Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Rzeczpostapokaliptyczna Polska - Patronat MoznaPrzeczytac.pl

Reklama jako sztuka powtórzeń – Anna Ryłko-Kurpiewska

Recenzja książki Reklama jako sztuka powtórzeń - Anna Ryłko-Kurpiewska

Reklama jako sztuka powtórzeń
Anna Ryłko-Kurpiewska

Reklama i marketing to rzeczy, bez których trudno sobie wyobrazić dzisiejszy świat. Bez względu na branżę, w której działasz, bez względu na to, czego poszukujesz w czeluściach internetu, bezustannie jesteś odbiorcą reklamy. To, że kupujesz taki, nie inny produkt, że wiadomości czytasz na tym, a nie konkurencyjnym portalu, a nawet to, że sięgasz po tę, a nie inną książkę o dowolnej tematyce (bo też wszelkiej tematyki pełno jest na obecnym rynku książki), jest wynikiem reklamy i marketingu. Bo tak naprawdę, choć rzeczy mogą różnić się między sobą wieloma cechami, w tym także jakością, to jednak tym, co jest najważniejsze z punktu widzenia ich dotarcia do szerokiego grona odbiorców są właśnie działania marketingowe. Dobry „produkt” na rynku obroni się sam? Nie zawsze, a nawet mało kiedy. Bo żeby mógł się bronić, musi najpierw pojawić się w świadomości konsumentów. To samo tyczy się przecież branży bliskiej naszym, to jest Czytelników, sercom – branży wydawniczej. Niejeden debiutant puka do drzwi kolejnych wydawnictw ze swoją – dobrą skądinąd – książką, jest jednak odprawiany z kwitkiem. Dlaczego? Bo jego nazwisko nie jest rozpoznawalne, a to oznacza, że bez dużych nakładów na działania promocyjne „nikt” (lub prawie nikt) go nie kupi. Nie kupuje się przecież kota w worku.

Z tego właśnie powodu, świadoma znaczenia reklamy w życiu przeciętnego zjadacza chleba, wiązałam z pozycją Anny Ryłko-Kurpiewskiej duże nadzieje. Bo chociaż blog rzecz niezarobkowa, to jednak odpowiednio wypromowany, staje się narzędziem pomagającym w dotarciu do największych wydawnictw. Zresztą, poza blogiem człowiek rozwija się na różnych płaszczyznach, a życie zawodowe bez znajomości tajników marketingu z pewnością w tym rozwoju nie pomaga. Jak mawiają – nawet na rozmowie kwalifikacyjnej musisz „sprzedać swoją osobę” przyszłemu pracodawcy. Czy zatem „Reklama jako sztuka powtórzeń” spełniła moje oczekiwania? Hmmm… I tak, i nie.

Absolutnie nie chodzi o to, że książce pod względem merytorycznym mogę coś zarzucić. Nic z tych rzeczy, szczerze przyznaję, że jest rzetelnie i szczegółowo opracowana. Problem tkwi raczej w tym, że trudno było mi z autorką znaleźć wspólną płaszczyznę – reklama i marketing to temat tak szeroki, że… moje oczekiwania po prostu były inne. Jako osoba (wciąż jeszcze) młoda szukałam w książce propozycji rozwiązań, punktów zaczepienia może nie dla laika w zakresie działań promocyjnych, ale czegoś, co osoba z umiarkowaną wiedzą w tym temacie będzie mogła przekuć na rzeczywistość, zastosować w swojej pracy lub po prostu w życiu codziennym. Tego właśnie konkretu, przykładów konkretnych działań było dla mnie za mało.

Książka Anny Ryłko-Kurpiewskiej jest natomiast idealną pozycją dla studentów marketingu i reklamy, którzy przez niejedną publikację tego rodzaju muszą przebrnąć, by otrzymać upragniony tytuł magistra. „Reklama jako sztuka powtórzeń” jest po prostu raczej podręcznikiem akademickim, jak wspominałam – rzetelnie i szczegółowo opracowanym, a nie poradnikiem w rodzaju „co zrobić, aby wypromować swój biznes/stronę www itp.

W swojej publikacji autorka skupiła się między innymi na sposobach powtarzania w reklamach, ich funkcjach oraz na tym, jak powtarzanie wpływa na pamięć odbiorcy i jego świadomość istnienia danej marki, produktu. Nie brak tu także informacji na tematy bardziej praktyczne, jak choćby częstotliwość, z jaką konsument powinien stykać się z reklamą, by była ona możliwie najbardziej skuteczna czy wskazanie najlepszych nośników, które mają wpływ na nasze zapamiętywanie. Na pewno duży plus za rozdział o intertekstualności w reklamie, w którym Anna Ryłko-Kurpiewska przedstawiła najciekawsze propozycje reklam nawiązujących do różnych dziedzin sztuki i jej wytworów znanych przeciętnemu odbiorcy. Z tego rzeczywiście można skorzystać, wzorować się i czerpać inspirację.

Tak więc dla osób liczących na to, że książka okaże się narzędziem, dzięki któremu uda im się wypromować coś swojego, długie wstępy teoretyczne mogą okazać się utrudnieniem, jeśli nie przeszkodą nie do przeskoczenia. Natomiast dla osób zainteresowanych tematyką reklamy i chcących poszerzyć swoją wiedzę na ten temat oraz dla studentów piszących różnego rodzaju prace z zakresu marketingu będzie to pozycja przydatna i ciekawa.

Na ile oceniam publikację Anny Ryłko-Kurpiewskiej? Mocne siedem w skali 1-10, choć zdaję sobie sprawę z tego, że moja recenzja ma charakter mocno subiektywny i jest podyktowana moimi prywatnymi potrzebami i oczekiwaniami w zakresie reklamy. A gdy na początku przyjmiesz złe założenie, to jest oczekujesz czegoś zupełnie innego niż autor proponuje, trudno potem się ocenia. Bo z jednej strony masz świadomość, że to naprawdę wartościowa pod względem merytorycznym książka, tyle że przeznaczona dla innego niż ty odbiorcy. Doceniam zatem pracę autorki, która wywiązała się z niej więcej niż poprawnie, przyznając przy tym, że niestety nie należę do grupy docelowej, do której publikacja powinna trafić.

Informacje o książce:
Tytuł: Reklama jako sztuka powtórzeń
Tytuł oryginału: Reklama jako sztuka powtórzeń
Autor: Anna Ryłko-Kurpiewska
ISBN: 9788380832022
Wydawca: Novae Res
Rok: 2016

Zaprzyjaźnione blogi