-->
Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Dwadzieścia jeden uderzeń serca – Donal Ryan

Dodane przez 31 października 2019 | brak komentarzy

Dwadzieścia jeden uderzeń serca - Donal Ryan

Dwadzieścia jeden uderzeń serca
Donal Ryan

Kryzys potrafi zniszczyć to, co ludzie budowali latami – stabilizację, poczucie bezpieczeństwa, życie rodzinne, przyjaźnie i zaufanie. Pewnie, że dobrze jest mieć ideały i wierzyć, że pieniądze szczęścia nie dają, niemniej jeśli ma się rodzinę, którą trzeba utrzymać, to te górnolotne stwierdzenia trochę tracą na znaczeniu. Szczęścia może i nie zapewnią, ale byt owszem.

Dwadzieścia jeden uderzeń serca” autorstwa Donala Ryana to książka o tym, jak jeden przekręt w firmie budowlanej wpłynął na życie dwudziestu jeden wybranych osób. To właśnie z tak wielu perspektyw prowadzona jest narracja. Osią wydarzeń staje się przekręt jednego z przedsiębiorców, który zatrudniał wielu okolicznych mieszkańców. Po upadku firmy okazuje się, że pracodawca nie odprowadzał żadnych składek za zatrudnione osoby, w związku z czym nie należały im się żadna dodatkowa pomoc finansowa. Zostali bez pracy, a nawet bez perspektyw na pracę, bo sytuacja na rynku nie napawała w tamtym okresie optymizmem. Wielu z potraktowanych tak nieuczciwie ludzi posiadało rodziny na utrzymaniu, co czyniło ich sytuację finansową wręcz beznadziejną.

Czytaj dalej

Najeźdźcy – Karolina Waclawiak

Dodane przez 15 października 2019 | brak komentarzy

Najeźdźcy - Karolina Waclawiak

Najeźdźcy
Karolina Waclawiak

Najeźdźcy” to pierwsza książka Karoliny Waclawiak, z którą miałam styczność, a już z niecierpliwością czekam na kolejną. Akcja powieści dzieje się w dzielnicy Little Neck Cove, zamieszkałych przez białych, bogatych, uprzywilejowanych i odnoszących sukcesy zawodowe mężczyzn oraz ich idealnych, lecz znudzonych żon, których jednym i najważniejszym problemem jest dobór odpowiedniego koloru stroju do gry w tenisa… Swoje perfekcyjne, wręcz idylliczne życie spędzają na polach golfowych, organizowaniu pokazów mody, towarzyskich imprezach i żeglowaniu po falach oceanu. Dzielnicę, którą zamieszkują uważają za swoją własność… I dotyczy to nie tylko ich domów i działek, lecz nawet plaży, piasku i wody. To wszystko jest ich od urodzenia. Są lepsi od innych, bo mieszkają tu od najmłodszych lat…

W tym idealnym obrazie społeczeństwa zamieszkującego Little Neck Cove wyraźnie wyróżnia się dwójka bohaterów, tj. Cheryl i Teddy będący narratorami powieści. Cheryl to druga żona Jeffreya i tym samym macocha Teddiego. Zarówna On, jak i Ona nie mogą odnaleźć się w otaczającej ich rzeczywistości. Cheryl jest z zewnątrz, z tzw. klasy średniej. Mimo usilnych prób coraz gorzej radzi sobie z zasadami obowiązującymi w tym elitarnym towarzystwie, do którego weszła za pośrednictwem swojego męża. Mierzy się z problemami dotyczącymi starzenia się i kobiecego przemijania, a także coraz częściej widzi oznaki rozpadu swojego związku z Jeffreyem. Dostrzega również płytkość i sztuczność relacji występujących pomiędzy mieszkańcami Little Neck Cove. Również Teddy, mimo iż należy do społeczności od urodzenia, ma problemy z dopasowaniem się do niej, nie cieszy się zbyt dobrą opinią wśród innych. Został wyrzucony ze szkoły, ćpa i nie koniecznie chce swoje życie poświęcić rutynowej pracy. Oprócz tych dwóch „czarnych owiec”, perfekcyjne życie społeczności zakłóca coraz większa liczba ludzi przyjezdnych, niekiedy zapewne o niższym statusie materialnym. Tak naprawdę żaden z mieszkańców tego nie wie, gdyż nikt nie zamierza pytać ich o pochodzenie, ich tożsamość. Ludzie ci traktowani są przez lokalną społeczność jako obcy, wręcz zagrażający ich bezpieczeństwu.  Co więc trzeba zrobić, gdy ktoś obcy wchodzi na nasz teren bez pozwolenia? Postawić płot.

Czytaj dalej

Listy do Duszki – Ewa Formella

Dodane przez 4 września 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Listy do Duszki - Ewa Formella

Listy do Duszki
Ewa Formella

Do lektury „Listów do Duszki” zachęciło mnie to, że historia powstała na postawie wspomnień pewnej Gdańszczanki, podopiecznej autorki, która obecnie zajmuje się opieką nad osobami starszymi i niepełnosprawnymi. Ewa Formella jednak sama przyznaje, że nie wie, ile jest w opowieści prawdy, a ile fantazji opowiadającej.

Autorka we wstępie opowiada, że w swojej pracy często słucha wspomnień swoich podopiecznych, którzy często ze łzami w oczach opowiadają swoje przeżycia. Najciekawsze jest to, że dużo częściej od złych chwil pamiętają te dobre, jakby wyparli z pamięci tragedie, które ich spotkały, a może po prostu chcą się dzielić tylko szczęściem.

Czytaj dalej

Zielony żuk i biały gołąb rozpaczy – Albin Perc

Dodane przez 14 sierpnia 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Zielony żuk i biały gołąb rozpaczy - Albin Perc

Zielony żuk i biały gołąb rozpaczy
Albin Perc

Największym wrogiem powieści jest banał. Niszczy on bowiem to, co w lekturze najważniejsze, czyli napięcie – między nami, czytelnikami, a przedstawianą historią. W wypadku „Zielonego żuka i białego gołębia rozpaczy” trudno nie zauważyć, że banał nie tyle wkradł się, ile zdecydowanie opanował całą opowieść, pozostawiając niepodległym tylko tytuł, który, trzeba przyznać, intryguje.

Bohaterem powieści jest nastolatek, Lucjan, żyjący z autystycznym bratem i matką, która utrzymuje całą rodzinę. Jego życie, związane z wykluczeniem i niełatwymi relacjami nie tylko z rówieśnikami, ale i z rodziną, nabiera tempa, gdy Lucjan próbuje wpłynąć na swoją sytuację życiową. Kluczowe okazuje się poznanie pewnej dziewczyny, która niespodziewanie i odważnie stanęła w obronie chłopaka.

Czytaj dalej

Ewka – Dariusz Regulski

Dodane przez 23 czerwca 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Ewka - Dariusz Regulski

Ewka
Dariusz Regulski

Autora „Ewki” poznałem już jakiś czas temu, podczas lektury jego książki „AntyCzłowiek”. Zrobiła na mnie na tyle duże wrażenie, że nie bez pewnych wysokich oczekiwań, sięgnąłem po kolejną. Pan Regulski wyklarował całkiem szybko swój własny osobliwy sposób pisania, który na pewno znacząco wyróżnia go na rynku wydawniczym w naszym kraju, ale czy na tyle, aby można było o nim mówić jako o ewenemencie, talencie, czy nawet przystępności dla przeciętnego czytelnika?

Czytaj dalej

Prymityw. Epopeja narodowa – Marcin Kołodziejczyk

Dodane przez 14 maja 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Prymityw. Epopeja narodowa - Marcin Kołodziejczyk

Prymityw. Epopeja narodowa
Marcin Kołodziejczyk

Epos narodowy, epopeja narodowa – utwór literacki o istotnym znaczeniu dla danego narodu. Określenie to przyznawane jest zwykle jednemu dziełu literatury narodowej, które według materiałów historycznych czy tradycji ma najwierniej oddawać charakterystyczne dla epoki rysy narodu lub jego warstwy, osiągając jednocześnie wysoki stopień artyzmu (definicja znaleziona w sieci). Myślę że przytoczenie tej definicji jest potrzebne, a wręcz konieczne w kontekście niniejszej recenzji.

Epopeja narodowa. To określenie zawsze kojarzy mi się z „Panem Tadeuszem”. Wszyscy znamy to dzieło Adama Mickiewicza. Wszyscy w szkole uczyli się „Inwokacji”. To właśnie „Pan Tadeusz” jest polską epopeją narodową. Uczono nas o tym na lekcjach języka polskiego. Wszyscy podziwiamy kunszt literacki naszego wieszcza narodowego. Jest to po prostu dzieło bez wątpienia należące do kanonu literatury polskiej.

Tymczasem ostatnio spotykałem się z reklamą książki „Prymityw”, autorstwa Marcina Kołodziejczyka. Z krótkiego biogramu znajdującego się na okładce możemy się dowiedzieć, iż jest on reporterem i laureatem wielu prestiżowych nagród dziennikarskich. Wymienione są także jego wcześniejsze tytuły. Na okładce jego najnowszej powieści znajdujemy właśnie takie określenie: epopeja narodowa. Odważnie – pomyślałem. W ogóle muszę przyznać, że kampania reklamowa książki jest naprawdę przemyślana. Wszyscy wiemy, jak małe dzieci reagują na zakazy. „Nie rusz tego, nie dotykaj” – mówi zatroskany rodzic. Po takich słowach możemy być niemal pewni, że dziecko zrobi dokładnie to, czego mu się zabrania. Wie o tym także wydawca książki – Wielka Litera – przewrotnie zwracając się do potencjalnego czytelnika tymi słowami:

„jeżeli jesteś w drodze do dyskontu. Albo do modnej galerii. Jeżeli pijesz piwo do biesiadnej TV. Albo wino przy muzyce klasycznej. Jeżeli nie starcza ci do pierwszego. Albo kupujesz nowe auto. Jeżeli jesteś prawdziwym Polakiem albo polactwem pogardzasz. Nie czuj się bezpieczny. I trzymaj się z dala od tej książki. Na miłość boską, nie chcesz czytać tej powieści”.

Czytaj dalej

Korpożycie świnki morskiej – Paulien Cornelisse

Dodane przez 11 kwietnia 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Korpożycie świnki morskiej - Paulien Cornelisse

Korpożycie świnki morskiej
Paulien Cornelisse

Świat korporacji dla wielu wydaje się niezwykły. I nie chodzi wcale o ewentualną atrakcyjność tej rzeczywistości, tylko o osobliwość lub może raczej swoistą odrębność. Wszelkiego rodzaju zasady, które determinują funkcjonowanie w korporacji, język używany przez pracowników, realia, które panują w dużych firmach – wszystko z jednej strony jest nam niby znane, a z drugiej mocno wyolbrzymiane, nie tylko w filmach czy w literaturze, ale również w codziennych rozmowach. Paulien Cornelisse książką „Korpożycie świnki morskiej” stara się pokazać rzeczywistość deadline’ów i asapów, niestety nie dość interesująco czy świeżo. Popada w schematyczność, wykorzystując stałe motywy w myśleniu o korporacji, co sprawia, że czytanie okazuje się nie tyle mało ciekawe, ile po prostu nudne.

Czytaj dalej

Śmierć w Château Bremont – M.L. Longworth

Dodane przez 4 kwietnia 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Śmierć w Château Bremont - M.L. Longworth

Śmierć w Château Bremont
M.L. Longworth

Książka M.L. Longworth zabiera czytelnika do małej, zabytkowej miejscowości we Francji, gdzie doszło do wydarzenia, które nie schodzi z ust lokalnej społeczności – śmierci szlachcica. Étienne de Bremont, bo o nim mowa, choć oficjalnie wypadł z okna własnego zamku, w oczach prowadzących śledztwo mógł zostać brutalnie wypchnięty. Bohaterowie, chcąc poznać prawdę, coraz głębiej sięgają i w przeszłość szlachcica, i w relacje z członkami rodziny oraz podejrzanymi znajomymi, co sprawia, że sprawa, która na pozór wydawała się oczywista, przybiera na tajemniczości. Z czasem na jaw wychodzą nowe fakty oraz nowe postaci, mocno zanurzone w mafijnych i brudnych interesach.

Czytaj dalej

Bez wytchnienia – Michał Matuszak

Dodane przez 2 lutego 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Bez wytchnienia - Michał Matuszak

Bez wytchnienia
Michał Matuszak

Książka Michała Matuszaka „Bez wytchnienia” przyciągnęła moją uwagę dzięki pozytywnym recenzjom, jakie zbiera na blogach literackich. Przy trzecim spotkaniu z opinią o książce autora, zdecydowałem się po nią sięgnąć, już na poważnie zainteresowany lekturą. Wcześniej nie słyszałem o autorze. Tytułem wstępu, jest to już trzecia pozycja wydana przez dwudziestodziewięcioletniego pisarza z Leszna. Jak można wyczytać, nie boi się poruszać trudnych, kłopotliwych, kontrowersyjnych tematów, co muszę z całego serca potwierdzić po przeczytaniu „Bez wytchnienia”.

Czytaj dalej

Opowiadania lżejsze od powietrza – Barbara Dziewięcka-Figiel

Dodane przez 20 stycznia 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Opowiadania lżejsze od powietrza - Barbara Dziewięcka-Figiel

Opowiadania lżejsze od powietrza
Barbara Dziewięcka-Figiel

Zbiory opowiadań, to melodia przeszłości i nie jest to tylko fakt, co smutna rzeczywistość. Rynek wydawniczy porzucił tą formę literacką, na rzecz bardziej rozbudowanych historii. Czytelnicy przestali upatrywać w książkach możliwości przeżywania wielu różnych emocji, wielu odmiennych historii, tak jakby zamknęli się na tylko jedną linię fabularną. Krótkie i często bardzo proste opowieści, które operują różnymi schematami ludzkich uczuć, ustąpiły miejsca przyzwyczajeniu do prowadzenia za ręką, krok po kroku, ze szczegółowym wyjaśnieniem każdego wątku. Zbiory opowiadań miały na celu wzbudzenie w czytelnikach pełnej gamy uczuć, raz oferując coś wesołego, innym razem smutnego lub strasznego. Po takiej lekturze, każdy odbiorca miał w głowie mętlik, tysiąc różnych myśli na temat przeczytanych historii. Wielokrotnie taki był właśnie zamysł autorów, którzy chcieli, aby czytelnicy zostali pozbawienie kontroli, dzięki czemu przeżywanie napisanych przez nich opowieści było bardziej prawdziwe, bliższe emocjom dnia codziennego.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi