Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Skazani na ból – Agnieszka Lingas-Łoniewska

Recenzja książki Skazani na ból - Agnieszka Lingas-Łoniewska

Skazani na ból
Agnieszka Lingas-Łoniewska

Ile trzeba przeżyć, by móc powiedzieć, że wie się już tak wiele, by nic nie mogło zaskoczyć? Ile trzeba poznać, aby nie wybałuszać oczu i nie stać z otwartymi ustami ze zdziwienia? Ile poczuć, aby osiągnąć wystarczający efekt habituacji, aby serwowane nam emocje nie poruszały każdej komórki ciała, każdej tkanki, każdego organu? I wreszcie, ile miłości spotkać, żeby uwierzyć, że ta jedna jest inna, prawdziwa, właściwa? I przetrwa, ocierając oczy ze zdziwienia, bo przecież była tą niemożliwą.

Skazani na ból to historia dwojga młodych ludzi – Amelii i Aleksa. Amelia jest spokojną, ułożoną nastolatką z tak zwanego dobrego domu. Żyje pod kloszem nadopiekuńczych rodziców, marzy o samodzielnym podejmowaniu decyzji i dorosłym życiu, jednak nie potrafi wyrwać się z więzów rodziny. Czy tylko rodziny? Myślę, że więzów przeszłości, bolesnych wspomnień, trudności, przez które przyszło jej brnąć w jej krótkim życiu. Jej jedyną przestrzenią, w której odrywa się od bolesnej codzienności jest nauka gry na gitarze. Pewnego, zwykłego dnia (tak rozpoczyna się milion historii, wiem, rozpoczęła się i ta), wracając od swojego ucznia zostaje napadnięta przez grono chłopaków. Jest ciemno, wokół puste ulice i niebezpieczna dzielnica… Skąd wołać o ratunek? Pojawia się książę na białym koniu – Aleks – chłopak, który w kilkanaście sekund pozbywa się niechcianego towarzystwa i ratuje Amelię. Pytanie tylko, czy tak naprawdę osoba, jaką jest Aleks może być księciem z bajki… Aleks to skinhead, zapalony w swoich ideałach, zakochany w ideologii, którą reprezentuje, wierny jej aż do granic. Czy to nie zbyt dużo dla młodej, delikatnej Amelii? Zwłaszcza, kiedy życie snuje trudniejsze scenariusze, niż moglibyśmy przypuszczać. Amelia to dziecko ukochane przez rodziców, zadbane, zatroszczone do granic możliwości, Aleks nigdy nie doświadczył miłości, uczył się iść przez życie sam. Rodzice Amelii chronili ją przed każdym możliwym błędem w życiu, Aleks uczył się wszystkiego na własnej skórze. Przeciwieństwa, które jak magnes przyciągają się i nie są w stanie żyć oddzielnie. Młodzi ludzie, zafascynowani sobą nie potrafią zdecydować się na krok rozdzielenia swoich ścieżek. Mimo, iż wiedzą, że życie nie ma dla nich dobrego scenariusza brną w uczucie, które zgotował im los. W tajemnicy przed rodzicami Amelii, w okowach setek niedomówień, ukrywanych przeżyć i myśli próbują tego, co świat nazywa miłością. Otwierają swoje serca, by pokazać drugiemu poranioną duszę. Nie wiedzą jednak, jak wiele tajemnic skrywają głębiny ich serc. I jak wiele musi się wydarzyć, by wypłynęły one na jaw, nieodwracalnie zmieniając bieg wydarzeń.

To kolejna, chyba już czwarta, historia Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, z którą mam okazję się zapoznać osobiście. To historia na pozór banalna, historia, która nigdy nie powinna się zdarzyć. Czy naprawdę nie powinna? I czy nie jest to historia każdego z nas – to już zostawię ocenie czytelnika. To historia, która prowadzi do mrocznych zakamarków duszy człowieka, do sfer, które pozostają w ukryciu do chwili konfrontacji z prawdziwą miłością. Historia, w której główne skrzypce gra ból przeszłości, paraliżujący lęk i niemożność oderwania się od własnych demonów, a w tle wybrzmiewa nic innego jak codzienność i walka o to, by jednak iść – pomimo wszystko. Lingas-Łoniewska to mistrzyni emocjonalnej gry, mistrzyni słowa – dla mnie – mistrzyni prozy.

Książkę czyta się… znakomicie. Jest napisana prostym, nasyconym emocjami słowem, a wszelkie trudniejsze sformułowania, odnoszące się do subkultury reprezentowanej przez Aleksa wyjaśnione są w słowniczku na końcu książki. Bardzo istotną rolę, przynajmniej dla mnie, odegrała narracja książki. Autorka zastosowała zabieg narracji naprzemiennej – historia opowiadana jest z dwóch perspektyw: Aleksa i Amelii, na zmianę. Dzięki takiemu zabiegowi czytelnik dostaje o wiele bardziej pełny obraz historii, nie tylko zdawkowość spojrzenia jednego bohatera.

Nawiązując do wstępu zadałabym tylko jedno pytanie. Jedno – które ujmie absolut tego, co pozostawiła we mnie powieść „Skazani na ból”. Ile Łoniewskiej trzeba, by przestać się zaskakiwać, że za każdym razem jest tylko lepiej?!

Informacje o książce:
Tytuł: Skazani na ból
Tytuł oryginału: Skazani na ból
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
ISBN: 9788379429264
Wydawca: Novae Res
Rok: 2015

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń książkę
Ocena: 8.3/10 (3 głosów)
Skazani na ból - Agnieszka Lingas-Łoniewska, 8.3 out of 10 based on 3 ratings

Komentarze

komentarze

  • MZ

    Wino im starsze tym lepsze, a książki Lingas-Łoniewskiej co kolejne to świetniejsze ;)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Ocena: 0 (całkowicie: 0 głosów)
  • Elise

    Brzmi na dobra książkę, idealną na zimowy wieczór z kieliszkiem wina w dłoni :) Lubię co jakiś czas sięgać po naszą rodzimą literaturę, więc chętnie się skuszę. Dzięki!

    VA:F [1.9.22_1171]
    Ocena: 0 (całkowicie: 0 głosów)
Zaprzyjaźnione blogi