego kiedykolwiek widziała.

Czytaj dalej

Pogięte bajki – Marcin Pełka

Dodane 8 sierpnia 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Pogięte bajki - Marcin Pełka

Pogięte bajki
Marcin Pełka

Już w momencie, w którym przeczytałam opis „Pogiętych bajek” Marcina Pełki, wiedziałam, że muszę to przeczytać. Zaczynałam tęsknić za humorystycznymi lekturami i miałam nadzieję, że „Pogięte bajki” zaspokoją mój głód. Czy tak się stało?

Pomyślałam również, że to może być podobne do cyklu „Chłopców” Jakuba Ćwieka, który również jest fenomenalny. Teraz już mogę powiedzieć, że moje skojarzenie było jak najbardziej uzasadnione.

Czytaj dalej

Obrazki. Myślenie jest erotyczne

Dodane 23 sierpnia 2017 | brak komentarzy

Recenzja książki Obrazki. Myślenie jest erotyczne

Obrazki. Myślenie jest erotyczne

Wydaje się, że w kwestii literatury erotycznej można czytelników podzielić roboczo na trzy grupy. Dla porządku najpierw wymienić należy w ogóle niezainteresowanych, dla których to terra incognita. Czytelnicy sięgający po tego typu lektury to natomiast albo tacy, którzy zaczytują się w jednowymiarowych twarzach niejakiego Greya, albo tacy, którzy będą delektować się „Obrazkami”. Sfera zmysłów i emocji to w tym małym zbiorze poetycka sancta terra.

Czytaj dalej

Stinger. Żądło namiętności – Mia Sheridan

Dodane 23 lipca 2017 | brak komentarzy

Recenzja książki Stinger. Żądło namiętności - Mia Sheridan

Stinger. Żądło namiętności
Mia Sheridan

Od bardzo dawna chciałam zapoznać się z twórczością Mii Sheridan. Miałam wielką ochotę na „Bez słów„. I nadal mam. W końcu wszyscy tak zachwalają tę książkę. W każdym razie miałam okazję zapoznać się z jej inną książką – „Stinger. Żądło namiętności„. Teraz przynajmniej wiem, jak autorka ogólnie wypada, jak pisze, w jaki sposób kreuje świat przedstawiony.

Grace – poukładana studentka prawa. W wieku dwudziestu trzech lat ma już plan na całe swoje życie. Nigdy nie robi nic, co mogłoby zawieść jej ojca. W życiu kieruje się raczej rozsądkiem. Szuka poczucia bezpieczeństwa. Carson – równolatek Grace. Bardzo przystojny mężczyzna, który utrzymuje się z grania w filmach pornograficznych. Żyje spontanicznie i jest fanem sportów ekstremalnych. Pewnego dnia w pewnym hotelu w Los Angeles odbywają się dwa eventy – Międzynarodowy Zjazd Studentów Prawa oraz… Targi Branży Erotycznej. W drodze z recepcji Grace nie patrzy pod nogi i zderza się z Carsonem. No i zaczyna się…

Czytaj dalej

Seksparty – Emanuel Herz

Dodane 21 lutego 2017 | 1 komentarz

Recenzja książki Seksparty - Emanuel Herz

Seksparty
Emanuel Herz

Literatura erotyczna – jakie skojarzenia budzi u Was ten zwrot? U mnie dosyć mieszane. Niestety w ostatnich latach w tym gatunku króluje „50 twarzy Greya” i jemu podobne, przez wielu nazywane „porno dla kur domowych”, co ma być niby epitetem niezbyt sympatycznym, a na pewno wskazującym na literaturę niezbyt wysublimowaną. Na rozmaitych forach literackich trwają zaciekłe batalie, czy coś takiego w ogóle powinno nosić miano „powieści” czy „literatury” właśnie, czy też może jest to spore nadużycie i potwarz dla innych autorów. Osobiście uważam, że nie każdy musi od razu lubować się w Dostojewskim czy Kuczoku i nie ma czegoś takiego jak „literatura gorszego sortu”, są jedynie książki słabe i kiepsko napisane.

Jaką książką jest „Seksparty” Emanuela Herza? No cóż, bądźmy szczerzy, jak ktoś dostaje do ręki powieść z adnotacją na okładce, że to właśnie przedstawiciel gatunku erotycznego, to niewiele poza opisami seksualnych doznań się powinien spodziewać. Raczej nikt filmów porno nie ogląda dla dialogów, więc prawdopodobnie niewiele osób, sięgających po książki z tej półki, oczekuje jakiejś psychologicznej głębi i zapierających dech w piersiach zwrotów akcji. Ale nawet filmy porno dzieli się na amatorskie i profesjonalne, więc zapewne i w literaturze erotycznej jakąś skalę ocen można by ustalić. Moim zdaniem „Seksparty” do kategorii profesjonalnej jednak trochę zabrakło. Owszem, opisów aktów seksualnych jest tutaj sporo i miejscami ma się wrażenie, jakby autor odtworzył sobie jakiś program spod znaku Różowej Landrynki i spisywał wszystkie przedstawiane tam pomysły i pozycje seksualne, jak leci. Jedne są opisane bardziej sugestywnie, inne bardzo powierzchownie, wręcz miejscami nieudolnie i sztampowo. Powiedzmy jednak, że wszystko mieści się w granicach gatunku, nie mamy tu do czynienia ani z ckliwością i kiczowatością rodem z Harlequinów, ani z wulgaryzmami rodem z Penthouse’a. Nie do samych opisów erotycznych mam tutaj zarzuty, ale do fabuły – do takiego stopnia wydumanej i oderwanej od rzeczywistości, ujętej w tak uproszczone schematy przyczynowo-skutkowe, że miejscami aż boli.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi